Test: Skoda Scala – pomiędzy segmentami

Gdy Skoda wprowadza nowe modele do swojej oferty, zastanawiam się, w którą stronę marka zmierza. I choć na ogół każdy z nich w gruncie rzeczy przypada mi do gustu (choć nie zawsze w 100%) i mam o nim niemal wyrobione zdanie, to w przypadku Scali autentycznie długo się zastanawiałem czy moja krytyczna opinia o niej jest słuszna. Jaka jest Skoda Scala?

Kiedy pojawiła się wiadomość, że Scala zastępuje Rapida, w mojej głowie już wiła się spiskowa teoria dziejów, że fajnie to sobie Skoda wymyśliła. Wprowadzenie “nowego” modelu, czy w rzeczywistości przypudrowanie Rapida? Podsycając trochę atmosferę zacząłem wprost sugerować, że to tak naprawdę nowy Rapid. Osąd ten przywołał sporo komentarzy.

Skoda Scala 21 1024x682 Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami

Czyli nie Rapid

Oczywiście można dalej snuć przypuszczenia, że te auta są podobne (choć umówmy się w koncernie znajdziemy mnóstwo elementów wyposażenia pasujących z innych modeli – nawet wcześniejszych), ale w gruncie rzeczy są to dwa inne modele, zaczynając od tego, że zbudowane są na dwóch technologicznie innych płytach podłogowych. Scala bazuje na płycie AO MQB i jest zarówno szersza, jak i dłuższa od Rapida.

Nie będę ukrywał, że od początkowych szkiców i pierwszych modeli produkcyjnych, Scala zaczęła mi się naprawdę podobać. Do tego stopnia, że zaczynam drżeć o Fabię, czy przypadkiem nowa koleżanka jej nie „uśmierci”. Tym razem projektanci naprawdę przyłożyli się do swojej pracy i ten model wygląda wręcz perfekcyjnie. Przód nie jest zepsuty dziwnymi światłami, a tył jest wręcz sztuką samą w sobie.

Skoda Scala 26 1024x682 Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami

I tak jak to w życiu bywa, nie wszystko jest jednak tak piękne. O ile wygląd zewnętrzny jest zjawiskowy, to w środku zabrakło tego czegoś. Nie jest źle, ale jednak coś mi tu przeszkadza. Na pierwszy rzut oka w środku mój umysł dalej podpowiadał, że coś tu jednak jest z Rapida (podobne zegary, klamki itp.), ale chyba najbardziej denerwującym elementem wyposażenia jest centralny ekran, który wygląda jak tani tablet z osiedlowego marketu. Reszta materiałów, m.in. górna część kokpitu stworzona jest z miękkiego w dotyku plastiku i to zaliczam jak najbardziej do plusów.

Mimo iż słyszałem opinie, że nowy system multimedialny jest prosty i intuicyjny, to sądzę inaczej. Musiałem poświęcić chwilkę aby nauczyć się odpowiednio operować funkcjami auta na tym tablecie. I mimo to dalej twierdzę, że system w ogóle nie jest intuicyjny, a zagmatwany do granic absurdu.

Pewnie nie mogłem odnaleźć prostszego sposobu na włączenie/wyłączenie klimatyzacji jak kliknięcie jednego fizycznego przycisku (którego nie ma) – ale żeby do opcji włączania AC dojść w kilku krokach przez przyciskanie kilku opcji dostałem białej gorączki. Nie radzę niewprawnemu użytkownikowi robić tego podczas jazdy.

Skoda Scala 34 1024x682 Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami

USB-C

Na pokładzie znajdziemy oczywiście Android Auto i Apple CarPlay co na pewno poprawi korzystanie z telefonu. Nawet tak bardzo nie razi brak nawigacji w systemie multimedialnym, bo i tak większość ludzi korzysta z map w smartfonie. Ale tu pojawia się kolejny minus. Aby udało nam się połączyć telefon z autem i korzystać z tych dobrodziejstw musimy posiadać odpowiedni kabelek, gdyż Scala standardowo posiada już porty USB-C. Taki trochę mało dowcipny kawał, że oprócz nowego auta musisz jeszcze dokupić kabelek/przejściówkę/nowy telefon.

Powyższe złącze znajdziemy nawet z tyłu, chociaż tam zdecydowanie bardziej zaspokoi nas ogromna przestrzeń. Skoda Scala, jak na czeski model przystało, mieści się wymiarowo pomiędzy segmentem B i C, a to pozwala na sporą ilość miejsca na tylnej kanapie. O przodzie nawet nie wspominam, bo tam zawsze wygodnie (podgrzewane siedzenia). Przestronnie jest też w bagażniku – 467 litrów to naprawdę genialny wynik.

Skoda Scala 38 1024x682 Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami

Pod maską

Bardzo, ale to bardzo spodobał mi się silnik. Testowany egzemplarz posiadał motor o pojemności 1,5 litra TSI i mocy 150 KM, który spisywał się doskonale w trasie, jak i w jeździe po mieście. Aby jednak delikatnie ostudzić emocje dodam, że pomimo posiadania trybu „SPORT” – specjalnej zmiany nie czuć w porównaniu do trybu „NORMAL’’. To nie jest oczywiście problem, ale zawsze chciałoby się czegoś więcej. Skoro jesteśmy przy silniku, to warto napisać, że w normalnej jeździe w trasie spokojnie możemy zbliżyć się do danych fabrycznych (mnie najniższe spalanie udało się osiągnąć przy 6 l/100km). Samochód potrafi korzystać też z systemu odłączania cylindrów i pracować tylko na dwóch co pozwala na jeszcze większą oszczędność spalania.

Choćby o powyższe dbał 7biegowy automat DSG. Genialnie współpracuje on z motorem oraz kierowcą, który musi się jedynie skupić na swoich rękach i kierownicy. Prawa noga spokojnie poradzi sobie intuicyjnie z pedałem przepustnicy i hamulca.

Skoda Scala 24 1024x682 Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami

Reasumując

Scala jest tym modelem nad którym jednocześnie można się zachwycać i jednocześnie można go nienawidzić. Jest nowoczesna i nie można tego pomijać (już nawet takie smaczki jak dynamiczne kierunkowskazy z tyłu są już dostępne), duży bagażnik, dobrą jakość wyposażenia, dużo miejsca w środku, wspaniały wygląd i ogólne prowadzenie. Z drugiej jednak strony zawsze będzie przywoływała wspomnienia z Rapida, denerwowała nieintuicyjną obsługą systemu multimedialnego i urządzeń peryferyjnych…. na cenie kończąc.

O ile niemal topowa wersja, którą jeździliśmy kosztowała ponad 120 tysięcy złotych, tak podstawowa za blisko 70 tysięcy PLN wydaje się być już małą przesadą. Osobiście jej nie skreślam i chyba trzeba będzie jeszcze nie raz zasiąść za sterami Scali aby bardziej się do niej przekonać.

Tomasz Knapik

Wygląd: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (8 / 10)
Wnętrze: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (6 / 10)
Silnik: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (8 / 10)
Skrzynia: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (7 / 10)
Przyspieszenie: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (6 / 10)
Jazda: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (7 / 10)
Zawieszenie: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (8 / 10)
Komfort: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (7 / 10)
Wyposażenie: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (8 / 10)
Cena/jakość: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (5 / 10)
Ogółem: %name Test: Skoda Scala    pomiędzy segmentami (70/100)

Dane techniczne

Silnik: R4, Turbobenzyna
Pojemność:   1498cm³
Moc:  150 KM przy 5000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy:   250 Nm od 1500 obr/min
Skrzynia biegów: automatyczna, siedmiobiegowa
0-100 km/h: 8,2 s
Prędkość maksymalna: 220 km/h
Cena: od 67 200 zł

Dyskusja

komentarzy

Tomasz Knapik

Tomasz Knapik

Miłośnik motoryzacji od dawna, prywatnie związany ze Skodą. Nie pogardzi małym zwinnym autkiem jak i dużym dostawczakiem. Jak sam mówi - nie potrzebuje do niego instrukcji obsługi.