Mazda CX-9 znów trafi do Polski

Mazda po raz trzeci zamierza sprzedać na polskim rynku kilkaset egzemplarzy modelu CX-9. 

415 egzemplarzy Mazdy CX-9 w cenie 178 900 zł trafi niebawem do sprzedaży i zapewne spotka się z dużym zainteresowaniem klientów. Samochód będzie wyposażony standardowo w 3 rzędy foteli, skórzaną tapicerkę, standardowe systemy z zakresu bezpieczeństwa w tej klasie i system audio BOSE z nawigacją.

Pod maską CX-9 każdy polski klient znajdzie V6 o pojemności 3,7 litra i mocy 277 KM. Ten duży SUV z tym silnikiem potrzebuje tylko 7,9 sekundy, żeby osiągnąć 100 km/h. Prędkość maksymalną wynoszącą 192 km/h należy uznać za wystarczającą.

%name Mazda CX 9 znów trafi do Polski

Poprzednie dwa podejścia były dla japońskiej firmy bardzo owocne – wszystkie Mazdy znalazły klientów na pniu. Tym razem na pewno nie będzie inaczej.

Do trzech razy sztuka czy będzie czwarta transza? Tego niestety nie wiemy.

agier

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...