Test: Renault Koleos 2.0 dCi – kurs w dobrą stronę

To moje drugie spotkanie z Renault Koleosem obecnej generacji. Po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu, że francuska marka obrała bardzo dobrą drogę dla tego modelu, sprawiając, że jest on bardzo sensowną propozycją wśród nowych aut.

Renault Koleos drugiej generacji w stosunku do generacji pierwszej nie tylko bardzo wyładniał, ale też sporo urósł. Pierwsza generacja Koleosa była potwornie brzydka. Wyglądała trochę jak pokraczna żaba. Całe szczęście to już przeszłość. Została ona zastąpiona przez Renault Kadjara, którego ostatnio testował dla Was Adam.

Renault Koleos 7 1024x768 Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę

Do testu otrzymaliśmy topową wersję Initiale Paris z jedynym dostępnym na ten moment w ofercie dwulitrowym silnikiem diesla o mocy 177 koni mechanicznych i skrzynią biegów CVT, która radzi sobie bardzo dobrze. Oprócz tego napęd na 4 koła, który jak się później okazało, był zbawienny.

Jak jeździ Koleos?

Większość testu przeprowadziłem poza granicami miasta. Na mojej standardowej ostatnio trasie: Warszawa-Zakopane-Warszawa auto załadowane po dach z czterema osobami na pokładzie radziło sobie bez najmniejszych problemów.

Podczas podjazdu na Gubałówkę napęd 4×4 okazał się idealnym pomocnikiem. Rozpętała się bardzo duża śnieżyca i jestem pewny, że gdyby nie napęd na cztery koła, auto musiałoby po prostu zostać na dole.

Przy okazji śnieżycy pozwoliłem sobie sprawdzić, czy przy mocniejszym wciśnięciu gazu i mniej rozważnej jeździe na śniegu uda mi się stracić panowanie nad pojazdem i doprowadzić do większego poślizgu. Nic z tych rzeczy. Auto momentalnie reagowało na śliską nawierzchnię i prostowało się, zarówno przy pomocy napędu, jak i innych elektronicznych systemów bezpieczeństwa.

Renault Koleos 9 1024x768 Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę

Sam układ kierowniczy oraz zawieszenie określiłbym jako przyjemnie wypośrodkowane. Nie są ani zbyt twarde, ani zbyt miękkie. Po prostu w sam raz. Auto dobrze trzyma się w zakrętach, delikatnie nim buja na boki, ale wszystko to w granicach rozsądku. Podróżując tym samochodem czujemy się bezpiecznie.

Spalanie w trasie wynosiło około 6,5 litra na 100 kilometrów. W mieście trzeba się przygotować na spalanie rzędu 9-10 litrów na setkę.

Wygląd zewnętrzny

Renault Koleos II jest po prostu ładny. Całym swoim wyglądem nawiązuje do obecnej stylistyki francuskiej marki. Na pierwszy rzut oka widać, że jest to auto potężne. Waży dokładnie 1754 kilogramów.

Koleos ma w swoim wyglądzie dużo smaczków. Z jednej strony częściowo nawiązuje do mniejszego brata Kadjara. Z drugiej strony widać, że jest on zrobiony dużo bardziej na bogato.

Światła, zarówno z przodu, jak i z tyłu, wzbogacone zostały o dodatkowe paski ledowe. Pojawiły się też między innymi chromowane listwy na nadkolach i drzwiach. Cała linia jest dość prosta. Niestety pomimo tego, że obecna generacja Koleosa jest na rynku dopiero 2 lata, sylwetka zdążyła się już delikatnie zestarzeć na tle konkurencji.

Renault Koleos 1 1024x768 Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę

Wróćmy na chwilę do świateł. W testowanym egzemplarzu dostępne były reflektory Full LED Pure Vision. Ich ogólne działanie oceniam na mocne 5 punktów w 6-stopniowej skali ocen. W warunkach naprawdę dużej śnieżycy ukazały one jednak sporą wadę reflektorów ledowych.

Po kilku kilometrach obrosły sporą warstwą śniegu i praktycznie przestały oświetlać drogę. Stało się tak, ponieważ ledy nie oddają ciepła tak, jak standardowe żarówki. Zazwyczaj mają radiatory, które oddają ciepło „do tyłu”. To kto pierwszy opatentuje reflektory ledowe z podgrzewaną obudową?

Wnętrze

Czarno-beżowa tapicerka skórzana, duży ekran dotykowy, częściowo obszyta skórą deska rozdzielcza — tu jest jakby luksusowo! Fotele są wygodne oraz bardzo charakterystyczne. Posiadają podgrzewanie oraz wentylację. Oprócz podgrzewanych foteli w testowanym egzemplarzu grzana była również kierownica.

Dużo miejsca gwarantują nam pokaźne wymiary auta – 4,67 metra długości, 1,84 metra szerokości oraz aż 1,67 metra wysokości. Dodatkowo otrzymujemy bagażnik o pojemności nawet 579 litrów, który otworzymy również bez użycia rąk – przesuwając stopą pod tylnym zderzakiem.

Renault Koleos 10 1024x768 Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę

Ceny

Cennik otwiera Koleos w wersji ZEN kwotą 126 900 zł. Następnie do wyboru jest rozsądna wersja INTENS za 136 900 zł. Testowana wersja INITIALE PARIS to wydatek minimum 151 900 zł. Testowany egzemplarz to wydatek rzędu 164 900 zł.

Renault Koleos 13 1024x768 Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę

Podsumowując

Renault Koleos z napędem 4×4 radzi sobie dobrze w każdych warunkach. Nie jest to auto idealne, ale nie można mu również nic poważnego zarzucić. Z pewnością szukając dużego auta rodzinnego warto wziąć go pod uwagę i umówić się na jazdę próbną.

Tekst i zdjęcia: Arkadiusz Jurczewski

Renault Koleos

Ocena Renault Koleos:

Wygląd:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Wnętrze:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Silnik:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Skrzynia:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Przyspieszenie:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Jazda:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Zawieszenie:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Komfort:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Wyposażenie:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Cena/jakość:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (7 / 10)
Ogółem:%name Test: Renault Koleos 2.0 dCi   kurs w dobrą stronę (70/100)

Zdjęcia Renault Koleos:

Dane techniczne Renault Koleos:

Silnik: wysokoprężny
Pojemność silnika: 1995 cm³
Moc:  177 KM przy 3750 obr./min.
Skrzynia biegów: automatyczna CVT
Masa: 1754 kg
Cena: od 126 900 zł
Cena wersji testowej: od 151 900 zł
Cena egzemplarza testowego: 164 900 zł

Dyskusja

komentarzy

Arek Jurczewski

W samochodzie spędza znaczną część swojego życia. Lubi przejażdżki bez większego celu, byle jechać. Ma fioła na punkcie jednego z rodzimych zespołów muzycznych, dlatego przemierzanie kraju wzdłuż i wszerz siedząc za kierownicą nie jest mu obce. Na co dzień jeździ Saabem, który jest niewiele młodszy od niego. W wolnych chwilach lubi samemu pogrzebać przy samochodzie, z różnym skutkiem. Najnowszy cel motoryzacyjny? Zakup auta, doprowadzenie do znośnego stanu, poznanie na wylot i wyruszenie na następną edycję Złombola. Zawodowo związany z informatyką.