[Paryż 2014] Mercedes-AMG C 63 oficjalnie

Jeśli zatęskniliście za gardłowym pokaszliwaniem 4-litrowego V8 w Mercedesie klasy C to mamy dla Was dobre informacje! Mercedes-AMG C 63 został właśnie oficjalnie zaprezentowany szerszej publiczności, a na początku przyszłego roku wyjedzie na drogi.  

Styliści nie mieli zbyt wiele pracy w przeprojektowaniu budy zwykłej C-klasy na potrzeby ultraszybkiej wersji. Mamy tu dwa podwójne wydechy, wloty powietrza w zderzakach, dyfuzor, większe tarcze i zaciski, a co za tym idzie bardziej wydajne hamulce i? I to wszystko. Wewnątrz znajdziemy małą, ściętą u dołu kierownicę, karbon i kilka emblematów AMG. Dokładana, wyglądająca jak nie od kompletu nawigacja oczywiście znalazła swoje standardowe miejsce.

O wiele ciekawiej robi się pod maską. 4-litrowe V8 pochodzi z niedawno zaprezentowanego Mercedesa-AMG GT, dzięki czemu w podstawowej wersji ten potwór klasy średniej wyciąga 476 KM i 650 Nm, a C 63 AMG S aż 510 KM i 700 Nm. Mocniejszy silnik pozwala na dobrnięcie do “setki” w równe 4 sekundy w wersji sedan i 4,1 sekundy w wersji kombi. Za przeniesienie mocy na koła odpowiedzialna jest przeprojektowana 7-biegowa skrzynia AMG Speedshift MCT. Podobno wydajność nowego C63 AMG została poprawiona aż o 32 procent.

Co to dokładnie oznacza? Tego dowiemy się w lutym 2015 – wtedy samochód powinien wyjechać na drogi Europy. Na początku Mercedes zaoferuje, tradycyjnie zresztą, odmianę Edition 1. Czekamy!

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...