McLaren F1 LM-spec na sprzedaż. Może osiągnąć nawet $23 mln!

To jedna z najrzadszych wersji ultrarzadkiego McLarena F1. Auto jest na sprzedaż, ale oczekiwana cena transakcji jest iście kosmiczna!

9 sierpnia rozpoczyna się Monterey Car Week, a to oznacza jedno – aukcje klasycznych samochodów. Nie będzie to jednak giełda a la Słomczyn, bo pod młotek idą tam same białe kruki. Jednym z nich jest zaprezentowany tutaj Mclaren F1 z numerem nadwozia 018. Samochód, który jest symbolem końcówki lat 90. w motoryzacji będzie jedną z gwiazd tegorocznej edycji imprezy.

Ten samochód wygląda jak wersja LM wyprodukowana w liczbie 5 sztuk, ale to nie do końca prawda. Egzemplarz został przerobiony w fabryce na specyfikację LM już po zaprzestaniu produkcji F1. To jeden z dwóch takich przypadków, a przypomnę tylko, że ogółem powstało 106 sztuk McLarena F1. 64 z nich były dopuszczone do ruchu drogowego.

Ten samochód jako nowy trafił do klienta z Japonii w 1994 r. Ma niecałe 21 500 km przebiegu i cały czas był serwisowany przez macierzystych inżynierów. Oczywiście znana jest pełna historia wraz z dokumentacją przebudowy w latach 2000-2001 na wersję LM. W ramach tej przeróbki auto dostało pełny aerokit z dużym tylnym spoilerem oraz wzmocnienie silnika do 680 KM.

wdg logo autobaza

Darmowe Sprawdzenie VIN

Sprawdź wypadkową przeszłość pojazdu

mclaren02

Ten McLaren to nie lada gratka dla kolekcjonerów. Muszą oni jednak szykować potężne sumy, bo wycena domu aukcyjnego RM Sotheby’s oscyluje wokół $23 mln. Oznacza to, że ten F1 może zostać najdroższym brytyjskim samochodem w historii. Poprzedni rekord należy do Astona Martina DBR1 sprzedanego w 2017 za $22,5 mln.

Bartłomiej Puchała
fot. RM Sotheby’s

Dyskusja

komentarzy

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.