Oto Syrena XXI wieku

W zakładach AMZ Kutno trwają prace nad wskrzeszeniem polskiej Królowej Szos. Jak widać na załączonych zdjęciach, właśnie zaprezentowano prototyp nowej Syreny. Projekt ma więc szanse przejść do fazy produkcyjnej. 

Moda na powrót rynkowych evergreenów przyszła do nas z zachodu. Przyzwyczailiśmy się już do nowoczesnych wersji Garbusa, Mini Morrisa czy Fiata 500, czas więc na powrót na drogi rodzimej motoryzacji. Od kilkunastu miesięcy słyszymy o dwóch równoległych projektach – Warszawie i Syrenie XXI wieku. Projekt tej ostatniej wszedł chyba na wyższe stadium zaawansowania. Właśnie zaprezentowano prototyp auta.

Założenie jest proste. Przypominające pierwowzór nadwozie ma przyciągać wzrok i przenosić nas do pięknych czasów polskiej, nieupadłej motoryzacji. Lekka, ramowa konstrukcja, elementy zawieszenia z kompozytów oraz aluminium dawać mają natomiast poczucie bezpieczeństwa i nowoczesności. Producent zamierza montować w nowej Syrenie silniki małolitrażowe i elektryczne, a także – o ile projekt się rozwinie – nowoczesne, dające przyjemność w prowadzeniu zawieszenie wielowahaczowe przedniej i tylnej osi (w prototypie z tyłu zamontowano belkę wleczoną).

Syrena 3 Oto Syrena XXI wieku

fot. AMZ Kutno 

Według założeń AMZ Kutno, cena nowej Syreny powinna kształtować się w środku stawki samochodów dla indywidualistów. Można więc wnioskować, że będzie droższa od Fiata 500, ale tańsza od Mini. Producentowi życzymy samych sukcesów i przede wszystkim – żeby to auto nie było tylko tandetną kupą tworzyw sztucznych na kołach, ale przenosiło swoich użytkowników prosto w drugi kwartał XXI wieku!

Adam Gieras

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz od niedawna Volvo S70 2.4 170 KM. Pomału rozstaję się z Audi A4 B5 1.9 TDI 115 KM i doprowadzam do stanu lux Audi A3 1.8 T 150 KM, choć chyba ma więcej mocy. Jeszcze nie wiem co z nim zrobię. Jakiś pomysł?