• Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result

Test: Nissan Juke 1.2 DIG-T Tekna – w tym szaleństwie jest metoda

Bartłomiej Puchała Autor Bartłomiej Puchała
31/07/2017
w Nowe samochody
0
DSC 9710

DSC 9710

163
SHARES
1.5k
VIEWS
Share on FacebookShare on Twitter

Nissan w 2010 roku udowodnił, że miejski samochód nie musi być nudny. Od Juke’a zaczęła się też moda na crossovery segmentu B, która zapoczątkowała jeden z najsilniejszych obecnie trendów rynkowych. Od tamtej pory Juke nie zmienił się znacząco, za to przybyło mu konkurencji. Jak na jej tle wygląda Nissan?

Warto przeczytać

Test: Renault Symbioz Full Hybrid E-Tech – nowa hybryda zaskoczy?

Trudne Wybory: Hyundai Santa Fe vs Volkswagen Tayron

Test: Mitsubishi Outlander – dużo więcej niż tylko SUV

 

Moim zdaniem nie ma w języku polskim odpowiedniego słowa na określenie wyglądu Nissana Juke’a. Anglicy mają takie słowo – funky – idealnie oddające charakter tego samochodu. Od momentu debiutu Juke’a, a właściwie od momentu jego sukcesu, wszyscy rynkowi gracze wprowadzają do oferty crossovery w stylu funky, więc Nissan wystąpił tu w roli prekursora. Takie ryzyko mogło się opłacić, ale też mogło się okazać spektakularną klapą. Nissan podjął to wyzwanie, za co należy mu się uznanie.

Juke to jeden z tych samochodów, które albo się kocha, albo nienawidzi. Mimo, że dostrzegam w nim linię dachu opadającą niczym w GT-R, to całościowo nie jestem jego fanem. Wygląd to jednak rzecz gustu, dlatego zostawiam to każdemu do oceny indywidualnej. Jednego nie można odmówić Nissanowi – na ulicy przyciąga spojrzenia nie gorzej niż sportowe coupe. Częściowo to zasługa jadowicie żółtego koloru Sunflower Yellow, który wymaga dopłaty 2000 zł. Akurat kolor polubiłem; polubiły go też owady, których zawsze pełno latało wokół naszej testówki.

 

 

Zazwyczaj wnętrza crossoverów tego segmentu ociekają kiepskim plastikiem, ale Nissan jest tutaj pozytywnym zaskoczeniem. Jakość zastosowanych materiałów jest powyżej przeciętnej w tej klasie, choć nie wiem jak prezentowałby się Juke w tańszej wersji. Testowany egzemplarz to wersja Tekna ze skórzanym wykończeniem kierownicy i lewarka zmiany biegów oraz opcjonalną skórzaną tapicerką z designerskim przeszyciem w kolorze nadwozia. Pełna skóra kosztuje 4500 zł, ale nie sprawia wrażenia taniej i tandetnej. Przyczepię się do jakości wykonania, bo tunel środkowy z plastiku niczym w chińskich zabawkach jest po prostu tandetny i słabo spasowany.

W środku widać, że auto jest na rynku już kilka lat bez poważnych zmian, bo nawet grafika dotykowego wyświetlacza nie jest tak dobra, jak u innych. To samo dotyczy wyświetlacza komputera pokładowego, którego przyciski sterujące Nissan uparcie umieszcza przy zegarach, zamiast w kierownicy. Same zegary są proste, czytelne, ale po prostu nudne – nie pasują do zwariowanego stylu reszty samochodu. Do tego dziwnie rozwiązany panel centralny – przyciski klimatyzacji są jednocześnie przyciskami wyboru trybu jazdy. Suma drobnych błędów składa się na poważny minus w dziedzinie ergonomii.

 

 

Miejsca w kabinie starczy dla 4 osób, jedynie z tyłu nie zmieszczą się osoby powyżej 1,90 wzrostu. Ogólnie podróżowanie z tyłu nie jest szczególnie przyjemne – przez małe okna do kabiny wpada mało światła. Z przodu sytuację ratuje szyberdach, ale z tyłu jest naprawdę ciemno i trochę klaustrofobicznie. Bagażnik Juke’a ma przeciętną pojemność 354 litrów. Na szczęście pod podłogą znajduje się ogromny schowek pomagający w wielu sytuacjach upchnąć wszystko co potrzebne bez potrzeby składania kanapy.

Jeździłem poprzednim Jukiem, tym sprzed liftingu w 2016 r. Na zakrętach kładł się i płużył przodem dość wcześnie i tylko dzięki ESP ostrzejsza jazda nie kończyła się w krzakach. W obecnym modelu poprawiono własności jezdne, choć wyraźna tendencja do podsterowności została. Do zawieszenia nie mam większych zastrzeżeń – nie jest ani zbyt twarde, ani zbyt miękkie. Hamulce bębnowe z tyłu to jednak w dzisiejszych czasach lekki wstyd. Tarcze są dopiero w opcji.

Silnik 1.2 turbo o mocy 115 KM, w który wyposażono nasz egzemplarz, to jednostka żwawa i elastyczna. Na pewno jest godny polecenia, bo zapewnia więcej niż przyzwoitą dynamikę. Niestety, sporo pali. 7,5-8 litrów na 100 km to wynik przy normalnej jeździe z przewagą miasta. Jest to typowa przypadłość małych silników turbobenzynowych, że w warunkach laboratoryjnych można uzyskać fantastyczne wyniki spalania, ale w 'realu’ dość poważnie rozmijają się z katalogowymi danymi.

 

 

Juke 1.2 DIG-T bez dodatków, ze skrzynią manualną kosztuje wg cennika 79 450 zł. Rodzima, japońska konkurencja w porównywalnych wersjach jest droższa np. Toyota C-HR Prestige, czy Honda HR-V Executive to wydatek około 100 tys. Toyotę ratuje krótki staż na rynku i bogate wyposażenie, Honda ma na swoją obronę mocniejszą o 15 KM jednostkę napędową i również więcej bajerów. Po doposażeniu we wszystkie dodatki cena Juke’a podskoczy do 94 tys. co i tak jest korzystniejszą ofertą. Europejscy rywale (Opel Mokka X, Citroen C4 Cactus) są tańsi, oferując wyposażenie różniące się detalami. Nissan niestety z sobie tylko znanego powodu nie oferuje w ogóle czujników parkowania do Juke’a co jest najistotniejszą wadą w stosunku do innych propozycji, choć na ogół jest konkurencyjny.

Nissan Juke po 7 latach nadal wygląda dziwnie, niebanalnie, nietuzinkowo. Nadal jest jednym z liderów segmentu, a dlaczego? Bo biorąc pod uwagę relację ceny do wyposażenia wcale nie wypada źle, a jego główne wady skupiają się w obszarach, na które przeciętny użytkownik nie zwraca tak bardzo uwagi. Moim zdaniem w kolejnej generacji Nissan musi popracować nad obsługą urządzeń pokładowych i zrobić update wyglądu wnętrza. Można też poprawić własności jezdne, aby równać do najlepszych w segmencie.

 

Bartłomiej Puchała

fot.  Bartłomiej Puchała

 

 

Wygląd: [usr 6]
Wnętrze: [usr 5]
Silnik: [usr 7]
Skrzynia: [usr 8]
Przyspieszenie: [usr 7]
Jazda: [usr 6]
Zawieszenie: [usr 8]
Komfort: [usr 7]
Wyposażenie: [usr 8]
Cena/jakość: [usr 7]
Ogółem: [usr 6.9 text=”false” img=”06_red.png”](69/100)

 

 

DSC 9693
DSC 9693
DSC 9690
DSC 9690
DSC 9681
DSC 9681
DSC 9678
DSC 9678
DSC 9742
DSC 9742
DSC 9763
DSC 9763
DSC 9762
DSC 9762
DSC 9756
DSC 9756
DSC 9751
DSC 9751
DSC 9749
DSC 9749
DSC 9747
DSC 9747
DSC 9745
DSC 9745
DSC 9743
DSC 9743
DSC 9735
DSC 9735
DSC 9730
DSC 9730
DSC 9717
DSC 9717
DSC 9707
DSC 9707
DSC 9704
DSC 9704
DSC 9698
DSC 9698
DSC 9697
DSC 9697
DSC 9694
DSC 9694
DSC 9687
DSC 9687
DSC 9685
DSC 9685
DSC 9682
DSC 9682

 

Dane Techniczne:

Silnik: R4 benzynowy z turbo
Pojemność silnika: 1197 ccm
Moc: 115 KM przy 4500 obr./min
Moment obr.: 190 Nm przy 2000 obr./min
Skrzynia biegów: 6-biegowa, manualna
Napęd: przedni
0-100km/h: 10,8 s.
Vmaks: 178 km/h
Pojemność bagażnika: 354 l
Cena wersji testowanej: 93 260 PLN

 

Tagi: jukenissannissan jukenówka sztukatest
Poprzedni post

Test: Renault Koleos 2.0 177 KM 4×4 – ku dobremu

Następny post

Ford zadba o Twoich sąsiadów

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Obecna flota: Honda Accord 2010 do jeżdżenia i VW Lupo GTI do kochania.

Podobne artykuły

Renault Symbioz Full Hybrid E Tech 14

Test: Renault Symbioz Full Hybrid E-Tech – nowa hybryda zaskoczy?

Autor Paweł Zaorski
12/12/2025
0

Renault Symbioz Full Hybrid E-Tech to nowa wersja, które ma poprawić wizerunek modelu. Od premiery mieliśmy dostępny jedynie jeden napęd...

santa fe vs tayron

Trudne Wybory: Hyundai Santa Fe vs Volkswagen Tayron

Autor Redakcja Motopodprad
11/12/2025
0

7-osobowe SUV-y wypchnęły z rynku VAN-y. Dziś słowo VAN znają tylko boomerzy. SUV jest na czasie! Im większy, tym lepszy....

Test Mitsubishi Outlander 2025

Test: Mitsubishi Outlander – dużo więcej niż tylko SUV

Autor Piotr Rodzik
10/12/2025
0

Choć teoretycznie nowy (przynajmniej w Europie) Outlander to przedstawiciel gatunku samochodów, który najchętniej w ogóle nie zjeżdżałyby z asfaltu, okazało...

Test Skoda Superb Sportline

Test: Skoda Superb 2.0 TDI 4×4 Sportline – maratończyk

Autor Redakcja Motopodprad
08/12/2025
0

Silniki wysokoprężne w samochodach osobowych są coraz rzadszym widokiem. Skoda Superb z klasycznym 2.0 TDI przypomniała mi jak bardzo tęskniłem...

Następny post
Ford Mustang GT 2

Ford zadba o Twoich sąsiadów

Ceneo.pl

Nieprzerwanie od 2012 roku piszemy o naszej największej pasji, jaką jest motoryzacja. Testy, opinie, aktualności, używane, zdjęcia – to wszystko i jeszcze więcej znajdziesz na motopodprad.pl

Kategorie

  • Newsy
  • Testy samochodów
  • Historie
  • Tech
  • Porady

MotoPodPrad.pl

  • Strona główna
  • Współpraca
  • Regulamin i dane kontaktowe

© 2023 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.net

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

Go to mobile version
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.