Znalezione: Subaru Impreza 2.0 – nie tylko WRX i STI

Gdy słyszę Subaru rzucam z szybkością karabinu maszynowego: rajdy, napęd 4×4 i silnik typu boxer. A gdyby tak spokojniej, zachować dwa z trzech wymienionych punktów, i po prostu cieszyć się jazdą prawie nową, choć już blisko pełnoletnią Imprezą?

Co możemy kupić za 24 tysiące złotych? Kilkuletnie auto klasy kompakt, dziesięcioletniego średniaka albo siedemnastoletnią Imprezę, która daje ogromną frajdę z jazdy, choć jest raczej rasowym brzydalem. Nie jest to auto idiotoodporne, ale to tylko zaleta. 125 KM to może nie jest potęga WRX-a czy STi, ale do czerpania przyjemności wystarczy. Osiągi 10 do setki i akceptowalne spalanie.

17-letnie auto z przebiegiem nieco ponad 40 000 km to rzadkość. Oczywiście, jak to mówią, od stania auto psuje się najbardziej, ale w Imprezie najważniejsza jest blacha – jeśli ta jest zdrowa, to mechanicznie tego auta nie da się zepsuć. Motor prosty i trwały, zawieszenie niezbyt wyszukane technologicznie – sporo części zamiennych i ogólnie dość prosta konstrukcja.

Kokpit – prostota i łatwość obsługi. Nadwozie – brzydkie i raczej nie przypadnie do gustu rodzinom, ale i tak to auto ma coś w sobie. Automat – hydrokinetyk, przeżyje to auto. Napęd – sam miodek. Dźwięk boksera – tylko dreszcze. Prowadzenie – och i ach. Kupować? Tak!

A Waszym zdaniem, warto wydać 24 tysiące na 17-letnią imprezę z prawie podstawowym silnikiem?

Ogłoszenie -> tutaj

fot. otomoto.pl

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM Audi A3 1.8T 150 KM, a od niedawna spełnienie marzeń - Mercedes W124 E-24 (K-Jet, 220 KM). Nigdy nie kupię chyba nowszego auta niż mam ;)