Elektryczny Mustang Mach-e to nie żart

Plotki na temat elektrycznego Mustanga krążyły w sieci od dawna. Nie do końca w nie wierzyliśmy, ale teraz już nie ma odwrotu. Ford Mustang Mach-e dostał osobną stronę www i ktoś zapomniał ją ukryć.

Stąd też elektryczny Mustang nie jest już dla nas niespodzianką. Wiemy jak będzie wyglądał (nawet w środku), a także znamy jego pełną specyfikację. Pokrótce postaram się przedstawić najważniejsze rzeczy.

Patrząc na karoserię Mustanga Mach-e to całkiem nowy samochód – większy, bardziej obły i co ciekawe – pięciodrzwiowy. Do ulubionego pony cara nawiązują tylko symbole Mustanga. Ja patrząc na facjatę tego samochodu widzę w światłach na przykład nowego Focusa.

Jak się Wam podoba?

Ford Mustang mach e 2 1024x459 Elektryczny Mustang Mach e to nie żart

Innowacyjnie jest z tyłu samochodu, ponieważ auto bardziej przypomina SUVa niż znane coupe. Zostały jedynie legendarne pazurki w formie reflektorów. I ma to powiem szczerze swój klimat, ale nadal jestem w szoku na temat premiery całego modelu.

Wnętrze, jak na elektryczny samochód przystało, jest pełne elektroniki i multimedialnych ekranów (zarówno za kierownicą, jak i na desce rozdzielczej). Pionowy wyświetlacz to coś innowacyjnego patrząc na markę Ford, ale powiedzmy szczerze – przypomina innego producenta popularnego w USA.

Ford Mustang mach e 3 1024x461 Elektryczny Mustang Mach e to nie żart

Znamy nawet ceny tej wariacji na temat Mustanga. Auto minimalnie będzie kosztować 44 tysiące dolarów z zasięgiem około 370 km. Osiągi? 5 sekund do setki i dwa warianty napędu – RWD i AWD.

Mocniejsza wersja o zasięgu 482 km (osiągi podobne) będzie droższe o około 6 tysięcy dolarów.

Co ciekawe auto będzie oferowane również w wersji GT, ale nie znamy jej szczegółów oprócz ceny. To najdroższa odmiana za 60500 USD. ††

Samochód zadebiutuje w weekend na salonie samochodowym w Los Angeles, a w odpowiednim czasie ma trafić również do Europy.

Konrad Stopa
fot. Ford USA

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: