McLaren Artura – pierwszy wypadek

To kiedyś musiało nastąpić – pierwszy wypadek McLarena Artura. I to porządny, bo dzwon w BMW.

Wszystko miało miejsce w Hiszpanii, ale auto było brytyjskie (rejestracja z UK i kierownica po prawej stronie). Na szczęście nic nikomu się nie stało oprócz uszczerbku finansowego. Po prostu na jednym z zakrętów McLaren zjechał na przeciwny pas i uderzył w BMW E39.

Artura wypadek 1024x501

Wynika więc, że to raczej wina kierowcy brytyjskiego supersamochodu. W końcu opanowanie 671 KM i sprintu do setki w 3 s, to nie prosta sprawa. Plotki twierdzą, że auto niedawno pojawiło się na festiwalu prędkości w Goodwood.

Konrad Stopa
fot. Supercar.fails
źródło: Namasce.pl

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: