Premiery na Concorso d’Eleganza Villa d’Este

Po raz kolejny nad jeziorem Como we Włoszech odbył się słynny konkurs elegancji, na którym prezentuje się i sprzedaje najpiękniejsze samochody świata.

 

Oprócz wystawy aut klasycznych i oczywiście głośnych aukcji, Concorso d’Eleganza Villa d’Este to świetna okazja, by producenci mogli zaprezentować swoje przywiązanie do modeli historycznych. Jednym z tych, którzy co roku pokazują coś specjalnego, jest BMW. W poprzednich latach mieliśmy modele serii ‘Hommage’ takich legend jak M1, 328, czy 3.0 CSL. W tym roku z okazji 50-lecia debiutu modelu 2002 turbo na stoisku BMW można było podziwiać koncept 2002 Hommage. Już na pierwszy rzut oka widać, że opiera się on na M2, choć w komunikatach prasowych próżno szukać danych technicznych. Nawiązania do słynnego przodka można dostrzec z każdej strony: skrupulatnie wyciosane linie pasa przedniego i tylnego, proporcje nadwozia czy odnoszące się do oryginału malowanie dopełniają obrazu tej nowoczesnej rzeźby na kołach. Podobnie jak inne koncepty BMW Hommage pozostanie on muzealną ciekawostką, bez szans na produkcję seryjną.

Aston Martin, chcąc podkreślić zacieśniającą się współpracę z włoskim studiem stylistycznym Zagato, zaprezentował Vanquisha sygnowanego słynną ‘Zetką’. Vanquish sam w sobie jest synonimem szyku, stylu i elegancji, ale trzeba powiedzieć, że Zagato odwaliło kawał fantastycznej roboty. Nadwozie nabrało typowej dla Włochów ostrości, zwłaszcza w tylnej części. Na dachu oczywiście są charakterystyczne garby, a pod maską przybyło trochę czystej krwi rumaków – teraz jest ich równo 600. Jest to na razie koncept, ale w tej formie spokojnie mógłby trafić do produkcji, podobnie jak inne Aston Martiny Zagato z ostatnich lat.

 

Aston Martin Vanquish Zagato Premiery na Concorso dEleganza Villa dEste

 

To były dwie najgorętsze premiery tegorocznego konkursu, jednak warto także odnotować inne ciekawe koncepty. Renault pokazało nowe Alpine, które już niedługo ma być konkurencją dla Porsche Caymana, natomiast moje serce bezdyskusyjnie zdobyła zjawiskowa Alfa Romeo Disco Volante!

 

Bartłomiej Puchała

Fot: Aston Martin

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.