Hyundai Kona rzuca wyzwanie Toyocie i Nissanowi

Nowy crossover Hyundaia wygląda ciekawie i wnosi nową jakość do ciasno obsadzonego segmentu, w którym liderami są Nissan Juke i Toyota C-HR.

 

Zabawkowy wygląd jest coraz bardziej w cenie jeśli chodzi o miejskie crossovery. Prym w segmencie wiodą odważnie narysowane samochody jak Nissan Juke i Toyota C-HR. Teraz do stawki dołącza Hyundai Kona, który w dziedzinie designu może stanąć z nimi w jednej linii. Z przodu podzielone na dwie części reflektory główne mogą kojarzyć się z Citroenem C4 Cactus, ale z tyłu wykorzystano lampy z motywem typowym dla Hyundaia, choć też rozbito je na dwa klosze. Do tego efektowne plastikowe osłony, duży grill i jaskrawe barwy lakieru nadają niepowtarzalny charakter temu autku.

W Europie pod maskę Kona trafią silniki benzynowe T-GDI: 1-litrowy o mocy 120 KM, 1.6-litrowy o mocy 177 KM oraz turbodiesel 1.6 110 lub 136 KM. W zależności od wersji będzie dostępny napęd na obie osie, a w przyszłości gamę uzupełni hybryda. Platforma, na której zbudowano Kona to całkowicie nowa konstrukcja, która trafi także do bliźniaczego modelu Kia Stonic.

 

2018 hyundai kona 1024x576 Hyundai Kona rzuca wyzwanie Toyocie i Nissanowi

 

Kona dostanie wszystko co koncern Hyundaia ma obecnie do zaoferowania np. Apple Car Play, wyświetlacz head-up, zestaw systemów asystujących kierowcę oraz, w zależności od wersji, ekran systemu infomedialnego w rozmiarze od 5 do 8 cali. Zaletą Hyundaia Kona ma być też najlepsza w klasie przestrzeń dla pasażerów i duży bagażnik.

Hyundai Kona pojawi się w europejskich salonach pod koniec roku. Jako pierwsi będą go mogli kupić Koreańczycy, gdzie dostawy do klientów rozpoczną się już w lipcu.

 

Bartłomiej Puchała

fot. Hyundai

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.