Skoda swoją flagową limuzynę ceni bardzo wysoko i naprawdę bardzo mocno postarała się by trzecia generacja Superba nie odbiegała od mocnej konkurencji. Nic dziwnego, flotowcy już dawno zrozumieli, że prezes w aucie bez znaczka z Niemiec lub Azji nie traci zbytnio na fasonie, a firma może trochę zaoszczędzić. Czy tak samo powinien myśleć szary Kowalski?Kontynuuj czytanie