Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG-T 140 KM – chciałem dać się zaskoczyć, ale…

Większość producentów robi teraz samochody pod rynek chiński lub amerykański, ale nie Nissan. Qashqai jest szczególnie popularny na Starym Kontynencie, dlatego został jeszcze bardziej dopasowany pod europejskie gusta. Jak to wyszło w praktyce?

Nissan Qashqai – jego wygląd i jego nazwa zdążyły się już wpoić w świadomość konsumentów. Model ten debiutował w 2007 r. i był jednym z pierwszych kompaktowych crossoverów – takich, które z założenia mają nigdy nie wjeżdżać w teren. Może to nieco głupie założenie, ale rynek zaczął chłonąć takie samochody jak oszalały. Od 2014 roku w sprzedaży jest druga generacja Qashqaia, która po 3 latach doczekała się niezbędnych aktualizacji. Rok później Nissan odświeżył gamę silnikową dodając benzyniaki o pojemności 1.3 l z turbosprężarką w dwóch wariantach mocy. Tak oto dotarliśmy płynnie do naszego egzemplarza testowego w wersji Tekna z motorem 1.3 DIG-T o mocy 140 KM.

Mimo tylu lat na rynku moja dotychczasowa styczność z Qashqaiem była marginalna. Zawsze zastanawiał mnie fenomen tego auta. Co sprawia, że w Europie sprzedano już ponad 3 mln egzemplarzy? Teraz na własnej skórze mogłem zobaczyć czy to tylko kwestia przewagi pierwszeństwa nad konkurencją, czy rzeczywiście jest w nim coś pociągającego, czego nie mają inni.

Pierwsze wrażenie

W moim przypadku było to dokładnie drugie. Pierwsze miałem jakieś miesiąc wcześniej, gdy odbyłem 20-minutową przejażdżkę przy innej okazji. Wtedy byłem jednak bardziej zaaferowany zrobieniem dobrych zdjęć i nie zwracałem wielkiej uwagi na samochód. To jednak wystarczyło, żeby stwierdzić, że Qashqai należy do efektownie wyglądających aut. Sylwetka jest raczej typowa dla segmentu, ale posiada kilka fajnych detali. Moim ulubionym są podłużne pręgi na masce. Wygląda to jak napięte przy dużym wysiłku ścięgna, chyba że moja wyobraźnia poszybowała ciut za daleko… Dobrze wygląda też dolna linia okien, stylowo podniesiona w stronę tyłu.

DSC 1974 1024x683 Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale…
Wizualnie Nissan jest zawieszony dość wysoko, ale liczby nie kłamią – prześwit to przeciętne 18 cm.

Qashqai to dość małe auto jak na swój segment. Z długością poniżej 4,4 m musi konkurować z autami przekraczającymi 4,5 m. Z tego powodu bagażnik o pojemności 439 l i przestrzeń z tyłu w Nissanie nie może zbytnio imponować. Jest poprawnie, ale bez rewelacji. Na uwagę zasługuje dość ciekawa dzielona, podwójna podłoga w kufrze.

Po zajęciu miejsca za kierownicą da się wyczuć, że to auto już jest kilka lat na rynku. Elektronika bardzo szybko się starzeje i niektórzy konkurenci mają w tej chwili o wiele ładniejsze ekrany multimediów. Nie znaczy to jednak, że w Nissanie jest biednie. System na poziomie wyposażenia Tekna ma mnóstwo funkcji, jednak jego intuicyjność oceniam co najwyżej poprawnie.

W trasie

Podczas tygodniowego testu Qashqai przydał się przede wszystkim do weekendowego wyjazdu do Wrocławia. Zachowanie auta na drogach szybkiego ruchu było bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Spodziewałem się wysokiego zużycia paliwa – w końcu mamy do czynienia z silnikiem benzynowym i dość wysokim nadwoziem. Tymczasem średnie spalanie ukształtowało się na poziomie 6-6,5 l przy prędkościach między 110, a 130 km/h. To już moja druga przygoda z motorem grupy Renault o pojemności 1.3 l i kolejny raz potwierdza się jego oszczędność, fantastyczna kultura pracy i dobra elastyczność. 140 koni w sam raz pasuje do rodzinnego auta jakim niewątpliwie jest Qashqai. Więcej o silniku można przeczytać w niedawnym teście Renault Megane GrandCoupe.

DSC 2002 1024x683 Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale…
Komora silnika wygląda jak totalny bałagan, ale motor 1.3 turbo mało pali i pozwala na dynamiczną jazdę.

W mieście Qashqai radzi sobie równie dobrze, ale pod jednym warunkiem. To auto nie lubi dynamicznej jazdy. To nie jest sprawa mocy, ale wystrojenia pozostałych elementów układu jezdnego. Kierownica – drętwa, ze zbyt silnym wspomaganiem. Zawieszenie zupełnie przeciętne, nie dające czucia w zakręcie, pozbawiona temperamentu praca skrzyni biegów. Z tego powodu kwalifikuję Nissana jako świetny środek transportu z punktu A do punktu B, dla spokojnych kierowców. Za płynną jazdę Qashqai odwdzięczy się małym spalaniem, komfortem i wygodą.

Po europejsku

Według Nissana wersje z napędem AWD stanowią margines sprzedaży. Mimo to utrzymano je w ofercie, ale w bardzo ograniczonym zakresie. Krótka piłka – jeśli chcesz mieć Qashqaia 4×4 musisz wybrać turbodiesla 1.7 dCi 150 KM. W testowanym samochodzie mieliśmy więc napęd na przód i ręczną skrzynię 6-biegową. Mimo zerowych zdolności terenowych Nissan ma drzwi przykrywające progi – warto o tym wspomnieć.

DSC 2013 1024x683 Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale…
W środku bez szaleństw. Widać upływ lat, za to materiały bardzo dobre.

Jedną z istotnych zmian w cenniku jest też wycofanie skrzyni bezstopniowej, zastępując ją dwusprzęgłowym, 7-biegowym automatem. To zdecydowanie zmiana pod europejskiego klienta, bo CVT jest lubiane przede wszystkim w Japonii, a u nas niekoniecznie. Na przestrzeni czasu Nissan zdążył dopracować materiały wykończeniowe. Sam projekt deski rozdzielczej i zegarów wygląda konserwatywnie, za to wykończony jest naprawdę przyjemnymi tworzywami. Spory plus dla Japończyków.

Sytuacja rynkowa

Testowana wersja Tekna to prawie szczyt cennika, bo bez promocji  kosztuje 115 390 zł. Za tę cenę otrzymujemy wszystko czego będziemy potrzebować, a nawet sporo więcej. Jest bardzo przyzwoita nawigacja, więcej systemów asystujących niż jestem w stanie wymienić, pół-skóra na fotelach, reflektory LED, felgi 19” i wiele, wiele innych. Zabrakło mi za to aktywnego tempomatu i elektrycznej regulacji odcinka lędźwiowego – musi wystarczyć ręczna. Do testowego egzemplarza dorzucono jeszcze pakiet Premium z oknem dachowym, ogrzewaną przednią szybą i systemem audio BOSE za 4580 zł.

DSC 2004 1024x683 Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale…
Bagażnik o pojemności 439 l ma ciekawą, podwójną podłogę.

Mimo, że nasz egzemplarz skonfigurowany jest na 122 670 zł, takiego Nissana można kupić już od około 80 tys. Przyjmując budżet około 115 tys. da się znaleźć na rynku podobnej wielkości auta. Przykładem niech będzie SEAT Ateca 1.5 TSI w najbogatszej wersji Xcellence lub FR-line. Ciekawie wygląda oferta Kii Sportage także w najbogatszej odmianie oraz Peugeot 3008 Allure z ciut słabszym silnikiem 130 KM. Najbardziej zastanawiające jest jednak, że niemal bliźniaczy Renault Kadjar z tym samym motorem kosztuje na topowym wypasie niecałe 94 tys. zł.

Podsumowanie

Chciałem dać się zaskoczyć Nissanowi. W końcu Qashqai to bestseller na skalę Europy, choć już czuć w nim spory rynkowy staż. Tego zaskoczenia jednak zabrakło, bo znalazłem dokładnie to, czego się spodziewałem – wygodę, bezproblemowość i solidność. Dla entuzjasty nietuzinkowości Qashqai będzie równie nudny jak pralka czy lodówka – po prostu jest i spełnia swoje zadanie. Nissan jest bezpiecznym wyborem, pewną lokatą, na którą można odłożyć swoje pieniądze. W topowych wersjach tych pieniędzy musi być sporo, jednak właśnie brak jakichkolwiek istotnych minusów tak przyciąga klientów. Myślę, że tutaj leży tajemnica sukcesu Qashqai’a.

DSC 1984 1024x683 Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale…
Magnetyczna czerwień to charakterystyczny kolor Qashqai’a. Wymaga dopłaty 2700 zł.

Czy to oznacza, że my, miłośnicy czterech kółek, zwiniemy interes, bo dobre samochody już nie wzbudzają emocji? Na szczęście nie, bo oprócz dobrych samochodów takich jak testowany Nissan, są jeszcze samochody fenomenalne…

Bartłomiej Puchała
fot. autor

Wygląd:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (7 / 10)
Wnętrze:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (6 / 10)
Silnik:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (9 / 10)
Skrzynia:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (6 / 10)
Przyspieszenie:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (6 / 10)
Jazda:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (6 / 10)
Zawieszenie:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (6 / 10)
Komfort:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (6 / 10)
Wyposażenie:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (7 / 10)
Cena/jakość:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (5 / 10)
Ogółem:%name Test: Nissan Qashqai 1.3 DIG T 140 KM   chciałem dać się zaskoczyć, ale… (64/100)

Galeria

Dane techniczne

Silnik: turbobenzynowy R4, 16 zaw.
Pojemność silnika: 1333 ccm
Moc: 140 KM przy 5000 obr./min
Moment obr.: 240 Nm przy 1600-3500 obr./min
Skrzynia biegów: manualna 6b
Napęd: przedni
0-100km/h: 10,9 s
V-max: 193 km/h
Zbiornik paliwa: 55 l
Cena: Tekna od 115 390 zł (testowany: 122 670 zł)

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.