Krótka historia lakierów samochodowych

Większość nie zna ich nazw, ale widzi je codziennie. Niezliczone odcienie czerwieni, zieleni, szarości, bieli, czerni, złota i srebra to tak naprawdę kolor Vanilla Shake, Tahitan Pearl, czy Torched Penny. Samochody są wszędzie i tak samo kolory w których krążą naokoło, ich eleganckie wdzianka. Lakier to jeden z najważniejszych aspektów projektowania samochodu – odpowiednie lakierowanie może tworzyć różnicę miedzy luksusem a sportową użytkowością, może wóz dziadka w wymarzoną brykę nastolatka i na zawsze zmienić samochód z narzędzia do poruszania na deklaracje światopoglądu.

 

Rozglądając się jednak na drodze i po podjazdach sąsiadów łatwo stwierdzić, że wcale nie wszyscy jeżdżą w Technikolorze. Na myśl przychodzą raczej początki motoryzacji. Kiedy Henry Ford powiedział: „Każdy klient może otrzymać samochód pomalowany na dowolny kolor, jaki chce, tak długo, jak jest to kolor czarny”.Właściwie to można odnieść wrażenie, że świat cofnął się do czasów czarno białej palety kolorów. Biały był najpopularniejszym kolorem wybieranym przez kupujących samochody w Stanach Zjednoczonych. Zaraz potem czarny, szary i srebrny. Według ekspertów może wynikać to z powodu recesji na rynku. Ludzie po prostu nie chcą się afiszować. Dodatkowo wymyślny kolor to również wyższa cena. Skoro już wiadomo skąd wynika popularność konkretnych kolorów dziś, warto zastanowić się dlaczego trendy zależne są od bieżących wydarzeń jak recesja czy hossa.

W 1900 proces lakierowania był niezwykle skomplikowany a przez to wyjątkowo drogi. Metoda nakładania lakieru na samochody nie różniła się od tej stosowanej w przypadku powozów zaprzęgowych. Na pojazd nakładano oleje różnych formuł, które schły nawet kilka tygodni. Kolor utrzymywał się krótko szybko stając się zwykłą, wypaloną przez słońce żółcią, więc proces trzeba było często powtarzać. Kolorowy wóz był prawdziwym luksusem w tamtych czasach.Taki stan rzeczy trwał do czasu wynalezienia przez wspomnianego już wcześniej Forda emalii na bazie asfaltu, która byłą trwałą i szybko schła. Możliwe to było jednak wyłącznie w ciemnych barwach.Kolejny przełom nastąpił w czasach pokoju po I Wojnie Światowej, kiedy rynek motoryzacyjny mógł skierować swoje zainteresowanie z czołgów z powrotem na samochody cywilne. Wykorzystanie nowej, Chińskiej, metody wykorzystującej olej drzewny pozwalało przyspieszyć proces schnięcia.Kompletnym przełomem była współpraca General Motors z chemiczną firmą Dupont. Stworzone wtedy pyroksylina schła minuty zamiast godzin i umożliwiała mieszanie z kolorowymi pigmentami dzięki czemu możliwe było malowanie samochodu nawet na kilka kolorów jednocześnie.

Rozwój mocno wyhamował w 1929 roku – zaraz po załamaniu światowego rynku. Nastąpił powrót do czerni i ciemnych odcieni. Na szczęście nie na długo. Mimo niekorzystnych warunków ekonomicznych w 1930 roku na rynku pojawiły się farby na bazie metali. Były niezwykle drogie i zarezerwowane tylko dla najbogatszych, ale jak z każdym wynalazkiem – w miarę czasu zaczął się upowszechniać. Lata ’30 i ’40 to prawdziwy wysyp metalicznych lakierów – szczególnie po II Wojnie Światowej.W latach ’60 nastąpiło całkowite połączenie pop kultury z kolorami samochodów. Samochody stały się kultowym przedmiotem w filmach, na pokazach mody  i wśród celebrytów. Natomiast kryzys paliwowy wczesnych lat ’70 doprowadził do prawdziwego wysypu samochodów w palecie koloru brązowego.

Nie ma jednego, prostego powodu, dla którego biel i szarości powróciły po 2000 roku, ale szybki rzut oka na dzisiejsze gadżety codziennego użytku sporo może podpowiedzieć. Powrót bieli może być częściowo spowodowany przejęciem rynku elektroniki użytkowej przez firmę Apple. Bo końcu czemu nie dopasować koloru nowego samochodu do swojego iPhone’a, czy MacBook’a?

XXI wiek przyniósł wiele zmian. Chociażby folie ochronne aplikowane bezpośrednio na lakier samochodu, która konserwuje go i zabezpiecza przed wszelkimi uszkodzeniami. Na naszym rodzimym rynku jest już wiele firm specjalizujących się wyłącznie w oklejaniu samochodów. Przykłady tego typu realizacji można zobaczyć np. na http://multicovering.com

 

Źródło: multicovering.com / art sponsorowany

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: