Lewy zamienił Porsche Cayenne na Bentleya Continental GT Convertible

Robert Lewandowski, po dość groźnie wyglądającej stłuczce – kilka tygodni temu w bagażniku jego Cayenne zaparkował inny samochód, przesiadł się za kierownicę Bentleya Continental GT Convertible. 

 

Jak podaje Super Express, wyceniona na 25 tys. euro naprawa Porsche Cayenne oraz długi czas oczekiwania na naprawę zachęciły naszego najlepszego napastnika do przesiadki za kierownicę 6-litrowego Bentleya, którego silnik w układzie W12 rozwija 582 KM, co pozwala na przyspieszenie do pierwszej setki w czasie 4,7 sekundy. Tym samym, Robert Lewandowski dołączył do klubu miłośników brytyjskiej marki – niedawno z podobnymi Bentleyami przygodę rozpoczęli: Cristiano Ronaldo, Jamie Vardy i Yaya Toure.

Poza wspomnianym Porsche (o ile Lewandowski nie pożegna się z nim po naprawie), piłkarz posiada także w swoim garażu Ferrari F12 Berlinetta oraz Audi RS7.

Uważacie, że to dobra zmiana? :)

 

agier 

fot. Bentley 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...