Jaguar E-Type o mocy 400 KM – restomod idealny?

Mała, brytyjska firma połączyła klasyczne linie Jaguara E-type z nowoczesnymi podzespołami. Czy to ideał inżynierii?

W Wielkiej Brytanii powstał Jaguar E-type, który łączy najważniejsze cechy klasyki i nowoczesności. Nadwozie pochodzi z najlepszych lat designu aut sportowych, ale mechanika jest jak najbardziej współczesna. Taki pomysł na renowację E-Type’a miała firma Woodham Mortimer. Na co dzień WM restauruje Jaguary do stanu konkursowego zgodnie ze sztuką sprzed lat lub przygotowuje je do sportu.

Do budowy tego auta nazwanego WM Sport GT użyli nadwozia pierwszej serii E-type, w mojej opinii najładniejszej. Nie jest to jednak oryginalna blacha 1:1. Subtelne poszerzenia błotników zauważą chyba tylko fani modelu. Muszą pomieścić większe koła i szersze opony, ale dzięki temu auto upodabnia się do oryginalnej wersji Lightweight. Trochę inne są też zderzaki i ogólnie galanteria chromowana robiona na zamówienie.

Klasyczny dla tej serii Jaguara silnik 6-cylindrowy ma tutaj 4,7 l i moc 400 KM. Paliwo podawane jest przez 3 gaźniki Webera, każdy o dwóch gardzielach. Silnik ten sprawia, że Sport GT jest bardzo szybkie, choć nie znamy dokładnych liczb. Ciekawostką jest, że ten E-type ma autorską skrzynię manualną firmy WM o pięciu przełożeniach. Hamulce mają wentylowane, sportowe tarcze, 6 tłoczków z przodu i 4 z tyłu. Budowa wnętrza samochodu trwa 5 miesięcy, a jego głównymi składowymi jest skóra i alcantara. Customowe fotele także łączą klasyczny sznyt z nowoczesną wygodą. Przewidziano pasy bezpieczeństwa, choć w oryginalnym Jaguarze z tych lat ich nie było.

woodham mortimer e type 1 1024x576 Jaguar E Type o mocy 400 KM   restomod idealny?

Powstał na razie tylko ten jeden egzemplarz w kolorze Portofino Blue z czerwonym wnętrzem. Teraz firma szuka klientów na kolejne auta, które stworzy ściśle pod wymagania późniejszego właściciela. Cena w zależności od opcji waha się od 416 do 441 tysięcy dolarów.

Bartłomiej Puchała
fot. Woodham Mortimer

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.