Używane: Audi A4 Quattro 1.9 TDI

Na ulicach aż roi się od tego modelu, spotkamy w nim zarówno emeryta jak i młodego adepta sztuki prowadzenia pojazdów. Szeroka grupa użytkowników i duża popularność modelu A4 wpływają na często skrajne opinie o tym samochodzie.

Jedni aż do znudzenia będą mówili, że zawieszenie skomplikowane, a co za tym idzie, kosztowne. Drudzy będą kojarzyli z niezawodnymi silnikami diesla, którymi można przejechać świat nieskończenie wiele razy. Jaka jest prawda? Jako pięcioletni użytkownik samochodu Audi A4 postaram się opisać zawodność tudzież niezawodność tegoż modelu. Kilka lat temu poszukiwałem dobrze wyposażonego kombi z silnikiem diesla. Wybór padł na Audi A4 Avant 1.9 TDi 110KM z rewelacyjnym napędem Quattro. Już na samym początku postawiłem siebie w trudnej sytuacji, gdyż tego modelu z napędem na cztery koła jest niesłychanie mało. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia motoryzacyjnie i przekonać się na własne oczy. Jako, że byłem w stanie poczekać na wymarzone auto, to uzbroiłem się w cierpliwość.

Pewnego dnia moje oczy ujrzały piękny samochód w kolorze antracytowym. Oprócz moich wymagań, samochód posiada wmontowany chip z mapą na ok. 140KM, cztery poduszki powietrzne, tempomat, hak holowniczy, radio Audi Chorus II, lampy przednie z wersji poliftowej, kierownicę z wersji S-Line (wtedy jeszcze oficjalnie nie było S-Line, ale Audi wypuszczało samochody z owym wyposażeniem bez emblematów) oraz fotele kubełkowe – cywilizowane (nie takie typowe, ale właśnie pod wersję S-Line).

Od momentu zakupu zdołałem przebyć tym samochodem ponad 100 000 km, wykorzystując go jako samochód prywatny oraz służbowy. Przeszedł ze mną naprawdę dużo. Na wstępie chciałbym zdementować wszelakie plotki na temat awaryjnego i kosztownego zawieszenia. Przez ten czas zdołałem wymienić zaledwie 4 wahacze przednie górne. Uważam to za wynik niesamowicie dobry, gdyż przejechałem nim bardzo wiele w trudnych warunkach drogowych. Koszt wahacza ok. 150zł. Cena jak na mój gust niewygórowana. Biorąc pod uwagę naprawdę dobre prowadzenie się samochodu można śmiało stwierdzić, iż zawieszenie wcale nie jest przeszkodą, która powinna dyskwalifikować ten model. Samochód ten kupiłem, gdy miał dziewięć lat i przebieg ok. 230 000 km (ciężko stwierdzić czy prawdziwy). Jednak czy to 230 000 czy 300 000 jest o wynik, który powinien uzmysłowić przyszłego nabywcę, że jeśli będzie chciał go użytkować przez dłuższy czas to będzie musiał się liczyć z pewnymi inwestycjami. W przeciągu tych lat sporo w nim wymieniłem. Śmieję się, że jedyna nie wymieniana rzecz to amortyzatory. Doświadczenie pokazało mi, że w tym modelu nie można się bawić w kupowanie tanich zamienników końcówek drążków kierowniczych. Wymieniałem je chyba ze trzy razy. Teraz wybór będzie padał na Lemfordera bądź ASO.

Nie wiem, czy wynika to z kiepskiej jakości części, czy po prostu zostało to źle dopracowane. Jak wiadomo, wraz z wymianą drążków wypadałoby zrobić geometrię. Przy napędzie na cztery koła cena za usługę rośnie. Doświadczenie pokazuje, że nie ma co oszczędzać na częściach. Poza tym wymieniłem w A4 jeszcze innych wiele rzeczy. Kwestia tarcz, klocków to rzecz naturalna. Po jakimś czasie zacząłem mieć problemy z tylnym zawieszeniem. Głuche stuki były po jakimś czasie dla mnie mocno odczuwalne. Okazało się, że trzeba wymienić tuleje. Koszt niewielki, między 20-40zł za sztukę. Trochę ich tam jest, bodajże 4 sztuki na koło. Kwota już rośnie, ale zrobi się raz i jest spokój na kolejne 200 000 km! Nie ominęła mnie awaria nastawnika pompy. Na jałowym biegu obroty silnika skakały. Objaw znany na forach Audi. Naprawa niezbyt czasochłonna, kosztująca w granicach 400zł. Niedawno przyszło mi wymienić turbinę. Element ten jest jednak mało policzalny. Jego żywotność jak każdy z nas wie, zależy od użytkownika. Jednak uważam, że samochód z przebiegiem 300 000km pomału będzie pokazywał swoją bolączkę ciśnieniową. Z kwestii mniej popularnych, wymianie podlegała również pompa wspomagania. Problemy pojawiają się również ze stykami elektrycznymi.

Samochód garażowany i tym samym mniej narażony na warunki atmosferyczne, nie będzie miewał problemów elektronicznych. Jednak użycie forum o Audi pozwoli nam na samodzielne zlokalizowanie źródła problemu i w większości bezproblemowego wyczyszczenia styków. Trudności może przynieść np. naprawa przełączników świateł (małe elementy, sprężynki, umiejętność odkręcenia kierownicy z airbagiem). Czasem problemu się tak łatwo nie wyeliminuje. Bywa tak, że poprzez zapchane odpływy, woda zacznie dostawać się do środka auta i zaleje jakiś sterownik bądź wywoła pojawienie się nadmiernej wilgotności. Wtedy już umiejętności złotej rączki mogą się nie przydać. Bolączką tego modelu, a może niekoniecznie modelu tylko koncernu, są lampy przednie soczewkowe. Nie dość, że „szkło zewnętrzne” to plastik, który z biegiem czasu się zarysowuje i rozprasza wiązkę światła, to dodatkowo odbłyśnik po pewnym czasie się wytapia co powoduje znaczne pogorszenie widoczności. Regeneracja owszem jest możliwa, ale chyba lepiej kupić zamiennik np. Depo, bo o oryginałach można pomarzyć ze względu na cenę. Nie wiem, czy dotyczy to tylko mojego egzemplarza, ale od dłuższego czasu mam problemy w wyciekiem oleju spod uszczelki zaworów. Była wymieniana kilkukrotnie, później silikonowana a na końcu silnik dostał nową część. Nie zlikwidowało to problemu. Jest to o tyle niebezpieczne, że pewnego dnia olej, nie wiadomo jakim cudem, podszedł pod osłonę paska rozrządu i spowodował jego zsunięcie się. O skutkach pisać nie muszę.

Myśląc o rzeczach z kategorii negatywnych do głowy przychodzą mi jeszcze plastiki, które albo po pewnym czasie pękają same z siebie albo pękają poprzez niewiedzę majsterkowicza, który nie wie gdzie podważyć, by element odpiął się ze spinek. Sprawę napędu Quattro warto tutaj poruszyć. Widząc taki emblemat z tyłu bądź z przodu samochodu wiemy, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym. Owszem, przynosi on wiele przyjemności oraz zwiększa zdecydowanie bezpieczeństwo jazdy – szczególnie zimą. Niestety jest podwyższa koszty serwisowe i z czasem może ulec awarii. Wraz z ilością przejechanych kilometrów występują luzy w tylnym moście, które powodują coraz głośniejsze stłumione stuki. Niby konstrukcja mostu jest zrobiona z materiałów, które nie powinny się zniszczyć, jednak aby tak się nie stało, wypadałoby usterkę usunąć. Bardzo mało w Polsce jest warsztatów, które zajmują się napędami na cztery koła w samochodach osobowych. Co za tym idzie, koszty naprawy mogą być wysokie. Można z tym jeździć, ja nauczyłem się bardziej płynnej zmiany biegów. Więcej sprzęgła z kolei powoduje jego szybsze zużycie. Dodatkowo w napędzie mogą powstać luzy na krzyżaku bądź zniszczeniu może ulec podpora wału. Ten kto chce się zdecydować na Quattro musi o tym wiedzieć. Pamiętać należy również, iż napędzając cztery koła spalimy o mniej więcej 1l/100km więcej. Mimo wszystko średnie spalanie na poziomie 6,5l i tak jest akceptowalne, więc ta kwestia nie powinna zaważyć na decyzji, choć każdy jak wiadomo kieruje się własnymi kryteriami.

Myśląc sobie o tych wszystkich naprawach należy zadać sobie pytanie czy aby czasem większości z nich nie włożyć do kategorii napraw eksploatacyjno – wiekowych. Poza jednym przypadkiem oleju na pasku rozrządu, który spowodował unieruchomienie samochodu to nigdy on mnie nie zawiódł. Zawsze, gdy coś zaczęło się dziać, powiadamiał mnie pewnymi sygnałami. Zawsze miałem czas na zweryfikowanie usterki i jej naprawę. Samochód prowadzi się naprawdę dobrze. Silnik ma dobrą kulturę pracy. Mogę śmiało powiedzieć i zaręczyć o jego bardzo małej awaryjności. Osiągi są zaskakująco duże przy przeprogramowaniu na 140KM. Napęd Quattro powoduje pewne trzymanie na drodze i spokojną zimę, choć warto przyznać, że mimo wszystko ESP by się przydało.

Samochód w środku duży nie jest. W Golfie z tyłu znajdziemy na pewno więcej miejsca. Jednak łącząc A4 z Avantem można podbijać świat. Mieści się w nim naprawdę sporo rzeczy. Ergonomia środka jest naprawdę na wysokim poziomie. Układ przełączników, obsługa wyposażenia jest naprawdę przemyślana. Klasycyzm Audi wygrywa jak dla mnie z wieloma wielkimi koncernami. O linii zewnętrznej też można dużo mówić. Do dziś cieszy oko niejednego użytkownika czy też przechodnia. Aczkolwiek wielki minus zasługują gumowe dolne listwy na drzwiach. Audi w wieku ok. 10 lat wzwyż mają z nimi problemy. Guma parcieje, woda dostaje się do spinek powodując ich korozję a to wszystko przyczynia się do ich odstawania a później odpadania. W każdym samochodzie znajdą się pozytywy i negatywy. Podsumowując uważam, że jest to samochód godny zainteresowania, który będzie cieszył właściciela przez długi okres pod warunkiem używania podzespołów dobrych marek.

Tomasz Konstrat

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...