Volkswagen Golf R400 na 40-lecie Golfa GTI?

O 400-konnym Golfie R mówi się już od dawna. Volkswagen nie miał jednak dotąd tak wielu powodów, żeby najmocniejszego w historii Golfa wypuścić z fabryki. Dlaczego? Ford wystawił bardzo mocnego zawodnika – 350-konnego Focusa RS, a Renault pracuje nad grubo ponad 300-konnym Megane RS. Nie zapominajmy o 360-konnym Mercedesie A45 AMG. To chyba wystarczy, żeby VW miał silną motywację do złapania klasy ekstremalnych hot-hatchy w kleszcze? 

 

To, że 400-konny Volkswagen Golf powstanie wydaje się już przesądzone, ale czy 40-te urodziny Golfa GTI to dobra okazja? Zapytany o to Dominik Horberg z VAG odpowiedział: “… możecie spodziewać się nadciągającej niespodzianki. Mamy w tym roku 40 rocznicę Golfa GTI. Dajcie się zaskoczyć w maju albo czerwcu! Zobaczymy, co się wydarzy”. Pytanie tylko czy ta niespodzianka rzeczywiście dotyczyć będzie premiery Golfa R400 czy Volkswagen szykuje mocną wersję GTI – np. z silnikiem o mocy 280 KM?

Pozostaje jeszcze pytanie o to czy Golf R400 będzie generował równe 400 czy może aż 420 KM, jak podawały niedawno niektóre motoryzacyjne źródła.

O tym, że w VAG-u dużo się dzieje, niech świadczy fakt, że Seat Leon Cupra prawie na pewno otrzyma napęd 4×4, a Octavia RS zadebiutuje w wersji 280-konnej (nadal nieoficjalne informacje, ale mocno zbliżone do źródła). Golf GTI, a tym bardziej R muszę więc równie ekstremalnie zaskoczyć…

agier 

fot. Volkswagen 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim garażu stoją obecnie Skoda Scala Style 1.0 TSI DSG z 2020, Audi A3 1.8T 183 KM 315 Nm (chip) + LPG z 2002, a od niedawna spełnienie marzeń Mercedes W124 E-24 (K-Jet, 220 KM) z 1991 oraz zupełnie przypadkowy zakup Citroen Xantia 1.6 88 KM z 1997 roku, na którego nie mam jeszcze pomysłu.