DS N°4 to kompakt premium o wyraźnym francuskim charakterze, który wyróżnia się designem i dopracowanymi detalami. Limitowana wersja „Jules Verne” dodaje mu unikalnego stylu inspirowanego literacką wizją podróży i eksploracji. Czy taka interpretacja luksusu i nowoczesności pozwoli modelowi skutecznie przyciągnąć nowych klientów w segmencie zdominowanym przez niemiecką konkurencję?
DS N°4 HYBRID Jules Verne
Marka DS Automobiles konsekwentnie odświeża swoją gamę modelową, próbując na nowo zdefiniować pojęcie „kompakta” premium. Zmiana nazwy na DS N°4 to nie tylko zabieg kosmetyczny, ale element szerszej transformacji, zarówno wizerunkowej, jak i stylistycznej. Testowana odmiana „Jules Verne” stanowi jej najbardziej wyrazisty manifest. To edycja specjalna inspirowana powieścią Jules Verne „W 80 DNI DOOKOŁA ŚWIATA”, zbudowana wokół idei podróży jako doświadczenia, a nie tylko przemieszczania się.
I rzeczywiście to właśnie takie projekty mają szansę wyróżnić niszową markę koncernu Stellantis na tle dominujących w segmencie graczy. Bo choć DS N°4 mierzy się z tak ugruntowanymi rywalami jak Audi A3, BMW Serii 1 czy Mercedes-Benz Klasy A, robi to na własnych zasadach. Zamiast sportowej ostrości proponuje komfort, design oraz unikalność.
Już pierwszy kontakt z DS N°4 zdradza, że nie będzie to typowy przedstawiciel segmentu C. Proporcje są nieoczywiste i co ważniejsze zapadają w pamięć. Nadwozie nie jest schematyczne. Nie wpisuje się w koncepcję klasycznego hatchbacka, crossovera ani coupé, choć czerpie z każdego z tych światów.


Linia dachu opada płynnie ku tyłowi, nadając sylwetce lekkości, ale bez kompromisu w zakresie ograniczenia funkcjonalności. Jednocześnie wyraźnie zaznaczone zostały nadkola oraz duże, nawet 19-calowe felgi, które budują wrażenie masywności. Auto wydaje się „napompowane” i zwarte. Co ciekawe, mimo tych zabiegów nie sprawia wrażenia przesadnie dużego. To raczej gra proporcji niż rzeczywistych wymiarów.
Lifting między segmentami, ale poza schematem
Największe zmiany względem poprzednika widoczne są z przodu i nie ma w tym przypadku. To właśnie tutaj DS buduje swoją nową tożsamość wizualną. Centralnym punktem jest duży grill o geometrycznym wzorze, który bardziej przypomina element biżuterii niż klasyczny wlot powietrza. Towarzyszy mu podświetlane logo DS, detal który po zmroku nadaje autu niemal teatralny charakter. Całość uzupełniają bardzo charakterystyczne reflektory LED, tworzące nową sygnaturę świetlną marki. Efekt jest zauważalny – to samochód, którego nie sposób pomylić z konkurencją.
Z boku DS N°4 ujawnia swoją najbardziej designerską naturę. Linia boczna jest lekko opadająca, przywodząc na myśl modne dziś nadwozia typu crossover coupé. Duże felgi nie dominują sylwetki, a wręcz przeciwnie, wydają się jej naturalnym elementem.

Kluczową rolę odgrywają takie detale jak ukryte klamki drzwi, ostre linie oraz subtelne chromowane akcenty. To właśnie przetłoczenia definiują charakter auta. DS projektuje swoje modele jak rzeźby, a światło nie tylko je oświetla, ale aktywnie współtworzy formę. Załamując się na powierzchniach karoserii, buduje efekt niemal architektoniczny. To podejście rzadko spotykane w tej klasie, gdzie dominują obłe i mało wyraziste kształty.

Tylna część nadwozia kontynuuje tę narrację. Lampy LED o trójwymiarowej strukturze przypominają precyzyjnie grawerowane szkło, ich forma zmienia się w zależności od kąta patrzenia i warunków oświetleniowych. Między nimi znalazł się duży napis „DS Automobiles”, podkreślający aspiracje marki i jej chęć budowania wyrazistej tożsamości.

To nie jest krzykliwy projekt. To dopracowana kompozycja detali, które najlepiej działają w rzeczywistości. Na tle już i tak wyrazistej stylistyki, wersja „Jules Verne” nie zmienia charakteru auta, a raczej go podkreśla. To edycja oparta na subtelności. Nie znajdziemy tu agresywnych dodatków czy sportowych przerysowań. Zamiast tego pojawiają się unikalne wzory felg, dyskretne oznaczenia i dopracowane akcenty stylistyczne, bliższe limitowanej kolekcji niż klasycznemu pakietowi wyposażenia. I właśnie w tym tkwi jej siła.
Wnętrze DS N°4
Wersja „Jules Verne” w DS N°4 to przede wszystkim specjalnie zaprojektowane wnętrze oraz bogatszy pakiet wyposażenia, który podkreśla kolekcjonerski charakter tej edycji. Kabina utrzymana jest w unikalnej kombinacji kolorystycznej Pearl & Eternal Blue Alcantara, co od razu odróżnia ją od standardowych wersji i nadaje jej bardziej „salonowy” oraz nastrojowy klimat. Centralnym elementem kabiny jest deska rozdzielcza z laserowo grawerowanym wzorem kompasu i motywami podróżniczymi, nawiązującymi do idei eksploracji inspirowanej twórczością Jules Verne. Całość uzupełnia system multimedialny DS IRIS SYSTEM z nawigacją, sterowaniem głosowym i rozbudowaną łącznością, który stanowi jednocześnie centrum obsługi funkcji auta.




Jeśli chodzi o wyposażenie, „Jules Verne” jest bardzo dobrze doposażony już w standardzie, ponieważ obejmuje m.in. bezdotykowy dostęp i uruchamianie pojazdu, elektrycznie wysuwane klamki, czujniki parkowania z kamerą cofania oraz pakiet komfortowych foteli z podgrzewaniem i podgrzewaną kierownicą. Wnętrze uzupełniają elementy typowe dla wyższych segmentów, takie jak ambientowe oświetlenie kabiny, aluminiowe pedały, specjalne listwy progowe z oznaczeniem wersji specjalnej oraz dedykowane dywaniki. Dodatkowo dochodzą pakiety Connect One i Connect Plus, które rozszerzają możliwości usług online, aktualizacji systemu i zdalnych funkcji auta. W efekcie wnętrze „Jules Verne” nie tylko wyróżnia się stylistycznie, ale realnie przesuwa N°4 w stronę wyższego segmentu premium.
Wymiary niepasujące do segmentu
Na papierze DS N°4 wpisuje się w segment kompaktowy, ale już pierwsze spojrzenie zdradza, że Francuzi nie zamierzali trzymać się sztywnych definicji. Długość 4,40 m, szerokość około 1,83 m i rozstaw osi wynoszący 2,68 m lokują go w klasie C, jednak prześwit sięgający blisko 19 cm pozwala spojrzeć na niego również jak na crossovera. To właśnie ta niejednoznaczność jest jednym z fundamentów jego charakteru.
W praktyce N°4 funkcjonuje gdzieś pomiędzy klasycznym hatchbackiem a segmentem C-SUV. Łączy kompaktowe wymiary z podwyższoną sylwetką i obietnicą większego komfortu. A skoro mowa o tej klasie, to oczekiwania są jasne, tj. wygoda, nowoczesne multimedia, wydajny napęd i rozbudowane systemy wsparcia kierowcy. DS próbuje odpowiedzieć na wszystkie te potrzeby i robi to na swój, wyraźnie francuski sposób.

Kompaktowe nadwozie ma jednak swoje konsekwencje. Bagażnik o pojemności 430 litrów nie należy do największych w klasie, ale jest ustawny i funkcjonalny. Dzielone oparcie tylnej kanapy oraz otwór do przewożenia dłuższych przedmiotów zwiększają jego praktyczność i ułatwiają codzienne użytkowanie.
Arystokrata o małym sercu
Kwintesencję odmiany „Jules Verne” w nowym DS N°4 stanowi dobrze znany, ale celowo uproszczony układ mild hybrid o mocy 145 KM i 230 Nm. To konfiguracja wpisująca się w aktualną filozofię napędów – niewielki silnik spalinowy, kompaktowa jednostka elektryczna i niewielka bateria, zaprojektowana bardziej pod kątem redukcji masy i efektywności niż maksymalnego zasięgu.
Sercem układu jest trzycylindrowy silnik 1.2 l turbo PureTech o mocy 136 KM, wspierany przez silnik elektryczny generujący dodatkowe 28 KM. Warto jednak pamiętać, że nie są to wartości sumujące się liniowo, dlatego łączna moc systemowa wynosi 145 KM. Całość współpracuje z dwusprzęgłową skrzynią automatyczną, która odpowiada za płynne przełożenie momentu i komfortową pracę w codziennych warunkach.

Na papierze osiągi nie budzą emocji. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje około 9,5 sekundy. Jednak w praktyce DS N°4 potrafi zaskoczyć subiektywnym wrażeniem żwawości. Silnik chętnie wchodzi na obroty, a w trybie Sport reakcja na gaz staje się wyraźnie bardziej bezpośrednia. Do dyspozycji kierowcy pozostają także tryby Normal oraz Eco, które najlepiej oddają rzeczywisty charakter auta, nastawiony na spokój i efektywność.Nawet jeśli sylwetka i detale stylistyczne mogą sugerować coś bardziej dynamicznego, rzeczywistość jest inna. To samochód zaprojektowany wokół idei komfortu, płynności i elegancji jazdy.
Spalanie DS4
W codziennym użytkowaniu, szczególnie w mieście, hybryda pokazuje swoje największe atuty: płynność, ciszę i niskie spalanie. Dzięki temu układowi samoładującemu, możemy przemieszczać się nawet do 50% czasu w mieście wyłącznie na prądzie. Co można zauważyć podczas codziennej jazdy. W mieście zużycie wynosi niecałe 6 l/100 km, przy 120 km/h około 7 l/100 km, a na autostradzie dochodzi do około 8 l/100 km. Przy spokojnej jeździe możliwe są jeszcze niższe wyniki. Mi osobiście udało się zejść na trasie do poziomu 4 litrów, co jest wynikiem naprawdę bardzo dobrym i rodzi pytanie, czy w takich warunkach diesel wciąż ma sens. Nie wspomnę o wyświetlanym zasięgu na poziomie 900 kilometrów.

Za kierownicą DS N°4 dominuje przede wszystkim spokój. Zawieszenie skutecznie filtruje nierówności, układ kierowniczy nie jest przesadnie ostry, a całość zachęca do płynnej jazdy. To nie jest auto, które prowokuje – raczej uspokaja i pozwala „płynąć” przez drogę, co bardzo dobrze koresponduje z jego francuską filozofią designu i komfortu.
DS N°4 – ceny (PLN brutto)
| Silnik | PALLAS | DS PERFORMANCE LINE | JULES VERNE | ÉTOILE ALCANTARA | ÉTOILE SKÓRA NAPPA |
|---|---|---|---|---|---|
| HYBRID MHEV 48V 145 | 154 300 zł | 161 300 zł | 164 300 zł | 177 300 zł | 193 300 zł |
| DIESEL BlueHDi 130 | 159 900 zł | 166 900 zł | 169 900 zł | 182 900 zł | 198 900 zł |
| PLUG-IN HYBRID 240 | 199 600 zł | 206 600 zł | 209 600 zł | 222 600 zł | 238 600 zł |
| ELEKTRYCZNY E-TENSE 213 | 199 600 zł | 206 600 zł | 209 600 zł | 222 600 zł | — |
W efekcie gama DS N°4 Hybrid została wyraźnie rozdzielona, od wersji użytkowych po pełnoprawne premium. Z edycją Jules Verne pełniącą rolę stylowego i emocjonalnego środka oferty. Oczywiście można upolować dobre rabaty na modele dostępne od ręki.
Podsumowanie DS N°4
DS N°4 Hybrid „Jules Verne” wykracza poza klasyczny segment kompaktów premium, stawiając na design, komfort i emocje z jazdy. Auto łączy nieoczywistą, rzeźbiarską stylistykę nadwozia z dopracowanym wnętrzem inspirowanym motywami podróży. Edycja specjalna podkreśla charakter modelu poprzez unikalne materiały i detale wykończeniowe. Układ mild hybrid 145 KM nie ma sportowych ambicji, ale dobrze wpisuje się w filozofię auta. Zapewnia płynną, oszczędną i spokojną jazdę, szczególnie w warunkach miejskich. N°4 nie rywalizuje bezpośrednio z niemieckimi konkurentami dynamiką. Zamiast tego proponuje własne podejście do premium, oparte na stylu i komforcie.
Paweł Zaorski
Zdjęcia DS N°4 HYBRID Jules Verne:






































Dane techniczne Renault Clio 1.8 l E-Tech Hybrid 160KM:
Silnik: 1.2 PureTech 3-cylindrowy
Moc: 136 KM + 28 KM (elektryczny) = 145KM (łącznie)
Moment obrotowy: 300 Nm
Skrzynia biegów: automatyczna dwusprzęgłowa e-DCS6
Napęd: przód
0-100 km/h: 9,5 s
Prędkość maksymalna: 203 km/h
Cena: od 154 300 złotych, wersja testowana: 164 300 złotych







