Jeep Renegade

Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI – garbaty anioł

Poradniki na temat pakowania samochodu piętrzą się w wyszukiwarce Google’a. Volkswagen skorzystał z ich rad trochę inaczej. Wziął króla kompaktów i rozciągnął go na drążku, przez co w środku pojawiło się dużo więcej miejsca. Tak powstał Golf Sporstvan.

Nie będę oszukiwać, że nie odbiło się to na wyglądzie samochodu. Kompaktowe nadwozie w kolorze bordowym na 18-calowych kołach nie szokuje prawie w ogóle, a zestawienie długości 4,35 metra z wysokością ponad 1,8 m zgubiło proporcje auta.

Stąd tytuł artykułu, ponieważ design to największa bolączka rodzinnego Golfa. Trzeba przyznać, że protoplasta tej wersji nie jest też osobnikiem wybitnie pięknym, aczkolwiek zaburzony projekt w podwyższonym Golfie może irytować. Na szczęście tylko z profilu, ponieważ przód i tył auta przypominać zaczyna już nie tylko Golfa, a Tourana.

Volkswagen Golf Sportsvan 25 Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł

Nie ma co ukrywać, że Sportsvan ma w sobie dużo z vana, a zmieniona nazwa z Golfa Plus to tylko zabieg marketingowy, ponieważ aspektu „sport” w tym aucie nie da się znaleźć. Są za to atuty rodzinne – relingi, stoliki we wnętrzu czy ogromny, 590-litrowy bagażnik to argumenty, które na pewno przydadzą się dużej rodzinie w mieście.

Zamiast minivana?

Dlaczego? Ponieważ auto nie jest duże pod względem wymiarów, a oferuje naprawdę sporo przestrzeni w środku. Oczywiście tylna kanapa nie ma 3 osobnych siedzeń, ale spokojnie pomieści nawet 3 pasażerów. Mogą być bardzo wysocy, ponieważ dzięki podwyższonej linii dachu Golf Sportsvan ma sporo miejsca nad głową. Nie brakuje go również w okolicy nóg – rozstaw osi nie ucierpiał względem standardowego Golfa.

Drugim plusem wysokiego nadwozia jest podwyższona pozycja za kierownicą. Ogólnie nie przepadam za siedzeniem zbytnio na ziemi. Mimo to nie czuję większego bezpieczeństwa siedząc dużo wyżej. Więcej zależy od widoczności, a ta w Sportsvanie jest niezła.

Volkswagen Golf Sportsvan 17 Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł

O uwagę kierowcy na pewno walczy również ogromny ekran systemu multimedialnego wkomponowanego w plastikową listwę w kolorze fortepianowej czerni. Szereg funkcji jak nawigacja, audio, dane komputera pokładowego, ale też aplikacje wymagające Internetu (wiadomości, pogoda). Nowy system odczytuje gesty, a poza tym wygląda bardzo dobrze i zarazem elegancko.

Sam design wnętrza ciężko określać atrakcyjnym, ale ciemne faktury są dobrze spasowane i nie drażnią oczu. Bardziej liczy się ergonomia ułożenia przycisków, która standardowo w Volkswagenie nie zawodzi. Wszystko jest pod ręką, a wyświetlacz zamiast zegarów za kierownicą może nie tylko standardowo pokazywać prędkość i obrotomierz, ale także powiększoną mapę nawigacji.

Volkswagen Golf Sportsvan 35 Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł

Na razie moja kalkulacja wychodzi na plus Volkswagenowi. Duże wnętrze i wyposażenie kontra niezbyt ciekawa karoseria. Czas przejść do kolejnego ważnego elementu auta…

Podnieśmy maskę

TSI – te trzy litery powodują mrowienie w rękach mechaników. A przynajmniej było tak na początku wprowadzenia tych turbodoładowanych jednostek benzynowych w grupie VAG. W Golfie pojawił się nowy 1,5-litrowy silnik o mocy 150 KM. To najmocniejsza jednostka w tej pojemności i od razu powiem, że nieźle się sprawdza w tym aucie.

Co ciekawe w tym silniku, który został uzupełnionym automatyczną skrzynią DSG o 7 przełożeniach, zastosowano wyłączanie cylindrów. To pozwala mocno zaoszczędzić apetyt motoru benzynowego. Informuje nas o tym ładny komunikat na elektrycznych zegarach. Efekt widać na stacji benzynowej. Średnie spalanie to niecałe 7 litrów, a w trasie spokojnie można z nim jeszcze powalczyć.

Volkswagen Golf Sportsvan 13 Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł

Co ważne, nie trzeba mieć wówczas włączonego trybu eco. A takie opcje również Golf Sportsvan posiada. Pięć różnych opcji zmienia charakterystykę samochodu pod względem reakcji na gaz, szybkości skrzyni biegów oraz poziomu siły wspomagania układu kierowniczego. Zabrakło zatem aktywnego zawieszenia DCC przez co sens trybów jazdy trochę blaknie, bo różnice w jeździe nie są aż tak znaczne.

Wczytując się w osiągi można stwierdzić, że jak na rodzinne auto jest dobrze. 150 KM mocy odwdzięcza się sprintem do setki w 8,8 sekundy (maksymalny moment obrotowy 250 NM dostępny już od 1500 RPM) oraz maksymalną prędkością maksymalną równą 212 km/h.

Volkswagen Golf Sportsvan 32 Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł

Rodzinna jazda

Wspominałem już, że Volkswagen Golf Sportsvan jest pojemny. Jego załadowanie znacznie wpływa na jakość podróżowania. Mniejsza rodzina będzie się cieszyć dość dynamicznym samochodem, który jednocześnie będzie komfortowy. To zadziwiające, ponieważ podwyższone nadwozie nie wpłynęło zbytnio na sposób prowadzenia tego Golfa. Zdecydowanie bliżej mu do jazdy podobnej do kompakta niż większego minivana. Oznacza to, że zakręty pokonuje się pewnie, a samochód nie jest strasznie podatny na boczne podmuchy wiatru.

Werwy Golfowi zaczyna brakować, gdy samochód zostaje wypełniony po brzegi. Piątka pasażerów plus bagaże znacznie osłabiają chęć poruszania się auta. Zwłaszcza czuć to poza miastem, gdzie trzeba czasem wyprzedzić wolniejsze pojazdy lub ciężarówki. Takie manewry lepiej planować z dużą dozą rozsądku.

Volkswagen Golf Sportsvan 8 Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł

Szarpnie po portfelu

Jedynie wersja taka jak widzicie na zdjęciach. Szereg udogodnień podróży składających się z wielu asystentów bezpieczeństwa lub nowinek technicznych znacznie podnosi bazową cenę za ten model. Konfigurator testowanego egzemplarza znacznie odbiega od pięknej kwoty dudniącej z reklam – od 73 tysięcy złotych za taką odmianę Golfa. Niestety doposażony Sportsvan z silniejszym motorem, automatem i bajerami jak automatyczne parkowanie zdublował tę kwotę, a 150 tys. złotych za kompakt trudno racjonalnie wytłumaczyć.

Mimo wszystko pomysł na zrobienie minivana o kompaktowych wymiarach wyszedł niemieckiej marce całkiem nieźle. Szkoda tylko, że popularność takich samochodów prawie wymarła na rzecz crossoverów i suvów. W sumie się temu nie dziwię, bo nowy segment jest bardziej atrakcyjny i ogólnie „jakiś”. Volkswagen Golf Sporstvan jest trochę zbyt przeciętny, chociaż ma szereg zalet przemawiających bardziej do rozsądku niż serca!

Konrad Stopa



Wygląd:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (5 / 10)
Wnętrze:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (7 / 10)
Silnik:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (7 / 10)
Skrzynia:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (7 / 10)
Przyspieszenie:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (6 / 10)
Jazda:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (7 / 10)
Zawieszenie:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (8 / 10)
Wyposażenie:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (9 / 10)
Komfort:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (8 / 10)
Cena/jakość:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł (6 / 10)
Ogółem:%name Test: Volkswagen Golf Sportsvan 1.5 TSI   garbaty anioł 70/100

Dane Techniczne:

Silnik: turbobenzyna, R4
Pojemność:  1448 cm³
Moc:  150 KM przy 4400 obr/min
Maksymalny moment obrotowy:  250 Nm przy 1500-5500 obr/min
Skrzynia biegów: automatyczna, siedmiobiegowa (napęd FWD)
Cena: ok 150 000 zł

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: