SUV Alfy Romeo z silnikami od Giulii?

Alfa Romeo lubi ostatnio prowokować do snucia teorii spiskowych. Najpierw przedłużająca się premiera Giulii, a potem mnóstwo spekulacji na temat pierwszego SUV-a włoskiej marki. Od kilku tygodni wiadomo wreszcie, że powstanie. Wiadomo też jaką będzie nosił nazwę. A silniki? 

Pierwszy w historii SUV Alfa Romeo zadebiutuje podczas targów motoryzacyjnych w Los Angeles w listopadzie, ale już dziś wiemy, że będzie nosił nazwę Stelvio i że powstanie na na płycie podłogowej Giorgio – tej samej, którą użyto do budowy Giulii. Również silniki powinny być wspólne dla obu aut. Tak, 2.9 V6 o mocy 510 KM również jest brany pod uwagę!

A Giulia? Pierwsze egzemplarze powinny zjechać z taśm montażowych dosłownie na dniach.

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo czekam na nowe modele Alfy Romeo i żałuję, że FCA nie przewiduje równie świetlanej przyszłości dla Lancii…

 

 

agier

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...