Wjechał A45 w filar na parkingu, a auto wezwało policję

Za własną głupotę często płaci się sporo. Tym razem nauczkę dostał młodzieniec, który postanowił “poświrować” na parkingu Mercedesem-AMG.

Niestety zabawa skończyła się na jednym ze słupów podziemnego parkingu w Elblągu. W sumie to nie dziwne, bo kierowca był pod wpływem narkotyków. Na szczęście nikomu nic się nie stało, oprócz uszczerbku blacharskiego w Mercedesie i innym aucie. Filar przetrwał wypadek bez szwanku.

Co ciekawe na miejscu dość szybko pojawiła się Policja, której tak naprawdę nikt nie wzywał. A przynajmniej żaden z uczestników lub świadków kolizji. Sygnał SOS w świat wysłał sam Mercedes, więc uderzenie musiało być solidne.

Jak sądzicie, system ten jest potrzebny w nowych samochodach? W tej sytuacji nie było to konieczne, chociaż dobrze, że 20-latek dostanie solidną karę za jazdę pod wpływem.

Konrad Stopa
Fot. Policja

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: