Aston Martin nowym safety carem w F1

W nadchodzącym sezonie F1 wspólnie z Mercedesem obowiązki samochodu bezpieczeństwa będzie pełnił Aston Martin.

Świat Formuły 1 żyje transferami kierowców i obsadą pozostałych wolnych foteli w stawce, a tymczasem mnie najbardziej zainteresowała zmiana na czele kolorowego peletonu. Dosłownie na czele, bo chodzi o samochód bezpieczeństwa, który prowadzi wyścig podczas neutralizacji. Przez ostatnie kilkanaście lat w tej roli występowały kolejne modele Mercedesa w wersjach AMG. Od sezonu 2021 to już nie będzie takie oczywiste, bo w 12 z 23 wyścigów Berndt Maylander poprowadzi Astona Martina.

Wiąże się to z zacieśnianiem współpracy między oboma producentami, której podstawą jest 20% udziałów Daimlera w Astonie Martinie. Już od jakiegoś czasu w modelach AM występują silniki i technologia zapożyczona z AMG. Wracając do F1 to nie wiadomo jeszcze który model wcieli się w rolę Safety Cara. Mówi się o Vantage jako najbardziej oczywistym, ale tego dowiemy się gdy już sama firma z Gaydon potwierdzi informacje. Na razie mają one status niepotwierdzonych, ale dość pewnych. Warto dodać, że w tych rundach Grand Prix, gdzie jako SC wystąpią Astony, wozem medycznym ma być SUV DBX.

123 1024x664
fot. Mercedes-AMG

Resztę wyścigów jak do tej pory ‘obsłuży’ Mercedes-AMG GT R. Nie wiadomo dokładnie w którym wyścigu zadebiutuje Aston Martin. Zadecydują o tym głównie marketingowcy, bo marka chciałaby pokazać się w tych krajach, gdzie ma jakieś cele rynkowe do osiągnięcia. Tak czy inaczej przy dominacji Mercedesa fajnie będzie zobaczyć zmianę chociaż na pozycji Safety Cara. Zawsze to trochę urozmaicenia w Formule 1.

Bartłomiej Puchała
źródło: Racefans.net

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.