Nowy Mondeo zje Passata?

Ford wprowadził do swoich cenników pozycję pod tytułem “Mondeo MK V”. Ceny rozpoczynają się od 89 000 zł i na każdym poziomie wyposażeniowo-silnikowym biją VW Passata B8. 

Ford długo kazał sobie czekać na Mondeo 5-tej generacji. Tym bardziej, że w USA ten model jest już dostępny od przeszło dwóch lat. Mam jednak nadzieję, że Mondeo Mk 5 nie zdążyło się jeszcze mocno zestarzeć, bo patrząc na zdjęcia i dodając do tego oficjalne ceny polskiego importera nie sposób nie dojść do wniosku, że szykuje się naprawdę ciekawy przedstawiciel klasy średniaków.

 

Przejdźmy do meritum. Oto oficjalny cennik Forda: 

 

Mondeo 1,5 EcoBoost 160 KM (zamiast szóstki po przecinku) w wersji Ambiente Plus – 89 000 zł.

Mondeo 2,0 EcoBoost 240 KM (tu bez zmian) – od 128 ooo zł.

Mondeo 1.6 TDCI 115 KM (stary, ale ciągle jary) – od 95 ooo zł.

 

Wiadomo, że Mondeo dostępne będzie w trzech wersjach nadwoziowych – liftback, kombi i sedan (ten ostatni tylko w wersji hybrydowej z silnikiem o mocy 187 KM), a dopłata do kombi wyniesie 4000 zł.

 

Są tu jacyś chętnie na nowego “Mondka”?

 

 fot. materiały prasowe 

agier

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...