Wreszcie jest! Mazda MX-5!

To bez wątpienia jedna z najgorętszych premier tego roku. Samochód-historia, marzenie niejednego miłośnika czucia drogi całym ciałem, perfekcyjny roadster, a prywatnie moja miłość. Mazda MX-5 w nowej budzie wreszcie ujrzała światło dzienne. Efekt jest olśniewający!

Nowa MX-piątka jest – zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami – o 100 kg lżejsza (teraz 1050 kg), 105 mm krótsza (teraz ma 3915 mm), 20 mm niższa (teraz 1235 mm) i 10 mm szersza (teraz 1730 mm) od poprzedniczki.

Samochód dostępny będzie z 6 stopniową skrzynią manualną i automatem, a dzięki lekkiemu zawieszeniu (z przodu podwójne wahacze poprzeczne, z tyłu oś wielowahaczowa) prowadzenie ma być jeszcze bardziej pewne. Podczas premiery auto przywdziane było w lekki materiałowy dach, ale ma też pojawić się wersja z hardtopem. I na tym koniec części oficjalnej. Teraz czas na spekulacje.

1

Japończycy nie podali jeszcze oficjalnie do wiadomości informacji o palecie silników, która będzie dostępna w MX-5. Podobno na początku ograniczą się do dwóch jednostek benzynowych o pojemnościach: 1,5-litra 135 KM i 2-litry 165 KM, a w późniejszym czasie być może do gamy dołączy… diesel.

Cena nowej MX-5 w podstawie będzie oscylowała prawdopodobnie wokół 100 tys. zł. Więcej szczegółów poznamy na salonie samochodowym w Paryżu.

Foto: Hildebrandt/Lorenz

 Poprzednie generacje MX-5 nadal wyglądają bardzo smacznie/ fot. Mazda

 

agier

fot. Mazda 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoi obecnie jedynie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...