Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4×4 190 KM – nie do końca sport

Dopisek „Sportline” przy flagowej limuzynie czeskiego producenta może zwiastować szybsze bicie serca potencjalnego właściciela. Radzę odpuścić sobie palącą nadzieję, jeśli dzięki takiemu wariantowi liczy on na wersję pokroju literek RS.

Skoda Superb Sportline wygląda nieźle, ponieważ w szarym lakierze na 19-calowych kołach z czarnymi elementami tegoż to pakietu naprawdę jej do twarzy. Wystarczy spojrzeć na ciemną osłonę chłodnicy, splitter przy przednim zderzaku lub dyskretny spoiler na klapie ogromnego bagażnika. Niby niewielkie zmiany, a jednak znacząco wyróżniają ten już dość opatrzony model.

Skoda Superb Sportline 26 1024x768 Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport

Co to za wariant?

Na szczęście Sportline to nie tylko design, chociaż większość zmian można zobaczyć jedynie okiem. Poczuć, ale bardzo delikatnie, można obniżone zawieszenie o 1,5 centymetra oraz nisko profilowe opony, które nie cierpią krawężników i lepiej o tym pamiętać podczas miejskich przejażdżek. Pakiet Sportline na pokład Superba wnosi też elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego (tzw. szperę), więc na papierze sport się pojawia. Po co jednak ją montować skoro w sumie w tym aucie niewiele zmienia?

Ponieważ testowany egzemplarz był napędzany za pośrednictwem czterech kół, więc przyczepności mu nie brakowało. Nawet na mokrej i śliskiej nawierzchni trudno było auto wyprowadzić z równowagi. Po ostatnich jazdach modelami 4×4 w dalekiej Laponii stwierdzam, że trzeba by było naprawdę powyłączać wszystkie systemy bezpieczeństwa, żeby ten napęd złamać.

Skoda Superb Sportline 4 1024x410 Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport

Tryby jazdy

Kolejnym aspektem, do którego dopłaty nie do końca rozumiem są tryby jazdy z adaptacyjnym zawieszeniem DCC. Pięć opcji do wyboru w teorii daje spore możliwości, ale tak naprawdę przyda się jedynie w przypadku przejazdów przez spore dziury lub „śpiących policjantów”. Wtedy tryb Comfort jest niezastąpiony, chociaż i Normal by wystarczył. Stwierdzam, że parę opcji twardości zawiasu, zmiany siły wspomagania lub pracę automatu albo reakcji na pedał gazu w rzeczywistości nie modyfikują aż tak mocno charakteru samochodu.

A tak – nasz egzemplarz miał automatyczną skrzynię biegów. Była to 7-stopniowa przekładnia o znanej nazwie DSG. Nie mam jej nic do zarzucenia, a sportowy tryb lub manetki na kierownicy tworzą uniwersalny i całościowy obraz tego, co potrzebuje kierowca jeśli chce bardziej wpływać na jazdę. Oczywiście dynamiczny tryb wyżej trzyma obroty silnika i szybciej zbija biegi w razie potrzeby. Tryb manualny dość szybko wraca do ustawień automatycznych.

Skoda Superb Sportline 27 1024x768 Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport

Sportowy diesel

I to wszystko co do tej pory napisałem mniej lub bardziej przemawia za wersją Sportline. Jak jednak wytłumaczyć w sportowym aucie silnik diesla? No chyba, że miał to być jedynie marketingowy wabik i chwytliwa nazwa.W sumie po wysokoprężnej Octavii RS nie ma się co dziwić, że Skoda wpakowała w ten model dwulitrową jednostkę TDI o mocy 190 KM. To zdecydowanie wystarczający motor by dynamicznie, ale też ekonomicznie podróżować na co dzień. Trudno jednak sprint do setki w okolicach 8 sekund nazwać osiągami z zakresu tych sportowych.

Z drugiej strony takie rozsądne podejście procentuje na stacjach benzynowych. Superb z momentem obrotowym na poziomie 400 NM potrafi zadowolić się w trasie nawet 5 litrami. W mieście jest to mniej więcej 7-8litrów. Z 66-litrowym bakiem daje to spory zasięg – nawet 800-1000 kilometrów. Dość dobre wyniki jak na prawie 5-metrowy samochód.

Skoda Superb Sportline 15 1024x768 Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport

Miejsca w bród

Bardzo rozsądnie robi się również po przejrzeniu tabelki wymiarów samochodu. Bagażnik wielkości 624 litrów oraz rozstaw osi na poziomie okolic 2,7 metra to najwyższa półka pod tym względem. Powiem krótko, w tej Skodzie miejsca nie zabraknie. Nigdzie i kropka! Szkoda rozwodzić się dalej. Nie wierzycie – to sprawdźcie sami tylną kanapę. Nawet z założonymi nogami można siedzieć tam bez problemów. Będąc już we wnętrzu, wersja Sportline wyróżnia się dobrze leżącą w dłoniach kierownicą, kubełkowymi fotelami oraz sporą połacią alkantary na siedzeniach lub boczkach drzwi.

Po wejściu do auta w oczy na pewno rzuca się też nowy system infomedialny i dotykowy wyświetlacz, który ma aż 9,2 cali przekątnej. Niestety są na nim również przyciski, które zatraciły swoją klasyczną intuicyjność (najbardziej te od głośności). Z drugiej strony, system zaskakuje czytaniem gestów (np. przy zmianie radia lub przeglądaniu menu) oraz rozbudowaną funkcjonalnością (nawigacja, łączność z telefonem przejmuje jego zasięg i dostęp do Internetu, odczytywanie wielu formatów i nośników).

Skoda Superb Sportline 17 1024x768 Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport

Jest klimat

To co mnie bardzo zaskoczyło, to rozbudowana klimatyzacja. Jest trzystrefowa, ale podróżujący z przodu mogą wybrać inną temperaturą nawiewu na nogi względem na przykład tego dmuchającego na szybę. Takiej magii w Skodzie jeszcze nie widziałem. Zbierając to wszystko w całość Skoda Superb Sportline, to po prostu nieźle wyposażony egzemplarz z paroma ciekawymi wizualnymi dodatkami. Gdyby nie myląca nazwa nie miałbym za wiele uwag, a tak trochę mnie to razi.

Nawet cena nie jest najgorsza, ponieważ niewiele zostało do wybrania w konfiguratorze, a auto wyceniono na 193 tysiące złotych. Owszem kilka z nich można by było zaoszczędzić. Najwięcej chyba wybierając słabszy motor, ale spora limuzyna z mocą kompakta (150 KM) nie brzmi już tak zachęcająco.

Skoda Superb Sportline 8 1024x768 Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport

Tak więc Superb jest autem, które na pewno nie zawiedzie, a w wersji Sportline może nawet odwrócić kilka głów. Zresztą zapraszam do przejrzenia galerii, by przekonać się indywidualnie. Auto jest po prostu dobrym kompanem i trudno mu coś zarzucić. Warto jednak poświęcić chwilę w cenniku i dobrać jak najbardziej opłacalną opcję. Konfigurator w Skodzie jest dość intuicyjny, ale też bardzo szeroki, więc o zbyt pochopny wybór naprawdę trudno. 

Konrad Stopa

Wygląd: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (7 / 10)
Wnętrze: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (7 / 10)
Silnik: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (8 / 10)
Skrzynia: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (7 / 10)
Przyspieszenie: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (6 / 10)
Jazda: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (7 / 10)
Zawieszenie: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (8 / 10)
Komfort: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (8 / 10)
Wyposażenie: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (8 / 10)
Cena/jakość: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (7 / 10)
Ogółem: %name Test: Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 4x4 190 KM   nie do końca sport (83/100)

Dane Techniczne:

Silnik: R4, diesel
Pojemność: 1998 cm3
Moc: 190 KM
Moment: 400 Nm
Skrzynia biegów: Automatyczna, siedmiobiegowa
0-100 km/h: 7.8 s
Prędkość max.: 220 km/h
Cena: ok. 193 000 PLN

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: