Mają rozmach. Hyundai i Kia pokazują wielkie, elektryczne SUVy

Koreańskie marki pokazały dzisiaj dwa siostrzane modele koncepcyjne. Hyundai Seven i Kia EV9 zapowiadają największe elektryki obydwu producentów. Ciekawe, który spodoba wam się bardziej.

Koreańczycy mocno wzięli sobie do serca jak najlepsze wejście w świat elektrycznej motoryzacji. Obydwie marki pokazały już futurystyczne, ciekawie stylizowane i świetnie przyjęte modele elektryczne. Wygląda na to, że możemy spodziewać się kolejnych takich projektów.

%name

Zacznijmy od Hyundaia Seven Concept

Ten samochód został zaprezentowany już wczoraj, dlatego idzie na pierwszy ogień. Pierwsze co rzuca się w oczy na zdjęciu to rozmiar auta. Nie wiadomo, jak długi będzie Hyundai, ale rozstaw osi wynosi imponujące 320 centymetrów, także możemy spodziewać się, że całe nadwozie będzie miało około pięciu metrów. Prawdopodobnie we wnętrzu wersji produkcyjnej znajdziemy trzy rzędy siedzeń, co przy takich wymiarach ma sens – na pewno większy niż dwa fotele.

%name

Cechą charakterystyczną samochodu mają być tylne drzwi otwierane pod wiatr i brak słupka B. Charakterystyczny w koncepcie jest też tył. Ostatnio pisałem, że do tyłu nowego Range Rovera trzeba będzie się przyzwyczaić. W przypadku Hyundaia to jednak może nie być możliwe. Jestem jednak przekonany, że auto produkcyjne będzie wyglądać inaczej – szklana klapa bagażnika raczej nie spełni wymaganych norm bezpieczeństwa.

%name

Jeżeli chodzi o kwestie techniczne, to jeszcze prawie nic nie wiadomo. W informacji prasowej podano jedynie, że samochód ma być w stanie przejechać ponad 480 kilometrów na jednym ładowaniu. Ładowanie ma natomiast być bardzo szybki, bo będzie obsługiwać moc nawet 350 kW. Ma to pozwolić na naładowanie auta od 10 do 80% w 20 minut.

%name

Kia EV9 jest podobna

To znaczy – też ma drzwi otwierane pod wiatr, nie ma słupka B, a fotele wyglądają na takie, które nie mają szans znaleźć się w produkcyjnej wersji samochodu. Kia jest (czy też raczej ma być) zbudowana na tej samej platformie co Hyundai, więc podobieństwo nie dziwi. Prawdopodobnie będzie jednak trochę mniejsza. Z informacji prasowej wynika, że jej rozstaw osi wyniesie 310, długość 493, szerokość 206, a wysokość 179 centymetrów. Zasięg ma być taki sam, jak w siostrzanym modelu Hyundaia.

%name

Poza wymiarami, Kia zdradziła też jak będzie wyglądała deska rozdzielcza samochodu. Oczywiście jej głównym składnikiem będzie ogromny ekran – jego przekątna to aż 27 cali, czyli o 5 cali więcej niż wynosi średnica felg w koncepcie. Kierownica natomiast nie bardzo przypomina kierownicę. Ktoś tu chyba inspirował się wolantem z Tesli Model S Plaid.

%name

Oczywiście to tylko samochody koncepcyjne, a to oznacza, że wiele się w nich zmieni zanim wyjadą na drogi. Pewnie obydwa modele stracą sporo na swojej nietypowości, chociaż kto wie – Hyundai i Kia są coraz odważniejsze, jeśli chodzi o design. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na oficjalną prezentację wersji produkcyjnych.

Ale gdyby powyższe samochody były wersjami ostatecznymi, to który byście wybrali? Dajcie znać w komentarzach.

Wojciech Kaleta
Zdjęcia: Hyundai i Kia

Dyskusja

komentarzy

Wojciech Kaleta

Student dziennikarstwa i pasjonat motoryzacji. Pisanie na bloga to dla niego praktyka zawodowa i jednocześnie rozrywka po dniu na uczelni. Na Instagramie prowadzi profil @furykalety, gdzie wrzuca zdjęcia ciekawych samochodów.