• Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result

Test: Renault Kangoo Express 1.5 dCi 90 KM – silnik to za mało

Bartłomiej Puchała Autor Bartłomiej Puchała
22/08/2018
w Nowe samochody, Użytkowe samochody
0
profilowe

profilowe

235
SHARES
2.1k
VIEWS
Share on FacebookShare on Twitter

Warto przeczytać

Test: Defender Octa – monstrum z Coventry

Trudne Wybory: Chery Tiggo 8 vs Honda CR-V

Chery Tiggo 7 debiutuje w nowym wydaniu. Europejska konkurencja będzie miała problem

W testach na oszczędność Kangoo jest prymusem, ale jego bolączką jest garść irytujących szczegółów.

Francuzi tak naprawdę stworzyli i wypromowali kombivany. Maksimum pojemności w małym nadwoziu, oszczędne silniki i dwuosobowa kabina, a właściwości jezdne zbliżone do auta typowo osobowego. Renault Kangoo, Citroen Berlingo i Peugeot Partner były prekursorami tego segmentu i wciąż stanowią czołówkę sprzedaży. Obecnie grupa PSA wprowadza na rynek zupełnie nową generację Berlingo i Partnera, a jak na tym tle wypada nieco zapomniane i zakurzone Renault Kangoo?

Po pierwsze praktyczność

Moja styczność z Kangoo zaczęła się od testu wersji elektrycznej ZE. Teraz była okazja wypożyczyć klasycznego Kangoo z zabudową dostawczą Renault Tech i turbodieslem pod maską. Kombivan przede wszystkim powinien być ustawny i pojemny – patrząc na wymiary wnętrza Kangoo wypada blado – długość przestrzeni bagażowej wynosi nieco ponad 1,73 m, a objętość 3 000 litrów. Bez trudu można w rynkowej stawce znaleźć coś większego. Do fabrycznej zabudowy należy mały regał ze sklejki. To i zaleta i wada – przydaje się w przypadku wożenia małych lub delikatnych przedmiotów, ale jeśli ktoś zamierza wozić większe gabaryty lepiej wybrać zwykłego, pustego blaszaka.

Kabina pasażerska Kangoo może mieć 2 lub 3 miejsca. W przypadku testowego egzemplarza jest to wersja z małą kanapą po prawej stronie. Dwie szczupłe osoby mogą tam podróżować, choć wtedy nikomu, włącznie z kierowcą, nie będzie wygodnie. Pośrodku ciężko znaleźć miejsce na kolano w sąsiedztwie szerokiej konsoli środkowej. Plus dla Kangura za schowki – pod kanapą i przed pasażerem można schować mnóstwo drobiazgów, a jeśli zabraknie w nich miejsca, zostaje szeroka półka nad przednią szybą.

Z ergonomią na trzy minus

Jako testującego zawsze samochody Renault wprawiają mnie w lekkie zakłopotanie ze względu na nietypowe sterowanie wieloma funkcjami. Do obsługi systemu audio przy kierownicy trzeba się przyzwyczaić, podobnie jak do sterowania systemem multimedialnym samochodu. Dotykowy ekran jest daleko z przodu i nie sposób go dosięgnąć nie wstając z fotela, więc podczas jazdy pozostaje obsługa przyciskami – w wielu przypadkach kłopotliwa. Dobrze, że przynajmniej z klimatyzacją nie trzeba się szarpać.

W samochodzie użytkowym jakość materiałów schodzi na drugi plan, więc wybaczamy tanie, plastikowe wykończenia. Ważniejsza jest czytelność i spasowanie, bo takie auta często muszą znosić brutalne traktowanie. Na szczęście Renault dobrze wypada pod tym względem. Po stronie plusów zapisuję bardzo wygodny fotel kierowcy, który nie męczy pleców podczas długiej trasy. Niestety  pasażerowie mają o wiele twardszą kanapę bez wyprofilowania. Nagana należy się za brak sensownego miejsca na kubek – jeśli hamulec ręczny jest zwolniony, gorącą herbatę trzeba trzymać w ręce lub wypić na postoju.

Oszczędny typ

Turbodiesel 1.5 dCi radośnie klekocze pod maską Kangoo, ale jego wielką zaletą jest skromność. Do sprawnego przemieszczania się nie potrzebuje wiele paliwa – test składał się głównie z długiej trasy drogami krajowymi przez Polskę, a średnie spalanie wyniosło 5,1 l/ 100 km. Zbiornik o pojemności 60 litrów starcza więc na jakieś 1200 km realnego zasięgu. Przy tym 90 KM wystarcza by nie być zawalidrogą, a w porównaniu z elektrycznym Kangoo jest wręcz sprinterem. Do tego świetna widoczność za sprawą olbrzymiej szyby przedniej i lusterek, krótki przód i zwrotność pomagają manewrować w mieście. Zza kierownicy Kangoo wydaje się mniejszym autem niż jest w rzeczywistości.

Zawieszenie zestrojono po francusku – jest miękko i komfortowo. W jeździe Kangoo tak naprawdę to nie układ jezdny ani kierowniczy najbardziej absorbuje kierowcę. Tą rzeczą jest hałas – silnik nie jest zbyt dobrze wyciszony, a na wyższych obrotach brzmi nieprzyjemnie. Dodatkowo gabaryty samochodu powodują irytujący hałas opływającego powietrza przy wyższych prędkościach. Być może była to wina opcjonalnych, poprzecznych relingów dachowych, w które został wyposażony testowany wóz.

Skrzynia biegów to klasyczna ‘piątka’. Kto przywykł do jazdy nowoczesnymi autami może być nieco zmieszany zestopniowaniem przełożeń – są dłuższe niż się spodziewałem. Ma to oczywiście na celu małe spalanie w trasie i z pewnością spodoba się osobom nauczonym jazdy według starej szkoły, z dłuższym przytrzymywaniem auta na każdym biegu.

Stylizacja i cennik

Wszystkie auta tego segmentu wyglądają podobnie. Liczy się pragmatyzm – ma być przede wszystkim maksymalnie wykorzystana przestrzeń. Odpuszczę Renault połacie szarego plastiku z przodu, bo to auto użytkowe. Jest tylko jedna wyjątkowo irytująca rzecz w wyglądzie Kangoo – zamaszyście narysowane nadkola kryją dość małe kółka z oponami w rozmiarze 195/65/15. Wygląda to nienaturalnie pomijając już brzydkie kołpaki.

Ile to wszystko kosztuje? Nasz egzemplarz w wersji Pack Clim kosztuje od 64 700 zł netto. Posiada jednak pakiet dodatków podwyższających cenę do około 85 tys. złotych netto. To już spora kwota jak za auto, które przegrywa przede wszystkim możliwościami ładunkowymi.

Podsumowanie

Renault Kangoo ma wiele zalet, ale i wiele wad. Długi staż rynkowy sprawił, że Renault zostało za konkurencją i pilnie potrzebna jest modernizacja. Na plus można zapisać łatwość manewrowania, komfort jazdy, oszczędność silnika diesla i duży zbiornik paliwa. Z minusów najbardziej rzuciła się w oczy niska ładowność i mało konkurencyjna wielkość przestrzeni bagażowej. Jeśli ktoś koniecznie chce Kangoo, to zawsze może dopłacić do wersji Maxi, ale rywale także wyglądają atrakcyjnie na tym tle. W nowej generacji ‘kangura’ potrzebne jest też bardziej sensowne rozplanowanie kabiny pasażerskiej, bo ergonomiczny chaos nie wpływa pozytywnie na ogólny odbiór samochodu.

Bartłomiej Puchała
fot. autor

Wygląd: [usr 5]
Wnętrze: [usr 4]
Silnik: [usr 8]
Skrzynia: [usr 7]
Przyspieszenie: [usr 5]
Jazda: [usr 6]
Zawieszenie: [usr 6]
Komfort: [usr 6]
Wyposażenie: [usr 5]
Cena/jakość: [usr 5]
Ogółem: [usr 5.7 text=”false” img=”06_red.png”] (57/100)

Dane techniczne:

Silnik: R4, turbodiesel
Pojemność: 1461 cm3
Moc: 90 KM/4000 obr./min.
Moment: 220 Nm/1750 obr./min.
Skrzynia biegów: Manualna,  5b
0-100 km/h: 13,3 s
Prędkość max.: 160 km/h
Cena: 85 250 zł PLN netto

Tagi: kangoo dcinówka sztukarenaultrenault kangoo
Poprzedni post

Porównanie: Kia Picanto kontra Mitsubishi Space Star – dwa światy

Następny post

Renault Arkana – prototyp nowego crossovera

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Obecna flota: Honda Accord 2010 do jeżdżenia i VW Lupo GTI do kochania.

Podobne artykuły

Test Defender Octa 2026

Test: Defender Octa – monstrum z Coventry

Autor Marcin Koński
07/08/2026
0

Wbrew pozorom, ośmiocylindrowy Land Rover Defender nie jest efektem więzienia księgowych w escape roomie. Koncepcja skrzyżowania klasycznej terenówki z dość...

tiggo 8 vs cr v

Trudne Wybory: Chery Tiggo 8 vs Honda CR-V

Autor Paweł Kaczor
06/08/2026
0

Kolejny chińczyk i SUV w hybrydzie, który chce zawojować rynek i pokazać konkurencji, gdzie raki zimują. Chery Tiggo 8 PHEV....

Chery Tiggo 7 HEV

Chery Tiggo 7 debiutuje w nowym wydaniu. Europejska konkurencja będzie miała problem

Autor Damian Kaletka
05/08/2026
0

Jest tanio, ekonomicznie i do tego dostaniemy rozległy pakiet gwarancyjny.

Test Audi A5 Avant e-hybrid

Test: Audi A5 Avant – dobrze, że jest

Autor Damian Kaletka
03/08/2026
0

To wnętrze zniszczyło cały czar tego samochodu.

Następny post
renault arkana teaser 2

Renault Arkana - prototyp nowego crossovera

Ceneo.pl

Nieprzerwanie od 2012 roku piszemy o naszej największej pasji, jaką jest motoryzacja. Testy, opinie, aktualności, używane, zdjęcia – to wszystko i jeszcze więcej znajdziesz na motopodprad.pl

Kategorie

  • Newsy
  • Testy samochodów
  • Historie
  • Tech
  • Porady

MotoPodPrad.pl

  • Strona główna
  • Współpraca
  • Regulamin i dane kontaktowe

© 2023 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.net

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

Go to mobile version
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.