Volkswagen stawia na moc

Golf R400 dostał zielone światło, ale nie tylko ultra mocną benzyną Volkswagen stoi. Niemieccy inżynierowie podciągają też moc popularnego diesla.

VW Golf R400, co już potwierdzone, trafi do produkcji. Pod jego maską kierowcy znajdą aż 420 KM i 450 Nm generowane z 4-cylindrowej jednostki benzynowej wspomaganej turbodoładowaniem. Golf będzie standardowo wyposażony w napęd 4Motion i dwusprzęgłową skrzynię DSG (ciekawe jak sobie będzie radziła z tą mocą???). Pierwsze 100 km/h na liczniku ma się pojawiać już po 3,9 sekundy, a prędkościomierz zatrzyma się albo na 250 km/h, w przypadku wersji z elektronicznym kagańcem albo dobije do 300 km/h, jeśli właściciel zażyczy sobie zdjęcie blokady. Ten mocarny hot hatch zadebiutuje podczas Salonu Samochodowego we Frankfurcie w 2015 roku. Do salonów trafi również w przyszłym roku. Jego cena ma oscylować wokół granicy 50 000 Euro w Niemczech. Jacyś chętni?

To jednak nie wszystkie niespodzianki od Volkswagena. Podczas niedawnej premiery Passata 8-generacji zadebiutował silnik 2.0 BiTDI, którego moc dobiła do imponujących 240 KM. To jednak nie jest ostatnie słowo inżynierów z Wolfsburga. Dzięki elektrycznemu doładowaniu, z dwulitrowego diesla udało się wycisnąć aż 272 KM i 500 Nm. Do jego obsługi być może zostanie zaprzęgnięta skrzynia DSG nowej generacji, która ma legitymować się aż 10 biegami. Czyżby szykował się także Golf RGTD?

%name Volkswagen stawia na moc

I co tu zrobić z niechęcią do VW? Może czas zakopać topór wojenny?

agier

fot. materiały producenta 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz od niedawna Volvo S70 2.4 170 KM. Pomału rozstaję się z Audi A4 B5 1.9 TDI 115 KM i doprowadzam do stanu lux Audi A3 1.8 T 150 KM, choć chyba ma więcej mocy. Jeszcze nie wiem co z nim zrobię. Jakiś pomysł?