Test: Volkswagen Golf Variant R – idealny sleeper

Szukasz idealnego sleepera do jazdy na co dzień, w którym z pewnością zaskoczysz niejednego gniewnego spod świateł, a jednocześnie całkiem komfortowo przewieziesz rodzinę? Golf Variant R może być świetnym wyborem. Warto jednak zwrócić uwagę na szczegóły.

Testowany Golf Variant R to siódma generacja modelu. Jej produkcja zakończy się z końcem tego roku.

Volkswagen Golf Variant R wyposażony jest w silnik o pojemności 2 litrów, który wspomagany jest przez turbosprężarkę. Generuję on 300 koni mechanicznych przy 5500 obrotach na minutę. Jego moment obrotowy wynosi 380 Nm. Wcześniej silnik ten legitymował się mocą wyższą o 10 KM. Stracił je z powodu zastosowania filtra cząstek stałych, który był konieczny aby Golf mógł z dumą pokonać coraz bardziej wyśrubowane normy emisji spalin. Za przeniesienie napędu na cztery koła odpowiada 7-stopniowa automatyczna skrzynia biegów DSG.

Volkswagen Golf Variant R 17 1024x678 Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper

Skoro już jesteśmy przy napędzie na cztery koła

To warto się już na samym początku zastanowić czy Golf Variant R to na pewno to czego szukamy. Jeżeli szukasz niespodziewanych wrażeń z jazdy, nagłych poślizgów i ciągłego skupienia, to lepiej zamknij ten artykuł. W tym Golfie tego nie doświadczysz. Napęd jest tak zestrojony, że nie ma tu miejsca na jakikolwiek przypadkowy poślizg. Żeby wyprowadzić Golfa z równowagi trzeba naprawdę tego chcieć i się mocno postarać. Dla mnie jest to zdecydowanie plus tego auta. Nigdy na dłuższą metę porywiste auta nie sprawiały mi przyjemności. To fajne zabawki na chwilę, ale ciągłe 200% skupienia na prowadzeniu auta jest po prostu męczące.

Volkswagen Golf Variant R 19 1024x678 Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper

Jeżeli jednak szukasz auta na co dzień, które potrafi pokazać pazur to dobrze trafiłeś

Golf Variant R potrafi pokazać na co go stać. Zamknięte pod maską 300 koni mechanicznych sprawia, że auto rozpędza się do pierwszej setki w 4,9 sekundy. Takie przyśpieszenie gwarantuje nam, że zostawimy za sobą w tyle większość aut poruszających się po drogach. Testowany egzemplarz wyposażony był w szary lakier (“Indium”, 2 300 zł), który nie zdradzał zupełnie zadziornego charakteru Golfa. Mamy kolejny plus jeżeli ktoś nie lubi rzucać się w oczy.

Volkswagen Golf Variant R 10 1024x678 Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper

Masz ochotę na wolne toczenie się po mieście bez gwałtownych przyśpieszeń? Nie ma problemu. Wystarczy delikatniej obchodzić się z prawym pedałem, a auto stanie się spokojnym, zwykłym, szarym Golfem w kombi. Przy okazji odwdzięczy się niskim spalaniem. Podczas spokojnej miejskiej jazdy udało mi się odnotować wynik 9,8 l na 100 km. Podczas agresywnej jazdy trzeba jednak do tej wartości doliczyć 50%. Mimo wszystko uważam to za przyzwoity wynik w 300-konnym aucie.

Volkswagen Golf Variant R 2 1024x678 Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper

Wspominałem o komfortowym przewożeniu rodziny

No dobra, trochę na początku przesadziłem. Testowany przeze mnie egzemplarz nie był zbyt komfortowy. Co prawda miejsca w środku było wystarczająco dużo, żeby przewieźć żonę i dwójkę dzieci wraz z bagażami. Problem stanowi jednak to, że Golf Variant R jest dość twardy. Testowany egzemplarz wyposażony został w 19-calowe, opcjonalne felgi (3 980 zł) wraz z oponami o niskim profilu. Pokonywanie na nich garbów, kolein oraz miejskich krawężników to po pierwsze średnio przyjemna sprawa, po drugie wymaga ciągłego zastanawiania się czy tym razem obejdzie się bez wizyty w zakładzie zajmującym się renowacją felg. Jeżeli miałbym traktować to auto jako samochód do codziennej jazdy pozostałbym przy standardowych felgach o rozmiarze 18-cali.

Volkswagen Golf Variant R 4 1024x678 Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper

Przyda mu się jednak odświeżenie

Podczas testu dało się jednak zauważyć, że testowany Golf potrzebuje następcy. Z zewnątrz nie tak bardzo jak we wnętrzu, które po prostu delikatnie trąci już myszką. Na szczęście w blokach startowych czeka już 8 generacja modelu, która niesie za sobą duże zmiany. Z zewnątrz nie tak duże jak we wnętrzu, które zostało przeprojektowane całkowicie na nowo. W przyszłym roku do sprzedaży mają trafić podstawowe modele Golfa 8 generacji. Na sportowe odmiany przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. W tym czasie dealerzy na pewno będą oferować duże rabaty na ostatnie egzemplarze testowanej generacji Golfa R. To być może dobry moment na dokonanie przemyślanego zakupu.

Podsumowując

Katalogowa cena Volkswagena Golfa w wersji Variant R zaczyna się od 178 690 zł. Nie jest to mała kwota, ale ciągle pozwala na załapanie się do TOP 10 – najtańsze nowe 300 KM. W dodatku jest idealnie w połowie stawki!

Tekst i zdjęcia: Arkadiusz Jurczewski

Volkswagen Golf Variant R:

Ocena Volkswagen Golf Variant R:

Wygląd:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (8 / 10)
Wnętrze:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (7 / 10)
Silnik:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (8 / 10)
Skrzynia:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (7 / 10)
Przyspieszenie:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (8 / 10)
Jazda:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (8 / 10)
Zawieszenie:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (8 / 10)
Komfort:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (8 / 10)
Wyposażenie:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (8 / 10)
Cena/jakość:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (7 / 10)
Ogółem:%name Test: Volkswagen Golf Variant R   idealny sleeper (77/100)

Zdjęcia Volkswagen Golf Variant R:

Dane techniczne Volkswagen Golf Variant R:

Silnik: R4, turbo, benzynowy
Pojemność: 1968 cm³
Moc: 300 KM przy 5500 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 380 Nm 1800-5500 obr/min
Skrzynia biegów: automatyczna 6b
Napęd: 4Motion
0-100 km/h: 5,2 s
V-max: 250 km/h
Zbiornik paliwa: 55 l

Dyskusja

komentarzy

Arek Jurczewski

W samochodzie spędza znaczną część swojego życia. Lubi przejażdżki bez większego celu, byle jechać. Ma fioła na punkcie jednego z rodzimych zespołów muzycznych, dlatego przemierzanie kraju wzdłuż i wszerz siedząc za kierownicą nie jest mu obce. Na co dzień jeździ Saabem, który jest niewiele młodszy od niego. W wolnych chwilach lubi samemu pogrzebać przy samochodzie, z różnym skutkiem. Najnowszy cel motoryzacyjny? Zakup auta, doprowadzenie do znośnego stanu, poznanie na wylot i wyruszenie na następną edycję Złombola. Zawodowo związany z informatyką.