Elektryczne MINI – gokartowa frajda z jazdy zasilana z gniazdka?

MINI dołącza do peletonu marek, które przyszłość opierają na elektryfikacji. Ma być gokartowo, szybko i bezszelestnie. Zainteresowani?

Przygodę z motopodprad.pl zacząłem w 2012 roku. Jeszcze wtedy nikt nie postawiłby funta kłaków na przyszłość, która staje się pomału teraźniejszością. Nie minęła nawet dekada odkąd straszono nas-kierowców, że ropy może nie starczyć na dłużej niż kilkanaście lat.

Dziś to nie problem z kończącą się ropą – tej jak się wydaje obecnie, jest pod dostatkiem – ale nowe wytyczne dotyczące ograniczenia emisji co2, a co za tym idzie zablokowania dalszego wzrostu średniej temperatury na Ziemi decydują o kształcie motoryzacji. Przynajmniej tej w Europie.

Mini Electric 5 1024x843 Elektryczne MINI   gokartowa frajda z jazdy zasilana z gniazdka?

Oczywiście można się spierać, czy rzeczywiście samochody napędzane bezołowiową powodują tak wiele zanieczyszczeń i czy jest sens inwestować w elektryfikację, skoro np. w Polsce prąd wytwarzany jest z węgla… Cóż. Nawet premier polskiego rządu, tak niechętnego do działań proekologicznych zapewniał nie tak dawno, że do 2025 roku na polskich ulicach aut elektrycznych będzie na tyle dużo, że przestaną być traktowane, jako pozytywne dziwactwo. Oczywiście pan premier określił dokładną liczbę, zapewnił też, że Polska jest gotowa do budowy własnego auta, ale nie to jest w końcu przedmiotem tego artykułu.

Skoro nie mamy wpływu na postępujące zmiany to może czas zaprzyjaźnić się z przyszłością? Na rynku mamy już kilka dostępnych modeli elektrycznych, ale większość z nich to auta przystosowane do podróży z punktu a do b, bez traktowania przyjemności z jazdy jako priorytetu.

Mini Electric 4 768x1024 Elektryczne MINI   gokartowa frajda z jazdy zasilana z gniazdka?

Na szczęście jest MINI

W polskich salonach można już zamawiać dwa modele – 3-drzwiowego MINI Hatch z całkowicie elektrycznym napędem oraz MINI Countryman będącego hybrydą typu Plug-in.

Trzeba przyznać, że szczególnie pierwsza pozycja, nie generująca w ogóle co2 do atmosfery, elektryzuje nie tylko prądem z akumulatorów. Bezszelestny silnik oferuje tu aż 184 KM mocy, a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje temu autku jedynie 7,3 sekundy. Tak dobre osiągi idą w parze z pełnym momentem obrotowym dostępnym od najmniejszego muśnięcia gazem.

Auto wyposażono w JEDNOBIEGOWĄ skrzynię, dzięki czemu konstrukcja nie marnuje czasu na przełożenia. Tak dobre osiągi idą w parze z przyzwoitym zasięgiem wynoszącym 232 kilometry (według standardów WLTP). Dodając do tego fakt, że naładowanie baterii do 80% w przypadku ładowarki 50 kilowatowej zajmuje jedynie 35-minut, mamy świetną propozycję dla wiecznie zabieganych, którzy cenią sobie osiągi, przyjemność z prowadzenia oraz mobilność.

Mini Electric 2 768x1024 Elektryczne MINI   gokartowa frajda z jazdy zasilana z gniazdka?

Elektryczne MINI można nabyć już od 139 200 zł, a w standardzie oferuje ono w zasadzie wszystko, co niezbędne, żeby móc cieszyć się nowoczesnym autem.

Niech moc elektryczna będzie z Wami! Sprawdźcie sami.

Adam Gieras / artykuł partnerski

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM Audi A3 1.8T 150 KM, a od niedawna spełnienie marzeń - Mercedes W124 E-24 (K-Jet, 220 KM). Nigdy nie kupię chyba nowszego auta niż mam ;)