Odkryj z nami auto: Toyota Yaris

Toyota Yaris od lat bije się w segmencie aut klasy B z wielkimi sukcesami. Od niedawna często pojawia się na ulicach w odmianie hybrydowej. Ja jednak jeździłem rocznym egzemplarzem z konwencjonalnym silnikiem.

To już kolejny tekst z serii Odkryj z nami auto, która dotyczy używanych samochodów prosto z wypożyczalni – auta często zmieniają kierowców, więc i ich zużycie następuje szybciej niż zwykle. Jeśli nie interesuje Was Yaris, a inna Toyota, to na pewno będziecie zadowoleni, bo jest ich opisanych już kilka.

Toyota Yaris 20 1024x682 Odkryj z nami auto: Toyota Yaris

#egzemplarz

Nasza srebrna Toyota pochodzi z 2019 roku, a jej przebieg to tylko 9000 kilometrów. Nie to jest jednak najważniejsze. Najciekawsze znajduje się pod maską, gdzie pojawił się 1,5-litrowy motor benzynowy o mocy 111 KM. Przyznacie, że to dość przeciwny trend do hybrydowego lub downsizingowego.

Toyota Yaris 9 1024x684 Odkryj z nami auto: Toyota Yaris

#zalety

  1. Moc silnika
    Nie ma co się dziwić, że ponad 100 koni mechanicznych w miejskim aucie w 2020 roku robi wrażenie. Zwłaszcza, że motor ma aż 1,5 litra i 4 cylindry. To nie dzieje się już często. Moc 111 KM to naprawdę sporo jak na 1,1-tonowe nadwozie. Dzięki temu samochód jest bardzo dynamiczny. Jeździ się dzięki temu nim bardzo dobrze, zwłaszcza, że to przecież mieszczuch.  
  2. Automat
    Co ciekawe, silnik ten sprzężony jest z automatyczną skrzynią biegów. I nie jest to skrzynia typu CVT lub półautomat znany z małych aut segmentu A. To hydrokinetyk, który bardzo dobrze zastępuje kierowcę i dość wyczuwalnie zmienia biegi, ale nie robi tego zbyt nachalnie lub szarpiąc.
  3. Ciekawe wyposażenie
    Trzeba jasno sobie przyznać, że technologia na dobre wkroczyła w nasze życie. W motoryzację również i teraz nawet najmniejsze samochody mogą pochwalić się wyposażeniem znanym jeszcze nie dawno z dużo droższych aut. Przyczyniły się do tego też normy NCAP, które nie rozdają już tak chętnie gwiazdek na lewo i prawo. I tak dzięki temu w naszym Yarisie, który nie był wyposażony po sufit i nie kosztował kroci pojawił się m. in. w asystenta pasa ruchu, asystenta hamowania lub szereg poduszek powietrznych.

#wady

  1. Blacha drzwi
    Niestety wpływa to na wyciszenie wnętrza i same obcowanie z samochodem. Niestety trzaśnięcie drzwiami, zwłaszcza tymi tylnymi, powoduje zgrzyt zębów kierowcy i niezbyt miły dla ucha dźwięk. Yaris w tym aspekcie przypomina niestety bardziej auta z segmentu A jak Aygo niż droższe samochody (nawet te Toyoty).  
  2. Brak podłokietnika
    Niby błahostka, ale przy dłuższej podróży brakuje podłokietnika pomiędzy przednimi fotelami. Dobrze oprzeć prawą rękę nie tylko na kierownicy. Na szczęście to naprawdę drobiazg.  
  3. Słabo-widoczny ekran
    Ciężko mi określić czy to przypadłość wszystkich Toyot Yaris, czy tylko mojego egzemplarza, ale kilkucalowy ekran zamontowany był w stronę pasażera, a nie kierowcy lub równo na desce rozdzielczej. Słabe jest również podświetlenie tego dotykowego wyświetlacza, który w słoneczny dzień jest czasem po prostu niewidoczny.  

#eksploatacja

Niestety Toyota Yaris w odmianie benzynowej nie jest na tyle ekonomiczna co hybryda, ale nie ma się czego dziwić. 1,5-litrowy benzyniak w mieście pali nawet 7-8 litrów, ale biorąc pod uwagę możliwości jezdne i dynamikę to wcale to nie dziwi. Hybryda jednak paliłaby spokojnie o połowę mniej. Różnica jest również w cenie zakupu. Wersja Hybrid kosztuje kilkanaście tysięcy złotych więcej w salonie. Na rynku używanym ta różnica się zaciera. Rocznego Yarisa możecie dostać nawet za 40 tysięcy złotych, ale cena zależy od stanu, historii itp.

W Odkryj-auto doba kosztuje tylko 72 złote, więc spokojnie można samodzielnie sprawdzić jak taki benzynowy Yaris jeździ. Pamiętajcie też, że z kodem „Motopodprad” zaoszczędzicie jeszcze dodatkowe 10 procent.

Toyota Yaris 6 1024x694 Odkryj z nami auto: Toyota Yaris

#niespodzianka

Oczywiście gdybym jeździł Yarisem GRMN to manetki za kierownicą w ogóle by mnie nie zdziwiły. Patrząc jednak na szarą Toyotę z małymi kołami z zewnątrz ciężko oczekiwać takiego udogodnienia. Mimo to, w aucie takie znalazłem i pozytywnie mnie to zaskoczyło. Czy było użyteczne? Już mniej, ale lepiej coś mieć i samemu decydować czy chce się z tego korzystać.

Toyota Yaris 5 1024x682 Odkryj z nami auto: Toyota Yaris

#podsumowanie

Nigdy nie rozumiałem fenomenu Toyoty Yaris, ale akceptowałem, że auto może się spodobać kobietom i znaleźć swoje miejsce w historii miejskiej motoryzacji. Zawsze myśląc o nowych Yarisach i Toyocie sądziłem, że sens ma tylko wersja hybrydowa. Stwierdzam teraz, że to nieprawda, bo takie podejście azjatyckiej marki jest bardzo proklienckie. Dla ekomaniaków są wersje hybrydowe, a dla tradycjonalistów normalne silniki z niemałą mocą i staroświecką pojemnością. Dzięki czemu oferta Toyoty jest uniwersalna.

W tekście pojawił się samochód ze stajni wypożyczalni Odkryj Auto! Wielkie dzięki za taką możliwość i już zapowiadam, że to jeszcze nie koniec.

Konrad Stopa

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: