Kia Sportage to model lubiany przez Polaków, ponieważ idealnie łączy kompromisy. Jest pojemnym SUV-em, ma szeroką gamę silnikową i nie kosztuje kilku walizek pieniędzy. Przynajmniej ta opcja ze 150-konnym silnikiem, którą jeździłem.
W ubiegłym roku ten popularny model z Korei przeszedł spore odświeżenie, które wpłynęło na wiele rzeczy. Zmienił się nie tylko wygląd zewnętrzny, ale też środek. Sprawdźmy więc jak nowy Sportage poradził sobie na tygodniowych wczasach w Krakowie.
Kia Sportage po liftingu wygląda amerykańsko
Odświeżenie przyniosło mocną modyfikację przodu samochodu, w którym pojawiły się nowe lampy. Mają one teraz dalej dość futurystyczny zakrzywiony kształt, ale część sygnatury świateł jest pionowa i pasuje do elektrycznych modeli tej marki. Z przodu wrażenie robi też duży grill i atrapa chłodnicy.

Tył i profil auta podobny jest do poprzedniczki i nie zmienił się aż tak mocno. Jest blenda świetlna łącząca reflektory oraz dalej wypukła klapa bagażnika. W przypadku testowanego egzemplarza niecodzienny jest też lakier, który najbliżej przypomina szarość.
Kia Sportage to jednak nadal kompaktowy SUV, który ma ciut ponad 4,5 m, więc nadaje się dla rodziny.

Jasne wnętrze robi wrażenie
Wewnątrz Sportage pojawiła się ciekawa konfiguracja kolorystyczna, ponieważ deska rozdzielcza jest dwukolorowa. Na górze postawiono na ciemny kolor, a na dole jasną barwę. Uzupełnieniem jasnego wnętrza jest też jasna tapicerka na fotelach. Tak nawiasem mówiąc, siedzenia są wygodne, elektrycznie sterowane, a nawet podgrzewane i wentylowane. Masaży niestety już zabrakło.
Tunel środkowy również jest dwukolorowy, ponieważ parę przycisków i selektor zmiany biegów są ciemne, a podłokietnik już jasny. Niecodziennym elementem ponad nimi pojawił się mały monochromatyczny wyświetlacz, który może być albo funkcjami klimatyzacji, albo nawigacji. Dość ciekawe rozwiązanie, które mnie zaskoczyło.

Zauważyłem, że dwuramienna kierownica wielofunkcyjna ma cienki wieniec, ale dobrze leży w dłoniach. Za nią pojawił jeden wyświetlacz zegarów z czytelnymi grafikami, a po prawej stronie ten od systemu multimedialnego. Oba zostały umieszczone w jednej tafli, co jest ostatnio dość modnym rozwiązaniem.
Sam dotykowy ekran multimediów ma ładne grafiki, działa płynnie i nie zauważyłem z nim wielu problemów. Moim zdaniem wygląda lepiej niż w siostrzanym Hyundai-u. Skrywa nawigację, audio, ustawienia samochodu, dobrej jakości kamery czy łączność z telefonem (również bezprzewodową).

Pojemna kabina dla rodziny!
Rozstaw osi zbliżający się do 2,7 metra sprawia, że w aucie nie ma co narzekać na brak miejsca. Jasna tapicerka i wielki panoramiczny dach rozświetlają wnętrze, a sam środek jest przestronny. Zarówno na przednich, jak i tylnych siedzeniach.
Bagażnik też nie jest najmniejszy. W spalinowej wersji jego pojemność to okolice 590 litrów. Dostęp do niego jest prosty, a zmieścicie w nim naprawdę sporo. Ma podwójne dno, w którym w naszym przypadku znalazło się koło zapasowe.
Kia Sportage FL 1,6 l 150 KM – wady i zalety:
Jak jeździ bazowa Kia?
Do dyspozycji w tym egzemplarzu był 1,6-litrowy silnik benzynowy z turbosprężarką o mocy 150 koni mechanicznych i maksymalnym momencie obrotowym równym 250 Nm. To najsłabszy wariant, który dostępny jest w sprzedaży. Uzupełnieniem była siedmiostopniowa przekładnia automatyczna, która dobrze współpracuje z silnikiem i kierowcą. Napęd w tym przypadku był przekazywany na przód.
Na papierze dane techniczne może nie szokują, bo do setki samochód przyspiesza w 9,4 sekundy, a maksymalna prędkość to 194 km/h. Fakt, nie są to wyniki oszałamiające, ale mamy do czynienia jednak z autem rodzinnym, a mocniejsze warianty są w opcji.

Mimo to, za kierownicą nie czułem jakiś problemów przy codziennej jeździe. Nawet taka moc wystarcza do jazdy po mieście lub poza nim. Oczywiście autostrada problematyczna też nie będzie, ale jednak trzeba pamiętać, że ten samochód nie jest stworzony do dynamicznej jazdy. Chyba, że non stop będziecie katować sportowy tryb jazdy – wówczas reakcja na przepustnicę jest dużo szybsza, a i biegi zmieniają się prędzej. Niestety wpływa to na pragnienie Sportage.
Spalanie auta trzeba średnio liczyć na poziomie 7-8 litrów na 100 km. Przy większym obciążeniu – np. w zakorkowanym mieście ten wynik może jeszcze wzrosnąć (nawet i 9-10 l/100km). Zapewne opcje hybrydowe są bardziej ekonomiczne.
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube
Na szczęście Sportage prowadzi się pewnie, nie przechyla się za bardzo w zakrętach, więc do zawieszenia czy układu kierowniczego również nie mam żadnych uwag.

Sporo opcji do wyboru
Kia w modelu Sportage ofertuje swoim klientom pełną gamę silników i napędów. Nie dość, że można kupić auto z manualną lub automatyczną skrzynią, to jeszcze można wybrać napęd na przód lub obie osie.
A to nie koniec, ponieważ w gamie jest zarówno klasyczny motor benzynowy o mocy 150 lub 180 KM, ale także zwykła hybryda o mocy 239 KM lub hybryda plug-in z mocą 288 koni mechanicznych. Jak widać – jest z czego wybierać.

Szeroki cennik to zaleta aut z Korei
To pozwala dopasować Sportage do swojego budżetu. Podstawowy wariant to wydatek minimum 130 tysięcy złotych. Za najtańszą opcję AWD przyjdzie zapłacić od 154 tysięcy złotych. Hybryda to koszt od 160 tysięcy złotych (172 tysiące zł za 4×4), a plug-in od 176 tysięcy złotych (do 4×4 trzeba dopłacić 11 000 zł).
Nasz egzemplarz w wyposażeniu Business Line i dodatkami dobił do okolic 170 tysięcy złotych.

Kia dzielnie broni się przed Chinami
I z takim dobrobytem wyboru Kia Sportage jest naprawdę dobrą propozycją dla rodzin. Samochód jest pojemny, uniwersalny oraz ogólnie nieźle wykonany. Najtańszy wariant nie jest też zawalidrogą, ale wymaga pewnych wyrzeczeń. Mógłby mniej palić, ale i tak nie jest źle. Porównując to wszystko do propozycji z Chin, to Kia znacząco tym konkurentom odjeżdża.
A zrobiła to już bardzo dawno goniąc i doganiając europejską konkurencję. W takim porównaniu z Tiguanem, wybrałbym koreańską propozycję.
Konrad Stopa
Zdjęcia Kia Sportage FL 1,6 l 150 KM:
























Dane techniczne Kia Sportage FL 1,6 l 150 KM:
Silnik: 1.6 l benzynowy
Moc układu: 150 KM, napęd na przód
Maksymalny moment obrotowy układu: 250 Nm
0–100 km/h: 9,4s.
Prędkość maksymalna: 194 km/h
Skrzynia biegów: automatyczna 7-biegowa
Cena: od 130 000 złotych







