Test Mercedes C250 Coupe – idealny na randkę

Niesamowita sylwetka, interesujące wnętrze i kształt, od którego ciężko oderwać wzrok. Tak szybko można określić Mercedesa Klasy C w odmianie coupe. Fakt, że ten opis może również pasować do pasażera, którego tym autem będziemy wozić, bo na randkę ten samochód wydaje się być doskonały.

 

I nawet nie chodzi o to, że jest to Mercedes, więc wiadomo, że jego właściciel musiał sypnąć trochę kasy w salonie i może mu coś jeszcze zostało. Dokładnie rzecz ujmując w tym przypadku musiało to być około 280 tysięcy złotych. Chodzi o to, że Mercedes C Coupe zadaje sporo szyku poruszając się po drodze i wzbudza co i raz wielkie zainteresowanie.. A przecież pierwsze wrażenie to najważniejsza rzecz podczas debiutanckiego spotkania.

Oczywiście auto na pewno nie przyćmi kierowcy, ale gustownie go uzupełni (w końcu doprawiono go optycznym pakietem AMG). Ponętne, ścięte ku tyłowi nadwozie (4,7 metra) z dwojgiem długich, bezramkowych drzwi wygląda fenomenalnie. Przód z dużym grillem z gwiazdą i jego ciekawą fakturą dodaje autu pozornej agresywności. Tył natomiast to 2 końcówki rur wydechowych, mały dyfuzor i podwyższony kufer z zadziorną klapą bagażnika. Razem z dużymi felgami i białym lakierem auto jest z jednej strony eleganckie, ale z drugiej bardzo dynamiczne. Profil samochodu również nie rozczarowuje – zresztą popatrzcie na zdjęcia.

 

dsc_3806

 

Zwłaszcza, że przez ciemne szyby prześwituje czerwona (lub bordowa?) skórzana tapicerka skontrastowana z ciemnymi lub stalowymi plastikami. Wszystko jest przyjemne w dotyku (oraz zapachu), najwyższej jakości przez co główna atrakcja wieczoru może być oddalona nawet o kilkadziesiąt kilometrów. Nikogo nie znudzi to wnętrze, a wygoda foteli (ewentualne podgrzewanie lub wentylowanie) zadba o przyjemne odczucia.

Na randkę zazwyczaj jeździ się jedynie we dwójkę, więc tylna (mała) kanapa może służyć tylko jako miejsce na płaszcze lub torebkę. Nie polecam randki przedłużać w kilkudniowy wyjazd, ponieważ 400 litrowy bagażnik jest mało ustawny i wydaje się być dosyć ciasny.

 

dsc_3879

 

Wracając jednak do wnętrza, oprócz odpowiedniego klimatu (automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja) Mercedes C Coupe może zaoferować idealny akompaniament akustyczny z zestawu audio od znakomitej firmy Burmester (zarówno z dysku CD, jak i USB lub telefonu). Idealne miejsce na rozmowę po kolacji możemy znaleźć dzięki nawigacji lub łączności z Internetem (przeglądarka), a gdy już do niego dojedziemy to bez wychodzenia z auta wieczór może umilić widok gwiazd dzięki sporemu oknu dachowemu z możliwością szyberdachu.

By bez spóźnienia sprawnie dojechać na umówione wcześniej miejsce w testowanym Mercedesie zadbał benzynowy, dwulitrowy motor o mocy 211 KM oraz 350 NM maksymalnego momentu obrotowego. Niestety jest on czterocylindrowy bez ciekawego dźwięku wydechu lub silnika V6. Na szczęście jednak silnik ten gwarantuje dobre przyspieszenie do 100 km/h (6,8 s.), a maksymalna prędkość została ograniczona elektronicznie, jak to w niemieckich wozach bywa, do 250 km/h.

Moc przekazywana jest za pomocą 7-stopniowego automatu (tak, ten sam stary i znany nam 7G-tronic) na tylną oś, ale brak możliwości wyłączenia elektronicznych kagańców, sprawia, że niedane jest zaimponowanie partnerce swoimi umiejętnościami drifterskimi. Dla uzupełnienia dodam, że do tego silnika nie dostaniemy innej przekładni.

 

dsc_3932

 

Fakt jednak, że eleganckiemu samochodowi nie przystoją takie dziecinne wygłupy. Dlatego też Mercedes C Coupe w większości przypadków jest niesamowicie wyglądającą, komfortową limuzyną dbającą o wygodę swoich pasażerów. Jego charakter można trochę nagiąć poprzez wybranie konkretnego trybu jazdu (od Sport przez Comfort do Eco). Tryby zmieniają pracę silnika, wspomagania układu kierowniczego i reakcję na pedał gazu, aczkolwiek różnice są raczej zauważalne niż rażące w oczy.

Małą dawkę komfortu zabiera specjalnie obniżone i usztywnione zawieszenie tej wersji Klasy C przez sztukmistrzów ze stajni AMG. Nie bez winy są też 19-calowe aluminiowe felgi, które oprócz aspektów wizualnych czasem mogą przysporzyć o zgrzyt zębów (zwłaszcza, że ich cena również powala). Jednakże nie przeszkadza to w spokojnym podróżowaniu – po prostu jest sztywniej niż w zwykłym C250, aczkolwiek nie stanowi to żadnego problemu.

 

dsc_3782

 

Z dziennikarskiego obowiązku dodam, że Mercedes C Coupe z testowanym silnikiem spala bardzo rozbieżne ilości paliwa. W trasie może to być nawet ledwie ponad 6 litrów, aczkolwiek w mieście tę wartość można spokojnie podwoić. Stąd też trudno wyliczyć średnie spalanie tego samochodu. Według mnie i mojej prawej stopy będzie to bliżej 10 litrów niż 8 na 100 km. Co zatem wraz z 50-litrowym zbiornikiem paliwa owocuje częstym świeceniem rezerwy. Któż jednak patrzy na koszty jadąc na randkę – miłości przecież nie da się wycenić…

Zarówno tej ludzkiej, jak i tej do samochodu. Mercedes C Coupe świetnie sprawdza się jako wizytówka. Nikt nie powie,  że jest potoczne, ani też ordynarne i wulgarne. Niemieccy designerzy namalowali go całkiem subtelnie, a inżynierowie doprawili odpowiednią technologią i mocą. Oczywiście C250 to tylko opcja, są jeszcze mocniejsze (ale i droższe) C300 lub popieszczone przez AMG C43, C63 i C63 S. Sądzę jednak, że C250 jest już dobrym kompromisem (C200 Coupe może być po prostu rozczarowujące).

 

dsc_3789

 

Pamiętajcie jednak, że Mercedes C Coupe to na pewno nie przepis na sukces dobrej randki, aczkolwiek powinien spełnić wszystkie oczekiwania i powierzone mu zadania. Na pewno nie będzie powodem jej odwołania, a może zachęci do następnej.

A i żeby było jasne. To dobre wrażenie zrobicie zarówno na płci pięknej, jak i tej brzydkiej, więc Mercedes C Coupe jest uniwersalny.

 

Konrad Stopa

Fot. Grzegorz Wawryszczuk

 

Wygląd: 9 Stars (9 / 10)
Wnętrze: 9 Stars (9 / 10)
Silnik: 8 Stars (8 / 10)
Skrzynia: 7 Stars (7 / 10)
Przyspieszenie: 7 Stars (7 / 10)
Jazda: 8 Stars (8 / 10)
Zawieszenie: 8 Stars (8 / 10)
Komfort: 8 Stars (8 / 10)
Wyposażenie: 7 Stars (7 / 10)
Cena/jakość: 7 Stars (7 / 10)
Ogółem: 7.8 Stars (78/100)

 

 

DANE TECHNICZNE

Silnik: R4, benzynowy, 1991 cm3
Moc: 211 KM przy 5500 RPM
Moment obr.: 350 NM 1200-4000 RPM
Skrzynia biegów: automatyczna, 7G-Tronic
Napęd: na tylną oś
Śr. zuż. paliwa: 9-10 l/100 km
0-100 km/h: 6,8 s
V maks:  250 km/h
Cena: ok 280000 zł

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.