DS 9 – francuski sedan klasy premium wyceniony

Znamy oficjalne ceny nowego sedana, jak na razie z rynku francuskiego. Czy DS 9 ma szansę na rynkowy sukces wśród wymagających klientów?

Od kiedy miałem okazję sprawdzić DS 7 Crossback śledzę z uwagą poczynania francuskiej marki. Wiem, że ten SUV sprzedaje się raczej poniżej oczekiwań w innych krajach niż Francja, ale to nie ostatnie słowo DS-a. Żeby zwiększyć szansę na ugruntowanie swojej pozycji DS wprowadza na rynek model oznaczony cyfrą 9. To limuzyna oparta na architekturze EMP2 podobnie jak Peugeot 508.

To nie znaczy, że DS oferuje dokładnie to samo co Peugeot. Przykładowo w ‘9’ jest system skanujący drogę przed autem w celu jak najlepszego tłumienia nierówności. DS poszedł dalej w kwestii oświetlenia LED, które ma kilka ustawień w zależności od warunków w jakich samochód się znajduje. To będzie ciekawa rzecz do sprawdzenia w bezpośrednim kontakcie z samochodem. Z zewnątrz jak i wewnątrz bez trudu widać podobieństwo do SUV-a DS 7 Crossback. Limuzyna wygląda jednak bardziej szlachetnie i na pewno lepiej trafia w mój gust. Jednak SUV to nie to samo co klasyczny sedan.

DS 9 będzie hybrydą plug-in

Podstawową wersją ma być hybryda plug-in z pojedynczym silnikiem elektrycznym. To dobrze znany zespół wykorzystywany w tej chwili w SUV-ach koncernu PSA. Moc 225 KM powinna być wystarczająca, ale później dołączą mocniejsze warianty. Drugą opcją będzie model o tej samej konstrukcji, ale mocy 250 KM. Najciekawsza wydaje się opcja Performance. To nic innego jak nieco wzmocniony zestaw silników, które niedawno testowaliśmy w Oplu Grandland X Hybrid4. Tamto auto ma 300 KM, a w DS ma mieć ich aż 360. Moc będzie przenoszona na wszystkie koła za sprawą silnika elektrycznego umieszczonego przy tylnej osi. Będzie to więc taki trochę oszukany napęd 4×4 dostępny w ograniczonym zakresie.

W DS wnętrze może być urządzone na kilka różnych sposobów w zależności od preferencji klienta. Francuska marka nazywa te linie stylistyczne ‘Inspiracjami’ i nazywa je od słynnych dzielnic Paryża. Jest więc opcja Bastille oraz Rivoli, a także Performance wzorem Crossbacka. W zależności od wyboru tapicerka będzie skórzana lub z alcantary, a klient będzie dobierał do tego resztę wystroju i kolorystykę.

W tej chwili DS 9 jest już dostępny w macierzystym kraju. Produkowany w Chinach sedan kosztuje tam od 47 700 euro (ok. 213 tys. zł). Najdroższe odmiany z napędem na wszystkie koła będą kosztować od 68 400 euro (ok. 305 tys. zł). Jest zatem trochę droższy niż krytykowany za cenniki Peugeot 508. To nie wróży dobrze, ale poczekajmy na polskie cenniki. U nas DS 9 będzie dostępny od czerwca, ale pierwsze egzemplarze dotrą do klientów we wrześniu 2021.

Bartłomiej Puchała
fot. DS Automobiles

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.