Test: Volvo XC60 T8 R-Design – czy taka hybryda w ogóle ma sens?

407 koni mechanicznych, potworny, bo wynoszący aż 640 niutonometrów moment obrotowy i średnie spalanie – zdaniem producenta – na poziomie zaledwie 2,1 litra na 100 kilometrów. Kosmos? Kosmos! 

Volvo XC60 II godnie zastąpiło poprzednika, który nie ukrywam do dziś jest wzorem SUV-a w moim skromnym katalogu aut marzeń – takich do spełnienia, być może za jakiś czas. 

O ile jednak wersja D5, którą testowałem na jesieni zeszłego roku, jest świetnym, komfortowym i szybkim SUV-em, który w dodatku wygląda jak milion dolarów, tak T8 może pochwalić się czymś więcej. Kupując XC60 T8 podkreślasz nie tylko swój gust i majętność. Za jego kierownicą w wielu krajach zachodniej Europy wjedziesz tam, gdzie wjeżdżają meleksy, tesle i hybrydowe priusy plug-in. Do stref ekologicznych. 

Agresja z nutą elegancji 

Tak dokładnie można scharakteryzować wygląd prezentowanego egzemplarza. Wersja R-Design w pięknym, błękitnym metalizowanym kolorze przyciąga wzrok, a ogromne 21-calowe felgi dodają jej sportowego sznytu. Magnetyzujące są też przednie lampy z diodami LED w kształcie młota Thora. Nie wiem czy to ich zasługa, ale jadąc drogą szybkiego ruchu wszyscy mi zjeżdżali. Zupełnie jakby obawiali się ciosu zimnym błękitnym ostrzem nordyckiego boga.

xc60 t8 17 Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens?

Zanim jednak odpowiem Wam na pytanie, jak jeździ najszybsze, najmocniejsze i najbardziej ekologiczne Volvo, porozmawiajmy o wnętrzu. W nim kryje się, jak mawiają niektórzy, głębia. 

Wygodnie, dystyngowanie, ale bez ekscytacji  

Ilekroć wsiadam do nowego Volvo nie mogę nadziwić się jak konsekwentną i zimną kreską zostało ono w środku narysowane. Minimalizm w szwedzkim wydaniu jest bardzo smaczny, ale mi po którymś egzemplarzu z taką samą deską rozdzielczą w różnych rozmiarach zaczyna czegoś brakować. Oczywiście materiały są świetne, przejrzystość, jak na dotykowy tablet obsługujący całą inforozrywkę bez żadnego dodatkowego pokrętła, prawie wzorowa. Brakuje jednak duszy. Jeżeli już mam się do czegoś przyczepić, to znalazłem tylko albo aż tyle.

Fotele mają bowiem wzorowe podparcie kręgosłupa, świetne trzymanie boczne i są obłędnie wygodne. Pozycja za kierownicą jest idealna. Miejsca w środku pod dostatkiem z jedną uwagą – dla pasażerów drugiego rzędu przygotowano mało przestrzeni na stopy. W podłodze są jakieś dziwne wycięcia mocowania foteli… 

Podczas jazdy do pasażerów nie docierają żadne niepożądane dźwięki – Volvo świetnie izoluje odgłosy z drogi i szum wiatru. Przy prędkościach autostradowych można spokojnie szeptać. Jeśli wolisz słuchać głośnej muzyki, to nie mogłeś trafić lepiej – zestaw Bowers and Wilkins gra fenomenalnie. 

XC60 T8, podobnie jak XC90 T8, ma wewnątrz jedną, ale jakże smaczną różnicę w stosunku do każdej innej wersji. Mowa oczywiście o przeźroczystym lewarku 8-biegowej przekładni. Mały, ale sporo wnoszący akcent. 

xc60 t8 10 Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens?

No to jazda! 

Volvo XC60 T8 jest hybrydą nietypową. Po pierwsze, ogromna moc w większości jest produkowana przez silnik spalinowy. 320 KM zapewnia doładowana benzyna o pojemności 2 litrów, a pozostałe 87 KM dostarcza elektryka. Co ciekawe, silnik elektryczny znajduje się z tyłu i napędza tylko koła tylne. Z kolei jednostka spalinowa przenosi moc na koła przednie. A zatem mamy tu 4×4 bez spięcia międzyosiowego.

Oznacza to, że w lekkim terenie (w poważny off road to nie tym autem) możesz liczyć na wsparcie. Natomiast przy wykorzystaniu potencjału w zakrętach wyraźnie czuć, że Volvo to nie prawdziwy czterołap – przód wyraźnie daje o sobie znać tendencją do wyjeżdżania poza zadany tor jazdy. 

I w sumie nie pisałbym o szybkiej jeździe, gdyby nie fakt, że to “bydle” ma po prostu genialne osiągi. Pierwsza setka w 5,3 sekundy. Prędkość maksymalna 230 km/h, do tego bez względu na sytuację, auto wyrywa do przodu czy na liczniku jest 50 km/h czy 150 km/h. XC60 T8 prowadzi się przy tym bardzo pewnie (o ile nie przesadzimy, o czym wyżej) i komfortowo – oczywiście można ten komfort obniżyć zmieniając preferencję jazdy za pomocą jednego z trybów (auto się utwardza, obniża, itd.). 

xc60 t8 27 Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens?

407 KM i 2,1 l/100 km. Czy to w ogóle możliwe? 

Niestety nie. T8 to hybryda typu plug-in, więc można auto naładować i podróżować na samej elektryczności. Jest tylko jeden problem – pełne naładowanie baterii zajmuje kilka godzin, a zasięg nie oszałamia. Okolice 30 kilometrów to maks, o ile będziesz bardzo łagodnie obchodził się z gazem. 

Pozostaje jazda na benzynie z opcją wsparcia elektryką. I tutaj czeka na ciebie kolejna niesympatyczna niespodzianka. Auto praktycznie cały czas chce korzystać z paliwa konwencjonalnego, przez co okolice 9 litrów na 100 km to absolutnie najniższe spalanie, jakie udało mi się osiągnąć nieźle się przy tym pocąc. Średnie zużycie benzyny z całego testu wyniosło 12,1 litrów na 100 km i ten typ tak ma, co przy obniżonej pojemności baku do 50 litrów (baterie litowo-jonowe zajmują sporo miejsca) nie pozwala zaplanować zbyt długiej trasy bez tankowania. 350-400 kilometrów to maks. Do Trójmiasta wystarczy. 

Podsumowanie

Jak więc należy traktować XC60 T8? Na razie jako ciekawostkę. W Polsce niestety nie ma jeszcze stref ekologicznych, a jak się pojawią to lepiej będzie kupić sobie elektryczny skuter lub którąś z kompaktowych propozycji typu plug-in lub full electric. A jeśli Volvo XC60 to zdecydowanie z silnikiem T6 lub D5. To naprawdę jeden z najlepszych SUVów na rynku. I niech pojawi się ktoś, kto się z tym nie zgodzi. Chętnie sobie z nim porozmawiam! 

Adam Gieras 

Wygląd:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (9 / 10)
Wnętrze:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (9 / 10)
Silnik:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (5 / 10)
Skrzynia:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (10 / 10)
Przyspieszenie:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (10 / 10)
Jazda:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (8 / 10)
Zawieszenie:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (8 / 10)
Wyposażenie:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (10 / 10)
Komfort:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (10 / 10)
Cena/jakość:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? (6 / 10)
Ogółem:%name Test: Volvo XC60 T8 R Design   czy taka hybryda w ogóle ma sens? 85/100

Dane techniczne:


Silnik: Hybryda 
R4, benzynowy + silnik elektryczny 
Pojemność: 1969 cm3
Moc:  320 KM + 87 KM
Maksymalny moment obrotowy: 400 Nm + 240 Nm
Skrzynia biegów: automatyczna, ośmiobiegowa
Cena: od 274 800 zł, auto testowe 351 890 zł

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...