Jeep Renegade

Znaleziony: Renault Kangoo II be bop – kruszynka z możliwościami

Wiedzieliście o istnieniu takiego auta jak Kangoo be bop? Ja się przyznaję bez bicia, że nie. Poprawiłem się już i trochę poczytałem. Znalazłem nawet egzemplarz w Polsce. Znam takiego, co się napalił. Nic dziwnego! 

Mierzące 3,87 metra auto łączy w sobie cechy wielozadaniowego dostawczaka z autkiem miejskim. Wysoki prześwit pozwala zapomnieć o wszelkich dziurach czy krawężnikach, a przy tym bardzo łatwo jest be bopa zaparkować – wjedzie w niejedną lukę. 

Jednak nie sam fakt, że to auto wygląda jak dziecięca wersja Kangoo przyciąga. Znaczy to też, ale przede wszystkim ilość przestrzeni (mimo że do środka zmieścimy tylko 4 osoby) oraz światła!!! – projektanci rozświetlili wnętrze do tego stopnia, że be bop częściowo jest kabrioletem. Tylna część otwiera się i zamyka jak w papa mobile. 

Pod maską sprawdzone 1.6 105 KM. Silnik, w którym jedyną bolączką bywają cewki. Poza tym, dynamiczny, przeciętnie paliwożerny i… można go zagazować. 

Moim zdaniem to autko powinno jednak trafić do pasjonaty, który będzie dbał, dłubał i zachowa je w stanie, w jakim jest obecnie. Jeszcze kilka lat i taki be bop będzie prawdziwym youngtimerem!

Cena prezentowane egzemplarza to jedyne 19 900 zł. A ogłoszenie znajdziecie >>> tu <<<

Sztos? Dla mnie tak! 

fot. producent, otomoto.pl 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...