Ford stworzył perfumę o zapachu benzyny

Ciekawostką zaskoczył dzisiaj Ford. Otóż w swojej skrzynce znalazłem newsletter z informacją prasową o tym, że Ford zrobił dla petrolhead’ów perfumę o zapachu benzyny. O taki dodatek do nowych elektryków, żeby nie zapomnieć o tradycyjnych silnikach.

A wszystko przez samych użytkowników i klientów Forda, którzy stwierdzili, że zapach benzyny będzie jedną z rzeczy, których im zabraknie po przesiadce na auta elektryczne. Ford nie ma ich za wielu, ale Mustang Mach-E, również w odmianie GT spróbuje przekonać do siebie większość z nich.

Co ciekawe, ma być to zapach premium, a przecież ropa czy benzyna oprócz intensywnego zapachu trudno nazwać czymś ładnym. Oczywiście projektanci tej perfumy postanowili urozmaicić ją o akordy dymu, gumy, a nawet naturalną nutę „zwierzęcą”. Dokładnie to efekt analizysubstancji chemicznych, które są emitowane z wnętrz samochodów, silników i benzyny. Jest wśród nich benzaldehyd, który jest zapachem podobnym do migdałów, obecnym we wnętrzach samochodów oraz para-krezol, który odpowiada za zapach gumy opon. Dodano do tego składniki takie jak niebieski imbir, lawenda, geranium i drzewo sandałowe, które wprowadziły metaliczne, dymne akcenty i wzmocniły gumową nutę. Uwzględniono również naturalną nutę „zwierzęcą”, przypominającą zapach koni, aby podkreślić dziedzictwo Mustanga.

Ford Mach Eau 2 1024x683

Zapach pojawił się na festiwalu prędkości w Goodwood kilkanaście dni temu.

Konrad Stopa
fot. Ford

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: