Premiera: polski samochód na wodór

Polscy inżynierowie z firmy RIOT Technologies zaprezentowali przed kilkoma dniami efekt ostatniego półrocza swojej pracy: samochód o napędzie wodorowym Premier.

 

Projekt powstał przy współpracy naukowców z AGH oraz Wojskowej Akademii Technicznej i prezentuje wysoki poziom innowacyjności. Premier jest napędzany siłą czterech silników elektrycznych umieszczonych przy każdym kole, dysponujących w sumie mocą około 270 KM. Co ważniejsze jednak, prąd pozyskiwany jest z ogniwa wodorowego umieszczonego w centralnej części pojazdu. Mówiąc o innowacyjności mam na myśli zbiornik na wodór, który objęty jest patentem Wojskowej Akademii Technicznej. Można w nim zmagazynować więcej gazu w jednostce objętości niż w dotychczas stosowanych zbiornikach kompozytowych działających pod olbrzymim ciśnieniem. Kto wie, może polska myśl techniczna pchnie do przodu rozwój technologii wodorowej na świecie?

 

premier

 

Samochód wcale nie wygląda źle oczywiście jak na warunki prototypu. Porusza się o własnych siłach, świeci, trąbi i funkcjonuje. Na pewno wypada lepiej niż bardziej „medialne” projekty typu New Warsaw czy AMZ Syrena, a powstawał niemal w ukryciu, w zaledwie pół roku. Celem projektu jest rozwijanie technologii na tyle, by w przyszłości móc tanio i efektywnie montować ogniwa wodorowe do samochodów seryjnych. Ważnym aspektem jest udział w projekcie wyłącznie polskich inżynierów i poddostawców. Jeśli tak ma wyglądać polska motoryzacja to ja jestem jak najbardziej na tak!

 

Bartłomiej Puchała

fot. Moto Show w Krakowie

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.