Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo – miejski crossfit

Opel Crossland X to świeża propozycja na temat miejskiego crossovera, który zastąpił w gamie modelowej Merivę. Trend zmiany minivanów na modne SUVy trwa w najlepsze, więc bliźniak Peugeota 2008 wpisuje się w niego wyśmienicie.

 

Mocno mrużąc oczy, można zobaczyć małe podobieństwo między samochodem znad Loary oraz tym reklamowanym przez Jurgena Kloppa. Nasz testowy egzemplarz posiadał też bardzo francuski (znany choćby z Renault) i rzucający się w oczy kolor lakieru. Pomarańcz ładnie komponuje się z bryłą samochodu, chociaż szybko się kurzy oraz zbiera wszystkie owady z okolicy.

Ogólnie Crossland X to mniejsza kopia Grandlanda X, chociaż znajdziemy kilka różnic. Największa – patrząc na profil samochodu – słupek C oraz chromowana listwa bardziej przypominają małego Adama niż większego brata. Mamy tutaj też więcej plastikowych osłon na dole nadwozia.

 

Opel Crossland X 2 Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit

 

Przód samochodu to jednak znany z nowych Opli grill z dużym znaczkiem oraz reflektory z ostro zagiętymi światłami dziennymi. Są one LEDowe, ale nie świecą tak dobrze jak reflektory w Insignii. Z tyłu auta może zaciekawić nas napis Turbo, który zdradza jaki motor znajdziemy pod maską.

Dokładnie to jednostka trzycylindrowa z turbosprężarką oraz oszałamiającą pojemnością 1,2 litra. Całość generuje 130 KM i 230 NM, co powinno być w teorii wystarczającą wartością. I w rzeczywistości tak można to określić – osiągi są wystarczające, a jazda może być nawet dynamiczna. W końcu 9,1 sekundy do setki i 206 km/h prędkości maksymalnej to nie przelewki. Szybkie prowadzenie wymaga jednak mocnego gazowania (wówczas w aucie jest dość głośno i nieprzyjemnie) oraz sporej pracy 6-biegowego manuala.

 

Opel Crossland X 8 Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit

 

Tak więc w miejskiej jeździe samochód na pewno sobie poradzi, a dzięki czujnikom parkowania z kamerą cofania i tej 360-stopniowej poruszanie się w ciasnych parkingach i uliczkach nie stanowi problemu. Gorzej przy jeździe powyżej 120 km/h. Wówczas auto podatne jest na boczne podmuchy wiatrów, a dość przewspomagany układ kierowniczy staje się nie do końca precyzyjny. To powoduje, że kierowca Opla Crosslanda X może mieć czasem problemy z odbieraniem sygnałów spod przednich kół.

Za dużo wieści pasażerowie otrzymują jednak od strony zawieszenia. Nastawy są raczej twarde i samochód mocno myszkuje na większych nierównościach. Trzeba się do tego przyzwyczaić, ponieważ polskie drogi są jakie są. Oprócz niezbyt komfortowego podróżowania zawias może również dać się odczuć w naszych uszach.

Wróćmy jednak do zalet Opla Crosslanda X. Mimo, że silnik jest małolitrażowy i zgadza się z ideą downsizingu to można nim w miarę ekonomicznie jeździć. W trasie samochód spala około 6 litrów, a po mieście wynik wzrasta do 7-8. Niestety mały bak wymaga częstego tankowania, ale nawet zalanie go do pełna nie powoduje wielkich strat w portfelu.

 

Opel Crossland X 1 Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit

 

Jeśli chodzi o wnętrze Opla mam do niego parę uwag, ale też pochwał. Po pierwsze przestrzeń w aucie jest dosyć ograniczona na tylnej kanapie. Wysokim osobom braknie miejsca na nogi. Z przodu jednak znalazły się bardzo wygodne fotele z podgrzewaniem oraz sporą możliwością regulacji, dzięki czemu łatwo znaleźć odpowiednia pozycję. Problemem jest tylko podłokietnik, który jest skórzany, ale nie można go odpowiednio ustawić.

Podobnie jest z bagażnikiem, który ma 410 litrów, ale przez podwójną podłogę i wysoki próg załadunkowy trochę pojemności tracimy, więc tak naprawdę tych litrów jest około 300. Na szczęście kształt bagażnika jest bardzo foremny, a haczyki ułatwią przewożenie toreb z zakupami.

Jeśli chodzi o spasowanie i materiały, to we wnętrzu Crosslanda X jest dość ciemno i twardawo. Na szczęście nawet po 30 tysiącach kilometrów przebiegu środek wyglądał na niezniszczony i nie skrzypiał. Trochę wdzięku nadawała tapicerka z pomarańczową nicią – takie nawiązanie do lakieru auta.

 

Opel Crossland X 15 Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit

 

Centrum wnętrza zajmuje system infomedialny, przejęty wprost z francuskiej marki. Wygląda on bardzo ładnie i czytelnie, ale niestety jego działanie nie zawsze jest precyzyjne. Czasem się zatnie lub rozłączy połączenie Bluetooth z telefonem. Uwag nie mam do nawigacji, która jest przejrzysta i płynnie działa. Niestety w Crosslandzie również nie znalazłem klawisza od zmiany kierunków nawiewu klimatyzacji.

To jednak detale, które nie powinny wpływać na ocenę całokształtu, ponieważ Opel Crossland X może się w gąszczu miasta wyróżniać i spełniać powierzone mu zadania. Poza miastem ta jednostka silnikowa dostaje małej zadyszki, więc naprawdę polecałbym odmiany wysokoprężne, ponieważ oplowskie CDTI „dają radę”.

 

Opel Crossland X 19 Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit

 

Biorąc pod uwagę cenniki tego producenta jest bardziej atrakcyjnie niż w Peugeocie. Opla Crosslanda X można kupić już za 60 tysięcy złotych. Nasz egzemplarz z mocniejszym silnikiem i wyższym wyposażeniem kosztuje aż 100 000 złotych, a to już kwota graniczna za miejski samochód. Fakt, że dodatki u tego producenta kosztują sporo, ale z niewielu rzeczy w naszym egzemplarzu bym zrezygnował.

Podsumowując i porównując Crosslanda X do ostatnio testowanego Grandlanda X stwierdzam, że większy brat bardziej mi się podobał. Głównie to chyba zaleta wysokoprężnego silnika oraz większych gabarytów. Mniejszy Opel prowadzi się mniej pewnie i do tego wygląda trochę mniej proporcjonalnie. Na szczęście gama tego producenta jest na tyle szeroka, że można wybrać jeszcze inne modele.

Konrad Stopa

 

 

Wygląd: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (6 / 10)
Wnętrze: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (7 / 10)
Silnik: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (6 / 10)
Skrzynia: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (6 / 10)
Przyspieszenie: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (7 / 10)
Jazda: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (6 / 10)
Zawieszenie: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (6 / 10)
Komfort: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (6 / 10)
Wyposażenie: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (7 / 10)
Cena/jakość: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (6 / 10)
Ogółem: %name Test: Opel Crossland X 1.2 Turbo   miejski crossfit (63/100)

 

 

Dane Techniczne:

Silnik: R3, benzyna
Pojemność: 1199 cm3
Moc: 130 KM/5500 obr./min.
Moment: 230 Nm/1750 obr./min.
Skrzynia biegów: Manualna, sześciobiegowa
0-100 km/h: 9.1 s
Prędkość max.: 206 km/h
Cena: ok. 180 000 PLN

 

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.
Follow Me: