Alfa Romeo Giulietta – niebawem po faceliftingu

Alfa Romeo na 24 lutego planuje prezentację odświeżonej Giulietty. To pierwsze zmiany od 2013 roku. 

Samochód ma mieć nowy pas przedni z uwydatnionym “scudetto”, zmienione tylne światła oraz nowe zderzaki. Nie wiadomo co z silnikami – Alfa Romeo konsekwentnie odmawia informacji na ten temat. Tak czy inaczej, lifting pięknej Włoszcze na pewno się należy. Tym bardziej, że do boju zagrzewa się Giulia, której premierę – nie do końca wiadomo czemu (podobno chodzi o problemy z testami zderzeniowymi) – Włosi cały czas odwlekają.

Skoro jesteśmy przy Alfie, to mam też dwie dobre wiadomości.

Pierwsza: jeśli chcesz kupić wypasiony kompakt i masz na to przygotowane 100 tys zł, to kieruj się do salonu Alfy Romeo Dukiewicz. Tam za taką kwotę możesz nabyć przepustkę do magicznego świata motoryzacji – AR Giuliettę Quadrifoglio Verde 1.75 240 KM! Całkowicie nową, niewysiedzianą, pachnącą skórą w środku!

 

1484

 

klik 

Druga wiadomość jest taka, że niebawem będziemy testować, po trzech latach przerwy, Alfę Romeo Giuliettę i ja już się cieszę na ten tydzień, który razem ze sobą spędzimy.

agier 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim garażu stoją obecnie Skoda Scala Style 1.0 TSI 115 KM DSG z 2020, Mercedes W124 E-24 K-Jet, 220 KM, BMW e39 525 TDS 143 KM - ostatni Mohikanin i mój codzienny towarzysz niedoli.Nie jestem entuzjastą elektryków. Zauważam mnóstwo problemów z wprowadzeniem nowej metody napędów i z przerażeniem obserwuję jak bardzo ludzie ulegają nowej fali - w tym wielu kolegów i koleżanek po fachu. Ja z kolei wolałbym podejście "zero waste" - auto powinno służyć latami kolejnym właścicielom, z czego jak najdłużej pierwszemu z nich. Powinno być tak wykonane tak, żeby jego eksploatacja była bezproblemowa i tania. To jest podejście proekologiczne. Każde inne tylko udaje, że nim jest.