Test: Skoda Octavia RS 245 KM – po prostu przyciąga

To nie jest samolot ani superman. To superwoman! Octavia RS 245, bo o niej mowa, łapie za serce i przyciąga wzrok, choć mam wrażenie że to przyciąganie jednak nie jest dla niej korzystne.

 

Mieliśmy już Octavie RS, potem Octavie RS230, a teraz mamy wersję RS245. Podtrzymując pewien żartobliwy tekst jednego z dziennikarzy, który przeczytałem w sieci, całkiem możliwe że za rok powitamy kolejną Octavię – tym razem z oznaczeniem RS260. Takie nazewnictwo jest dla mnie conajmniej dziwne, ale domyślam się, że chodzi o pewien marketingowy efekt „wow”.

Octavia RS245 sama w sobie jest już ładna (nie piękna), ale widząc ją odzianą w czerwony lakier moje serce zaczyna bić mocniej. Wiadomo przecież, że nawet szybkie samochody, jeżeli są w kolorze czerwonym, są po prostu szybsze.

 

 

Dlaczego nie uważam że Octavia III po liftingu jest ładna? To sprawka dziwacznego wyglądu dzielonych lamp przednich. Ja wiem, że taki wygląd nie wpływa na pracę silnika, ale mnie osobiście nie przypadł do gustu i nie ratuje tego nawet wersja RS. Myślałem, że z biegiem czasu jakoś się przyzwyczaję, ale jednak moje poczucie estetyki cały czas podpowiada mi że przód Octavii jest wprost pisząc – brzydki. To oczywiście moje prywatne zdanie, którego nie należy się kurczowo trzymać, ale niesmak pozostał.

Pomijając ten nieszczęsny wygląd reflektorów, ze spokojem stwierdzam, że reszta auta z zewnątrz wygląda bardzo atrakcyjnie (i nie zmienia się to od pierwszych Octavii III RS). Czarne wykończenia ramek okien, grilla, lusterek bocznych, końcówek układu wydechowego, a dla wersji Combi także relingów dachowych robią doskonałą robotę i jeszcze bardziej podkreślają sportowy charakter auta. Wisienką na torcie są dziewiętnastocalowe obręcze ze stopów lekkich o wzorze XTREME.

 

 

Testowana Octavia wyposażona jest w dwulitrowy benzynowy silnik o mocy 245 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 370 Nm oraz siedmiostopniową automatyczną przekładnię DSG. W stosunku do poprzedniczki moc zwiększono o 15KM, natomiast moment obrotowy o 20Nm, a poprzednio DSG miało 6 biegów.

W normalnej jeździe praktycznie nie czułem różnicy pomiędzy obydwoma samochodami. Trzeba również podkreślić, że wersja RS245 standardowo wyposażona jest w elektrohydraulicznie kontrolowaną blokadę mechanizmu różnicowego VAQ.

Mógłbym przepisywać tu informacje prasowe lub na powstałych już materiałach dziennikarzy, że Octavia RS245 naprawdę dobrze spisuje się na torze, ale tego nie zrobię. Wiem, że auto posiadające sportowe zacięcie aż kusi by sprawdzić jego możliwości, jednak pomimo bycia na torze nie dane mi było tego sprawdzić. Raz, że tor był krótki i służy bardziej do doskonalenia techniki jazdy, a dwa że nie chciałem wykorzystywać auta testowego niezgodnie z regulaminem.

 

 

Jak już wcześniej wspomniałem w jeździe miejskiej nie widzę specjalnie różnicy pomiędzy wersją RS245, a 230. Jedyną różnicą, która wychwyciłem to taka, że przy gwałtownej jeździe w trybie sport wersja RS245 nie „prycha” z tłumików. Mimo że u poprzedniczki dźwięk „prychania” był podkręcony przez głośniki to jednak szkoda że w nowszej wersji tego tak nie słychać.

Sama jazda Octavią RS245 jest bardzo przyjemna. Inżynierowie doskonale zdają sobie sprawę, że w większości przypadków auto ma być komfortowe i niejednokrotnie rodzinne. Zawieszenie całkiem nieźle radzi sobie z nierównościami na drodze, ale zdarza się, że od czasu do czasu przy przejeżdżaniu przez nierówności słychać lekkie puknięcia. I choć może być to tylko złudzenie mam wrażenie, że Octavia RS245 ma ciut sztywniejsze zawieszenie niż wersja „cywilna”. Jest też niżej zawieszona o 15 mm. Ostrzejsze zakręty nie robią na tym aucie żadnego wrażenia i przy większej prędkości nie ma specjalnego problemu z ich pokonaniem.

Natomiast bardzo zdenerwowała mnie jedna rzecz. Przy normalnej miejskiej jeździe w trybie eco, dwa razy zdarzyło  mi się, że musiałem nagle zmienić pas ruchu. Przyzwyczajenie bierze górę i chcąc szybko zrobić manewr, energicznie nacisnąłem na pedał gazu. Od momentu naciśnięcia do przyspieszenia minęła pewnie sekunda z małym hakiem, ale to trochę dziwne uczucie, kiedy wciskam gaz i auto dopiero po chwili przypomina sobie do czego ten pedał służy. Na szczęście do dyspozycji miałem jeszcze tryb Normal, Sport oraz Indyvidual, które zapobiegały takiemu zachowaniu.

 

 

We wnętrzu auta najbardziej rzuca się w oczy duży ponad 9-calowy wyświetlacz systemu nawigacji satelitarnej Columbus, który jest niemal wtopiony w całość kokpitu. I moim zdaniem wygląda to całkiem dobrze. Choć i tu znalazłem mały minus. Pozbycie się fizycznego przycisku/gałki służącej do przyciszenia lub podgłośnienia traktuję jako zbrodnię. Podczas jazdy trudno mi było trafić w odpowiednie miejsce na ekranie monitora aby ściszyć dany utwór i chcąc nie chcąc musiałem chwile skupić wzrok gdzie mam kierować palec. Ciekawym patentem jest również możliwość zmiany utworu czy stacji radiowej gestem ręki. Na samym początku trzeba trochę poćwiczyć tę umiejętność, ale po jakimś czasie dostarcza ona trochę rozrywki w korkach.

Różnych systemów w aucie jest bez liku, natomiast skupię się na dwóch za dopłatą 1600zł. Po pierwsze Infotainment Online, które pokazuje korki w czasie rzeczywistym, a także pogodę oraz ceny paliw. Drugi z nich to pakiet Care Connect, dzięki, któremu możemy połączyć się z dyżurującym całą dobę konsultantem infolinii. Ważniejszy jest jednak fakt, że w przypadku wypadku, samochód sam zaalarmuje odpowiednie służby. Nowością w Skodzie jest również zdalny dostęp do samochodu za pomocą aplikacji.

 


Octavia RS245 daje dużo frajdy z normalnej jazdy, jak i tej bardziej sportowej. Jest dobrze wyposażona i dobrze złożona (w czasie jazdy nie skrzypiał ani jeden plastik). Nie można jej także odmówić komfortu i sportowego charakteru. W trybie eco RS potrafi „wypić” w mieście nieco ponad 9 l/100 benzyny (choć przyznaje że specjalnie eco nie jeździłem).

Mam trochę mieszane uczucia co do tej wersji. Niby jest to najmocniejsza Octavia w historii marki, ale gdzieś ten polot RSa zaczyna ginąć. Nie wiem czy jest to spowodowane liftingiem czy jakimiś innymi ograniczeniami koncernu, ale idzie to chyba w złą stronę.

Mimo kilku minusów, gdybym miał odpowiednie fundusze i duży garaż, Octavia RS245 na pewno znalazła by w nim miejsce.

Tomek Knapik

 

 

Wygląd: (6 / 10)
Wnętrze: (8 / 10)
Silnik: (7 / 10)
Skrzynia: (7 / 10)
Przyspieszenie: (8 / 10)
Jazda: (8 / 10)
Zawieszenie: (8 / 10)
Komfort: (8 / 10)
Wyposażenie: (8 / 10)
Cena/jakość: (6 / 10)
Ogółem: (74/100)

 

 

 

Dane Techniczne:

Silnik: R4
Pojemność: 1984 cm3
Moc: 245 KM/5000 obr./min.
Moment: 370 Nm/1600-4300 obr./min.
Skrzynia biegów: Automatyczna, 7biegowa
0-100 km/h: 6,6 s
Prędkość max.: 250 km/h
Cena: ok. 163000 PLN

 

PS. Za pomoc w realizacji zdjęć dziękujemy MotoPark Kraków (ul. Rzepakowa 4R, Kraków) oraz Tomkowi Bieleckiemu za użyczenie obiektywu.

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.