Aston Martin DBS GT Zagato – motoryzacyjne jajko Fabergé

Po raz kolejny Zagato po swojemu zrobił stylizację Astona Martina. Jak zawsze udało mu się…

Aston Martin DBS Superleggera już sam w sobie jest wyjątkową maszyną do przemierzania dróg. Zagato za każdym razem musi użyć swojej magii, żeby jeszcze uwypuklić jego cechy. Tak zrobiony Aston Martin jest czymś w rodzaju jajka Fabergé – nawet jak masz siano, to niekoniecznie możesz takiego kupić. No i trzeba być trochę szalonym, żeby to zrobić.

Zagato dodał kilka elementów charakterystycznych dla siebie. Najbardziej widocznym jest grill o fakturze rombów, a w tylnej części finezyjne światła znane już z poprzednich Astonów Zagato. Znalazło się miejsce na ‘bąbelkowy’ dach, a emblematy z przodu i z tyłu wykonane są z prawdziwego złota. Do tego felgi o wzorze, który mogli wymyślić tylko Włosi.

W środku niemal każda powierzchnia pokryta jest wściekle czerwoną skórą. Sporo jest też karbonu, a dekorację tworzą elementy metalowe drukowane w 3d. Ich wykonanie to ponad 100 godzin pracy, a potem trzeba je jeszcze wypolerować. Pod maską bez zmian – 5,2 l V12 twin turbo o mocy 760 KM.

aston martin dbs gt zagato 1024x576 Aston Martin DBS GT Zagato   motoryzacyjne jajko Fabergé

Ciekawostką jest pokazany na zdjęciu głównym historyczny model DB4 Gt Zagato. To fabrycznie nowy samochód, który rzemieślnicy Aston Martina tworzą ręcznie na wzór oryginału. Dokonano w nim jedynie subtelnych zmian np. wanienki foteli zrobione są z karbonu.

Bartłomiej Puchała
fot. Aston Martin

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.