Znalezione: Audi 100 C3 Turbo

Rozpoczynając przygodę z youngtimerami warto spojrzeć życzliwym okiem w stronę niemieckiego “kanciaka”. Choć wolę budę Avanta, w przypadku tego sedana uwagę przykuwa “uturbiona” benzyna i symboliczny przebieg. Niemiec płakał jak sprzedawał… 

Audi 100 C3 to już klasyk. W dodatku rzadko spotykany na polskich drogach, na których do dziś króluje Audi 80 “w te-de-iku”. Trochę tego nie rozumiem, bo “setka” jest o wiele ładniejsza w swej brzydocie i bardziej komfortowa. Dochodzi do tego jeszcze ksywa “cygaro”, która – o ile spojrzymy na to szerzej – dodaje estymy temu modelowi.

Warto bowiem skupić się na tym wymyślonym przez polskich taksówkarzy przydomku. Bo skoro Audi 100 zostało nim obdarzone, to oznacza jedno – musi być wyjątkowe. Potrzebujecie dowodów? Proszę. Mercedes W115 – “Kubuś”, Mercedes W123 – “beczka”, Mercedes W124 – “baleron”, W140 – “prosiak”. I jedno Audi. Audi 100 – “cygaro”.

1167 Znalezione: Audi 100 C3 Turbo

“Cygaro” tak samo jak i “beczka” to ksywki nieprzypadkowe. Wynikają z… zaokrąglonych boków tych aut (tak, tak nie śmiejcie się!!!). Gdy staniecie jakieś 5 metrów przed “setką” i spojrzycie na jej facjatę, z łatwością zauważycie, że mniej więcej na wysokości reflektorów bok auta jest bardziej wypukły. I mimo, że nadwozie 100-tki przypomina budowane w epoce Gierka 15-piętrowce, jego wskaźnik oporu powietrza wynoszący 0,3 CX wprowadzi w zakłopotanie nie jedną współczesną konstrukcję.

Wewnątrz prezentowanego egzemplarza jest jeszcze bardziej oldschoolowo. Osobiście wolę 100-tkę z deską rozdzielczą od modelu C4, ale i prezentowana na zdjęciach tablica przyrządów Audi może się podobać, chociaż nie znajdziecie tam ani jednego zaokrąglenia. Automatyczna skrzynia w tamtych czasach mocno osłabiała osiągi i jeszcze mocniej zawyżała spalanie, ale “leniuch” przyda się do jazdy tą dostojną limuzyną.

293 Znalezione: Audi 100 C3 Turbo

Deska prezentowanej C3 

Audi 100 typ 44 1024x576 Znalezione: Audi 100 C3 Turbo

C3 z deską od C4. Prawda, że lepiej, ładniej, nowocześniej? 

Z zewnątrz “rudej” nie powinno uświadczyć się nawet pod lupą – wszystko to zasługa pełnego ocynku, stosowanego w Audi 100 od 1985 roku. Oczywiście zdarzają się zardzewiałe “cygara”, ale wynika to w 99 % z przewagi szpachli nad blachą. Kupując C3 warto więc przede wszystkim spojrzeć na podwozie, silnik – w poszukiwaniu ewentualnych wycieków – i zawieszenie, czyli tak naprawdę wszystko to, co może być nadmiernie wyeksploatowane na polskich dziurawych drogach. Bo jak przystało na auto z taksówkarską ksywą, 100-tka nie ma słabych punktów. Oczywiście poza sześciocyfrowymi przebiegami zaczynającymi się od 5, które najczęściej niestety odpowiednio skorygowano.

Większość C-trójek uzbrojona jest w słabowitą benzynę lub jeszcze bardziej cherlawego diesla. Prezentowany egzemplarz to jednak biały kruk. 2,3 benzyna z turbo rozwija w nim moc 165 KM, co w zupełności wystarcza do bardzo komfortowego (ten kto siedział w C3 ten wie) i dynamicznego podróżowania. Spalanie w mieście może przerazić, ale ja i tak nie dobijał bym tego samochodu gazem.

1167 Znalezione: Audi 100 C3 Turbo

Aby stać się właścicielem tej konkretnej “setki” wyposażonej w klimatyzację, automatyczną skrzynię czterobiegową, tempomat i mocny silnik trzeba wyciągnąć z portfela niemałą sumę. 44 tysiące PLN brzmi bowiem abstrakcyjnie. I nawet mały przebieg 27 tysięcy km., co zapewne tłumaczone jest tym, że Niemiec jeździł tylko do kościoła, tej wartości nie usprawiedliwia. Tym bardziej, że w tak rzadko używanym 25-letnim aucie wymiany mogą wymagać wszystkie elementy plastikowo-gumowe. Podsumowując, auto jest bardzo ładne, ale powinno być minimum czterokrotnie przecenione. Być może dlatego już tak długo nie może się sprzedać. Warto jednak poszukać zadbanego “cygara” – to wymierający gatunek w świecie e-papierosów…

 

aaaa Znalezione: Audi 100 C3 Turbo

 

link do ogłoszenia: kliknij 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz od niedawna Volvo S70 2.4 170 KM. Pomału rozstaję się z Audi A4 B5 1.9 TDI 115 KM i doprowadzam do stanu lux Audi A3 1.8 T 150 KM, choć chyba ma więcej mocy. Jeszcze nie wiem co z nim zrobię. Jakiś pomysł?