Łada Niva Urban po liftingu

Rosjanie od 1977 roku produkują spartańską, ale bardzo dzielną w terenie Ładę Nivę. Samochód przeszedł właśnie kolejny lifting. Przed Wami Łada Niva w wersji Urban. 

Produkowana w zakładach AutoVAZ Łada Niva uchodzi za jedno z najtrwalszych i najdzielniejszych samochodów terenowych. Prosta konstrukcja powoduje, że Nivę naprawi nawet kowal.

Samochód przeszedł właśnie facelifting. Na zewnątrz Rosjanie dołożyli kolorowe zderzaki, nową atrapę chłodnicy i wycieraczkę tylnej szyby ze zmodyfikowanym ramieniem. Na piastach zamontowano 17-calowe felgi aluminiowe. Wewnątrz pojawiły się elektryczne szyby i klimatyzacja.

Żadnych zmian nie wprowadzono jednak pod maską. Nivę napędza ten sam, przestarzały silnik benzynowy o pojemności 1.7 -litra i mocy 82 KM. Niva przyspiesza do setki w 22 sekundy, ale kto by się tym przejmował. Pozostaje pytanie czy samochód oparty na ramie, w dodatku brzydki jak noc średniowiecza, potrzebuje w ogóle tych dodatków? Niva to w końcu nie crossover.

Adam Gieras

fot. Łada

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...