Car of the Year 2015 – zaskoczenia nie było

Odgłosy werbli niepotrzebne. Wszystkie znaki na niebie i ziemi dobrze przepowiadały – samochodem roku został Volkswagen Passat B8.

Nie cofniemy kijem Wisły, i choć po zeszłorocznym zwycięstwie w COTY Peugeota 308 II (moim zdaniem niezwykle oryginalnego kompaktu) wydawało się, że wygrana VW Golfa VII w 2013 wcale nie musi oznaczać, że samochody dla ludu będą na topie w tym zastawieniu już zawsze, zwycięstwo po raz kolejny trafiło w ręce Volkswagena.

Nowy Passat na pewno jest w jakiś sposób przełomowy – swoim agresywnym przodem i całkiem atrakcyjną dla oka sylwetką zerwał bowiem z wizerunkiem samochodu dla taksówkarza, ale czy bardziej zasługuje na tytuł Car of the Year od wizualnie i technologicznie zwariowanego Citroena Cactus lub całkowicie “odjechanego” (choć w teście nie przypadł mi do gustu) Renault Twingo? Nie wydaje mi się.

Cactus zajął zresztą i tak bardzo dobre drugie miejsce, natomiast trzeci był Mercedes klasy C.

%name Car of the Year 2015   zaskoczenia nie było

A jak to bywało wcześniej? Samochodami roku były m. in. Porsche 928, Lancia Delta, Citroen XM czy Alfy Romeo 156 i 147. Na szczycie zestawienia stawały też oczywiście takie auta, jak Volkswagen Golf III czy Ford Escort, dlatego nie będę próbował przekonać Was, że w przeszłość mieni się tylko w kolorowych barwach.

Moim zdaniem Car of the Year powinno jednak być czymś na kształt Miss World w świecie pięknych kobiet. A czy chcielibyście, żeby najpiękniejszą kobietą na świecie była przysłowiowa Helga z tłuszczykiem na brzuszku i rozstępami? No właśnie…

agier

fot. VW

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz od niedawna Volvo S70 2.4 170 KM. Pomału rozstaję się z Audi A4 B5 1.9 TDI 115 KM i doprowadzam do stanu lux Audi A3 1.8 T 150 KM, choć chyba ma więcej mocy. Jeszcze nie wiem co z nim zrobię. Jakiś pomysł?