Audi RS4 już nie z V8 pod maską…

Dyrektor zarządzający quattro GmbH Heinz Hollerweger potwierdził, że następna generacja Audi RS4 nie będzie już napędzana przez widlastą ósemkę.  

Ekologia zakradła się już pod maski: Ferrari LaFerrari, Lamborghini Asterion, Maserati Quattroporte czy patrząc na niższą półkę – BMW M4. Czemu więc ma nie przyczepić się także do Audi RS4? Ano właśnie, zielona moda dotrze także tu. Jeżeli więc uwielbiacie dźwięk V8 w RS4 i planujecie niebawem zmienić samochód, to musicie się spieszyć. W kolejnej generacji modelu z quattro GmbH zobaczycie pod maską bowiem jedynie jednostkę V6 z… elektrycznie napędzanym doładowaniem.

Na szczęście moda na zielone nie dotrze na razie do Audi RS6 (nadal V8) i Audi R8 (nadal V10). Ponadto RS4 i RS6 mają być dostępne jako sedany. Pocieszeni?

agier

fot. Audi

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...