Jest takie powiedzenie, że obrazek może powiedzieć więcej niż tysiąc słów. Nie wyobrażam sobie naszych recenzji bez zdjęć testowanych aut. Poziom takich motoryzacyjnych fotek w Polsce jest bardzo wysoki, a jednym z dobrych strzelców jest Filip Blank.
Mój poziom robienia zdjęć jest powiedzmy satysfakcjonujący. W serii10 pytań do przepytywałem już sporą liczbę fotografów skupiających się na samochodach i innej maści motoryzacji. To zawsze świetni rozmówcy, którzy interesujących opowieści mają sporo, a jeszcze więcej fajnych modeli i modelek przed obiektywem.
1. Jakie było Twoje pierwsze auto i jak je wspominasz?
Moje życie tak się potoczyło, że miałem okazję studiować w USA. Moja studencka wiza pozwalała mi na zatrudnienie tylko na pół etatu na terenie szkoły, więc moje doświadczenia lekko się mijały z „amerykańskim snem”. Na szczęście, jeden z kolegów, który ukończył już szkołę i wyjeżdżał gdzieś daleko, odsprzedał mi swojego Plymoutha Voyagera za $1 i to był mój pierwszy samochód. Nic ekscytującego, ale nagłośnienie miał ok, a ja zamontowałem do niego subwoofer, więc przynajmniej fajnie się w nim słuchało muzyki.
Po powrocie do Polski przez długi czas nie potrzebowałem samochodu i wszędzie jeździłem rowerem. Dopiero przed narodzinami naszego pierwszego syna, zdecydowaliśmy z żoną o zakupie samochodu – praktycznego i bardzo rodzinnego Mercedesa C124.
2. Czy próbowałeś kiedykolwiek zaimponować komuś (np. dziewczynie) swoim samochodem?
Nie. Bardzo nie lubię spojrzeń kiedy jadę czymś drogim (na zdjęcia). Wolę poruszać się czymś starym, ale fajnym, co raczej wywołuje uśmiech albo uznanie niż spojrzenia pt. „tatuś mu kupił”.
Plymouth
3. Jakiego auta nie życzyłbyś nawet wrogowi?
Każdy samochód to przywilej więc wróg niech chodzi piechotą. Ale jeśli miałbym już coś wybierać, to pewnie jakieś radzieckie konstrukcje.
Mercedes stoi w garażu i wyciągamy go na wieczorne i weekendowe przejażdżki latem. Na co dzień jeździmy teraz naszym nowym zakupem – Porsche Cayenne 955 (pierwsza generacja z 2006 roku). Kupiliśmy ten samochód i robimy z niego przygodówkę na rodzinne wypady czyli tzw. turystykę samochodową.
5. Czy masz na koncie jakieś punkty karne?
Tak. 6. Ruszyłem spod świateł elektrykiem… ledwo musnąłem pedał przyspieszenia i miałem 79 km/h w mieście.
6. Co sądzisz o polskich kierowcach?
Polscy kierowcy są słabi i ja to słabo znoszę. A tak na serio to niestety bardzo nie lubię polskich kierowców. Ogólne chamstwo i brak kultury. Czasem wystarczy odpuścić gaz, żeby ktoś płynnie włączył się do ruchu, ale polski kierowca raczej doda gazu i zacznie trąbić. Wyjeżdżanie przed maskę na drodze wielopasmowej i nie patrzenie w lusterka to standard, ale najbardziej nie lubię kierowców jeżdżących środkowym pasem gdy prawy jest wolny.
Vw californiaVolvo V90 Filip BlankSkoda Filip BlankProsche Filip BlankMaserati Filip BlankBentley Filip Blank
7. Który z motoryzacyjnych mitów jest Twoim ulubionym?
Nie mam takiego…
8. Najciekawsza anegdota związana z motoryzacją?
Na jedną sesję musieliśmy się wybrać na południe Francji, żeby sfotografować bardzo fajne samochody. Pracowałem wtedy w magazynie motoryzacyjnym i sytuacja była na tyle poważna, że gdyby naczelny nie dostał wtedy przelewu, na który czekał, to nie mielibyśmy na paliwo, żeby wrócić do kraju. Wszystko skończyło się szczęśliwie i przywieźliśmy do domu genialne zdjęcia.
9. Motocykl czy samochód?
Tylko samochód.
10. Gdyby nie motoryzacja to…
Chciałbym być pilotem śmigłowca.
Filip Blank
Filip robi naprawdę sporo genialnych zdjęć, więc nie sposób było zakończyć rozmowy już. Z resztą sami obczajcie jego prace – KLIK. Poza tym sporo zdjęć z reklam marek w Polsce też jest jego autorstwa!
Co najfajniejszego w życiu fotografowałeś?
Od tej sesji mija już 10 lat, ale jeszcze nic nie przebiło fotografowania dwóch Bugatti na Mount Ventoux. To był totalny odlot.
Bugatti Filip Blank
Jakiemu samochodowi chciałbyś jeszcze zrobić fotki?
Najwyżej na mojej liście jest Mercedes CLK GTR gdzieś na górskiej przełęczy.
No i tego zdecydowanie Filipowi życzę! Jak najmniej mandatów za parkowanie tych fur, zawsze dobrej pogody, naładowanych baterii w sprzęcie i odpowiedniego światła!
Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Crosovery rządzą światem! Małe, duże, wszelakie. Jak coś jest crossoverem, to musi się sprzedawać. Tymczasem Renault do typowych elektrycznych mieszczuchów...
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.Zamknij