Moda na Oldtimery i Youngtimery – klasyka wraca do łask

Koncerny samochodowe nie przestają zachwycać fanów motoryzacji na całym świecie. Nowoczesne rozwiązania, widziane dzisiaj na materiałach wideo i największych targach samochodowych, jutro staną się częścią globalnego systemu komunikacji. Nie wszyscy jednak pragną celebrować to, co nowe. Istnieje pokaźna grupa kierowców, która z tęsknotą wspomina auta sprzed 40, 60 a nawet 80 lat.

Stare jest piękne. Ten mocno wyświechtany frazes idealnie wpisuje się w podejście miłośników motoryzacji do zabytkowych maszyn. Czym są zyskujące na coraz większej popularności Youngtimery i OldTimery? Te pierwsze, to auta stare, ale jeszcze nie zabytkowe. Tym mianem określa się samochody produkowane w drugiej połowie XX wieku. Na miano OldTimerów zasługują z kolei samochody, które pochodzą z początków minionego stulecia i powstawały, mniej więcej, do końca lat pięćdziesiątych. Za przykład niech posłuży znany i kochany Fiat 126p, nazywany także maluchem. YoungTimer jak się patrzy.

Zabytkowy samochód to swoista klasa sama w sobie. Trochę jak posiadanie skórzanej tapicerki, tyle, że tysiąc razy lepiej. Myli się jednak ten, kto uważa, że zakup samochodu sprzed epoki to droga usłana różami. Owszem, posiadając podstawowy zakres narzędzi można pokusić się o naprawę mniej skomplikowanych mankamentów OldTimera i YoungTimera. Powinien temu podołać każdy, kto ma odrobinę czasu i chęci. Niestety problem pojawia się w przypadku większych niedogodności, o które wcale nie jest tak trudno. Wtedy sprawa robi się naprawdę poważna. Przede wszystkim, dlatego, że znaczna część współczesnych mechaników, zabierając się za naprawę samochodu korzysta z pomocy laptopów. Wymaga tego chociażby skomplikowana elektronika implementowana we współczesnych konstrukcjach. Specjaliści nie posiadają wiedzy i umiejętności pozwalających im bez problemu zadbać o stan techniczny zabytkowego auta. Klasyczne maszyny wymagają znacznie więcej uwagi.

Pierwszy problem stanowi dostępność części. O ile nie zależy nam na oryginalnych, pochodzących z konkretnego modelu elementów, nie ma jeszcze tak dużego problemu. Zamienników na rynku nie brakuje. Gorzej, jeżeli stawia się sobie za punkt honoru odrestaurowanie samochodu, co do joty. Wtedy może zdarzyć się tak, że na poszukiwaniach konkretnego elementu upłynął tygodnie, miesiące a może i lata. Oczywiście nie obędzie się bez pomocy specjalistów. Tutaj jednak czeka was nie lada ciekawostka. Miejsc zajmujących się restaurowaniem samochodów przybywa i to w niezwykle szybkim tempie. „Naszym celem jest przywrócenie blasku maszynom, które lata swojej młodości mają już dawno za sobą. Naprawa tego typu, wraz z konserwacją maszyny, to praca na wiele tygodni. Uzyskany efekt jest jednak tego wart” powiedział specjalista działający w zakładzie tapicerskim Tapex Design.

Zaskakujące są osiągi starszych maszyn. Youngtimery palą niezwykle mało paliwa. Do przejechania 100 km starcza im zaledwie pięć litrów benzyny. Podobnych wyników może pozazdrościć pokaźna grupa współczesnych maszyn. Z całą pewnością jest to zasługa znacznie mniejszej wagi początkowej auta i braku obciążającej całą konstrukcję elektroniki.

Nie są to jednak, co nie ulega wątpliwościom, auta do jazdy na co dzień. Przede wszystkim ze względu na kruchą konstrukcję, której w razie awarii na drodze, może nie udać się naprawić od ręki. Są to raczej maszyny, którymi warto pochwalić się w związku z jakąś specjalną okazją – targami samochodowymi, zlotami miłośników motoryzacji, ewentualnie wybrać się na jakąś krótszą, podmiejską przejażdżkę. Niezależnie od sposobu użytkowania, właściciel takiej maszyny powinien wiedzieć, że posiada auto z charakterem.

Nowe samochody w pierwszym roku tracą na wartości nawet połowę swojej ceny. Objęty prawidłową opieką silnik modelu z lat 60 będzie dobrze pracował przez wiele lat. Jeżeli klasyka utrzymujemy w dobrym stanie poddając go odpowiedniej renowacji aut, z wiekiem może zacząć zyskiwać w cenie.

Niezależnie, czy planuje się codzienną jazdę, czy okazjonalne wyjazdy na zloty klubowe – posiadanie zabytkowego samochodu okazuje się dobrą inwestycją. Wybranie odpowiedniego modelu bywa czasochłonne, jednak satysfakcja z posiadania tak charakterystycznego i indywidualnego sprzętu jest rekompensatą za cały czas i energię poświęconą na naprawy.

Źródło: tapexdesign.pl / art. ekspercki

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: